Stało się. To chyba nasza najdłużej trwająca rubryka. Witajcie w jubileuszowym, trzy setnym wydaniu Tego Słuchamy. Napisała je… cała redakcja!
Z okazji jubileuszu rubryki przygotowaliśmy także specjalną playlistę na Spotify z wybranymi przez naszych niezastąpionych redaktorów wyjątkowymi piosenkami.
Łukasz Mantiuk
Tamino – Habibi
Rok 2020 jest dziwny i wiele ciekawych albumów i piosenek miało premierę. Dla mnie jednak odkryciem jest belgijski artysta Tamino i jego debiutancki album Amir. Co prawda jest aż z 2018 roku, ale dla mnie zdecydowanie jest numerem jeden ostatnich miesięcy. Trochę czasu minęło więc oczekuje, że Tamino wkrótce mógłby zacząć myśleć o albumie numer 2? Tymczasem posłuchajcie cudownego Habibi.
Paweł Markiewicz
Zara Larrson – Love Me Land
Wybranie jednego utworu nigdy nie było prostsze. Jeżeli nic się nie zmieni przez trzy miesiące, to Love Me Land od Zary Larsson uznam za najlepszą kompozycję 2020 roku. Nikt, dosłownie nikt nie zachwycił mnie w tym roku jak szwedzka artystka. Love Me Land pokazuje to, co najlepsze w pannie Larsson. Nauczona porażkami z debiutanckiego albumu, wystrzeliła jak rakieta i stworzyła coś, co zostanie niedocenione, ale w wąskim gronie odbiorców zapadnie w pamięci na długie lata.
Aleksandra Piwowarczyk
The Pussycat Dolls – React
W jubileuszowym 300-wydaniu Tego Słuchamy, postawiłam na piosenkę, która króluje na mojej playliście nieprzerwanie od 7 lutego. Mowa o najnowszym singlu The Pussycat Dolls – React. Wraz z dniem oficjalnej premiery, numer stał się moim codziennym must have. Pierwszy od ponad 10 lat utwór amerykańskiej grupy, opowiada o burzliwym związku i pragnieniu miłosnego zbliżenia. Krytycy uznali to wydanie za udany powrót do muzyki, dodatkowo chwaląc zsynchronizowaną choreografię wideo oraz tło ognia i wody. W ramach promocji React, wydano również remiks wyprodukowany przez grupę Cash Cash oraz teledysk akustyczny.
Jagoda Dobrzyńska
Renata Przemyk & Grzegorz Turnau – Zazdrośni [Zazdrosna]
W tym roku Renata Przemyk kontynuuje swój jubileusz – trzydzieści lat pracy artystycznej. Z tej okazji, między innymi, wydała album Renata Przemyk i Mężczyźni – i to właśnie duet z Grzegorzem Turnauem „uderzył” mnie najbardziej. Mam na myśli utwór Zazdrośni [Zazdrosna]. Trafił do mojego życia w najbardziej nieoczekiwanym momencie i zapewne, jak siebie znam, pozostanie ze mną na długo… Może z Wami też?
Daria Radomska
Hundredth – Sleeping In
Dla mnie w ostatnim czasie #1 została ta właśnie perełka. Choć po drodze pojawiało się wiele świetnych utworów, które mną zawładnęły, ten króluje już od dłuższego czasu i bardzo chętnie do niego wracam.
Zespół Hundredth w początkach swojej kariery kojarzony był raczej z harcore’owego brzmienia, gdzie wokalista, Chadwick Johnson dosłownie wykrzykiwał z siebie serce. Ostatni album grupy, RARE (wydany w 2017) roku przyniósł ogromne zmiany w kształcie twórczości grupy. Okazało się, że Chad czaruje delikatnym wokalem, a ciężkie gitary zostały zamienione na przyjemną dla ucha elektronikę. Tak jest też w przypadku wybranego przeze mnie utworu. Amerykanie wzięli na warsztat piosenkę Sleeping In, wykonywaną w oryginale przez The Postal Service. Choć pierwotnej wersji nie można niczego zarzucić, wersja grupy z Południowej Karoliny chwyta za serce.
Don’t wake me, I plan on sleeping in.
Christian Cieślak
Lady Gaga – 1000 Doves
Skoro jest to wyjątkowe wydanie Tego Słuchamy, to nie może się ono obyć się bez piosenek, które dzięki wzbudzanym w Nas emocjom, staną się ponadczasowymi szlagierami. Kompozycja Lady Gagi jest skierowana do tych wszystkich, którzy nie potrafią prosić o pomoc, gdy zmagają się z przeciwnościami losu. 1000 Doves to wspaniały utwór, który zostanie ze mną na długo i mam nadzieję, że nie jestem w tych zachwytach osamotniony.
Dariusz Kozera
Hyolyn – 9LIVES
Dla mnie wybór najlepszego utworu tego roku był niezwykle prosty. Moja ulubiona koreańska artystka wydała w tym roku swój nowy minialbum. Jako tzw. prerelease single zaprezentowała kompozycję 9LIVES, czyli utwór, który moim zdaniem ma w sobie dosłownie wszystko. Zarówno sam tekst jak i konstrukcja piosenki opisuje stopniową walkę. Napięcie jest budowane od początku każdej zwrotki, sięga zenitu w refrenach, a pod koniec wszelkie emocje eksplodują. Dodatkowo uważam, że jest to kolejny raz kiedy Hyolyn udowadnia wszystkich jak nieziemskim wokalem zostało obdarzona i że doskonale wie jak wykorzystać jego pełen potencjał.
Kamil Mielczarek
Selena Gomez – Dance Again
Wyboru dokonałem spośród najstarszych tegorocznych piosenek, które pozostały na mojej ulubionej plejliście. Niepierwszy raz Selena urzekła mnie swoją muzyką. Dance Again to wesoły kawałek, który pokochałem po pierwszym przesłuchaniu płyty. Nadal chętnie go słucham i nie mam w planach przestać. Świetna piosenka przy której można się powygłupiać, bawić, tańczyć i śpiewać. W dodatku ma nietrudny tekst do nauki. Dla mnie to najlepszy, jednocześnie najbardziej energiczny utwór z ostatniego albumu.
Nikola Nina Skopowska
Dawid Grzelak – Lowcost
Ten rok był bardzo ciężki dla wielu muzyków, jednak bardzo ciężko mi było z niedawnych premier wybrać jedną piosenkę. Jednak Lowcost towarzyszy mi cały czas od jego premiery. Piosenka ta stała mi się szczególnie bliska od wywiadu z Dawidem, który miałam okazję przeprowadzić w sierpniu tego roku. Uważam, że Dawid jest muzykiem, którego zdecydowanie warto obserwować, bo ma bardzo dużo do pokazania i ciągle nie zwalnia tempa!
Iza Zadura
Bring Me The Horizon feat. Yungblud – Obey
Jestem ogromną fanką sposobu, w jaki Bring Me The Horizon z powodzeniem wchodzą z butami ciężkiego grania do mainstreamu. Każde kolejne wydawnictwo brytyjskiej grupy pod wodzą Oli’ego Sykesa przynosi soniczne zaskoczenie, ale wszystkie niezmiennie są doskonałej jakości. Do współpracy nad singlem Obey zespół zaprosił Yungbluda – jednego z najpopularniejszych artystów alternatywnych ostatnich lat, będącego przy tym prawdziwym głosem młodego pokolenia. Kawałek o rządowej opresji nad obywatelami jest satysfakcjonująco brutalny, a przy tym niezwykle chwytliwy.
Arek Zroślak
Dotter – Bulletproof
Cóż, jeżeli chodzi o jubileuszowe wydanie Tego Słuchamy to nie byłbym sobą, gdyby mnie przemycił eurowizyjnego akcentu. Mój wybór padł na Dotter, która walczyła o reprezentowanie Szwecji podczas tegorocznego konkursu. Wokalistce jednak nie udało się wygrać preselekcji, a nawet gdyby się tak stało to i tak nie miałby możliwości pokazać się międzynarodowej publiczności. A szkoda, bowiem Bulletproof miało wszystko aby namieszać w stawce – świetnie wyprodukowany utwór okraszony przyciągającym wzrok pomysłem na występ. Dodatkowo ten tekst – niby dość uniwersalny i mało odkrywczy, jednak w ostatnich miesiącach mocno się z nim identyfikuję. Czego chcieć więcej?
Just shoot me in the middle
Where my heart’s supposed to be
The choir sings forever rest in peace
Benita Laskowska
Machine Gun Kelly – I think I’m OKEY
Jest to utwór, którego zdecydowanie najczęściej słuchałam w przeciągu ostatnich kilkunastu miesięcy i kompozycja, za sprawą której pokochałam tego artystę. Mimo tego, że już Bad Things z Camilą Cabello zrobiło na mnie duże wrażenie to era Hotel Diablo i jego kontynuacja na najnowszym albumie Ticket To My Downfall zdecydowanie bardziej do mnie przemawiają, a punkowo-rockowym klimatem raper mógłby zawstydzić niejedna słynąca z tego nurtu kapelę. Warto zaznaczyć, że głównym producentem I think I’m OKEY jak i najnowszego albumu Ticket To My Downfall był nie kto inny jak Travis Barker, perkusista słynnej punkowej kapeli Blink-182.
Dominika Pawłowska
Queen + Adam Lambert – Who Wants To Live Forever
Who Wants To Live Forever to dla mnie jeden z najwspanialszych utworów grupy Queen. Wykonywany wspólnie przez Briana Maya i Freddiego Mercury’ego jest niezwykle podniosły i poruszający. Niemniej poruszająca jest ta piosenka w wykonaniu Adama Lamberta. Chodzi mi o wersję z wydanego 2 października pierwszego, wspólnego albumu formacji Queen + Adam Lambert, Live Around The World. Na wydawnictwie znalazł się wykon tego utworu z 2016 roku, kiedy to grupa wystąpiła na Isle of Wight Festival. Queen i Adam Lambert pojawili się na scenie 13 czerwca 2016, a więc dzień po tym, jak miała miejsce strzelanina w klubie nocnym w Orlando, w której śmierć poniosło pięćdziesiąt osób. Tragedia ta do tej pory uznawana jest za największy akt przemocy wobec społeczności LGBTQ. Lambert rozpoczął występ słowami “Ta piosenka jest dedykowana tym, którzy stracili życie ostatniej nocy w Orlando na Florydzie i każdemu, kto padł ofiarą bezsensownej przemocy lub nienawiści”. Wykon jest bardzo wzruszający, mam ciarki za każdym razem, kiedy słyszę go w słuchawkach, a ostatnimi czasy słyszę codziennie.
Patrycja Szydlak
Swiernalis feat. Piotr Rogucki – Ogrodnik
Swiernalisa dane mi było usłyszeć na żywo raz, gdy grał w Zabrzu support Krzysztofa Zalewskiego i wtedy uznaliśmy ze znajomymi, że to bardzo ciekawy artysta. Jednak jakoś tak wyszło, że nie śledziłam jego dalszej kariery. Gdy kilka tygodni temu ukazał się jego najnowszy krążek, kawałek Ogrodnik pojawił mi się gdzieś w podpowiedziach na Spotify. I przepadłam. Totalnie przepadłam. Tekst to świetna gra słowem i dopiero po którymś odsłuchu wyłapuje się wszystkie metafory. Kocham i ciągle zapętlam!
Wojciech Chaber
Krzysztof Zalewski – Annuszka
Krzysztof Zalewski wciąż uważa się za rockmana, ale Annuszka z jego najnowszej płyty Zabawa to taneczny hit! Syntezator wybija się na pierwszy plan, tworząc klimat retro i chwytliwą melodię, która zostaje w głowie na długo. A do tego klip w klimacie neo-noir, niczym z filmów Davida Lyncha, wyreżyserowany przez Monikę Brodkę i Przemka Dzienisa. Sztos!
Mateusz Mantej
The Roop – On Fire
Utwór który codziennie gości na mojej playliście od ponad pół roku. Utwór „On Fire” został wybrany by reprezentować Litwę w tegorocznym konkursie Piosenki Eurowizji. Z wiadomych względów konkurs się nie odbył, a bardzo szkoda. Uważam bowiem że ten kawałek z pewnością byłby czarnym koniem tegorocznej Eurowizji. Nowoczesne brzmienie i rytm to coś co rzadko spotyka się na tym konkursie a co na pewno zwróciłoby uwagę widzów i jurorów. Nie bez powodu zresztą kawałek ma już ponad 3 miliony wyświetleń na YouTubie.
Karolina Posytek
Natalia Przybysz – Ogień
Bez wątpienia jest to utwór, który towarzyszy mi już od dłuższego czasu, a właściwie od czasu wydania przez Natalię albumu Jak Malować Ogień, czyli prawie od roku. Zdecydowanie wybieram wersję bez teledysku. Dlaczego? Na pewno nie dlatego, że teledysk mi się nie podoba, bo jest świetny, ale dlatego, że wersja pierwotna, ta na albumie, jest dłuższa, czyli można cieszyć się prawie dwiema dodatkowymi minutami genialnych dźwięków, w porównaniu do wersji z teledyskiem (singlowej). Dużą zasługę w tym utworze ma Michał Pepol, który zagrał na wiolonczeli.
Michał Karasek
Dua Lipa – Levitating
Future Nostalgia Dui Lipy to bez wątpienia jeden z najlepszych albumów 2020 roku, a Levitating to utwór, który od razu, po pierwszym odsłuchu płyty, wpadł mi w ucho (nie licząc wcześniej wydanych singli). Taneczna kompozycja o tematyce miłosnej z odwołaniami do kosmosu, wniosła w moje życie dużo radości w okresie społecznego lockdownu, jakiego doświadczyliśmy w marcu i kwietniu. Choć od premiery Future Nostalgii minęło już blisko 7 miesięcy, chętnie wracam do Levitating, zwłaszcza że Dua przypomina o tym utworze, wydając jego remiksy we współpracy m.in. z Madonną, Missy Elliot czy DaBaby.
Sylwia Krzywonos
Hurts – Suffer
Spośród wielu naprawdę wyśmienitych premier tego roku, mój wybór padł na wrześniowy album brytyjskiego duetu Hurts. Na jedenaście utworów z Faith zdecydowanie wyróżnia się Suffer i od tego singla nie mogę się uwolnić. Suffer to kwintesencja twórczości Hurts, lekko eksperymentalny ze szczyptą inspiracji i brzmieniem Depeche Mode. Jako fanka obu zespołów, śmiało stwierdzam, że to jeden z najlepszych utworów jakie stworzyło Hurts. Wprost nie mogę doczekać się usłyszenia go na żywo podczas kwietniowej trasy, o ile pandemia pozwoli na jej zorganizowanie.
Miłosz Musiał
Oki feat. Gedz – Siri
Nie mogę wyjść z podziwu, w jak dynamicznym tempie swoją karierę rozwija Oki – jeden z najbardziej obiecujących raperów młodego pokolenia w naszym kraju. Zacznijmy od tego, że w tym roku dostaliśmy od niego aż dwa albumy. Mowa o styczniowym 47Playground oraz świeżutkim mixtape’ie 77747Mixtape. To właśnie z tego krążka pochodzi jeden z największych highlightów tegorocznych wakacji, a mianowicie utwór Siri. Ten kawałek ma w sobie coś co sprawia, że chce się go zapętlać, a na dodatek został opatrzony ślicznym teledyskiem autorstwa HDSCVM. Lektura obowiązkowa dla entuzjastów polskiego rapu!
Kacper Pelo
Conan Gray – Maniac
Jeśli miałbym wybrać tą jedną jedyną piosenkę, na której mam totalnego fioła, bez dwóch zdań odpowiem – Maniac Conana Graya. Odkąd ten utwór ujrzał światło dzienne, straciłem głowę dla tego artysty! To ten kawałek otworzył mi drogę to poznania jego dyskografii, więc darzę go również ogromnym sentymentem. Jeśli jakimś cudem o nim nie słyszeliście, koniecznie zacznijcie od tego numeru. Ale ostrzegam, gdy tylko go odtworzycie, nie tak łatwo będzie wyrzucić go z głowy! Szczerze mówiąc, myślę, że warto zaryzykować. Niecodzienny tekst, wspaniały wokal i teledysk inspirowany Michaelem Jacksonem… Mógłbym się tak rozwodzić cały dzień. Wszystko tworzy niesamowitą całość, szczególnie w tym halloweenowym okresie. Cały czas się zastanawiam, jakim cudem dwudziestoparolatek z Teksasu stworzył coś takiego. Maniac szturmem zdobył moje serce, mam nadzieję, że zawładnie też waszymi.
Karolina Babik
Daði og Gagnamagnið – Think About Things
Choć tegoroczna Eurowizja nie doszła do skutku, dla mnie i tak jej zwycięzcą od pierwszego przesłuchania jest reprezentacja Islandii! Piosenka Think About Things momentalnie zapada w pamięci, jednocześnie fundując słuchaczom ogromną dawkę pozytywnej energii. Zdecydowanie ląduje w moim rankingu najlepszych piosenek konkursu ostatnich lat!
Piotr Sadowski
nath ft. Kacha Kowalczyk – nowe dni
Nie ma w tym roku kawałka, który częściej gościł w moich słuchawkach. nath i Kacha z Coals dopełniły się na nim idealnie. Dziewczyny sprawiły, że każdy odsłuch to przyjemny lot kilka metrów na ziemią. Do tego otrzymaliśmy ładny, nostalgiczny obrazek od god.wifi. Sprawdzajcie nowe dni i całą płytę nath, bo o tej dziewczynie będzie bardzo głośno!
Bartek Szymański
Taco Hemingway – Panie, to Wyście!
Długo zastanawiałem się, którą piosenkę wybrać do jubileuszowego wydania z przedostatniego krążka Taco Hemingwaya, który bardzo do mnie przemawia. Wybór padł ostatecznie na utwór Panie, to Wyście!, który porusza wiele aktualnych problemów społecznych i politycznych w naszym kraju. Dotyczy szczególnie aktualnych wydarzeń rozgrywających się w Polsce. Artysta pokazuje stworzone przez polityków podziały, które są krzywdzące dla obywateli. W prześmiewczy sposób pokazuje polityczne debaty w których politycy zrzucają na siebie na wzajem winę za sytuację społeczno-polityczną.
Sebastian Torbicz
Little Mix – Holiday
Wybór jednego, konkretnego utworu do tego zestawienia nie był łatwym zadaniem. W trakcie minionego roku na mojej playliście gościło wielu artystów, jednak wybór padł na jeden z najnowszych hitów od dziewczyn z Ltitle Mix. Holiday to ich niedawny przebój, osadzony w wakacyjnym klimacie, który również jest zapowiedzią najnowszy album grupy. Jak zawsze w ich przypadku, oczarowały mnie swoimi wokalami. Pięknie poprowadzone zwrotki, chwytliwe i bardzo melodyjne refreny. Nóżka sama zaczyna chodzić w rytm rytmicznej i mocno podbitej linii basu. Czego chcieć więcej? Utwór ten od dawna jest w TOP mojej playlisty i myślę, że godnie reprezentuje ją w tym zestawieniu.
Tomasz Ochota
Bovska – Leżałam
Leżałam to utwór Bovskiej z najnowszego albumu – Sorrento, który miał premierę 24 kwietnia 2020 roku. Klip wypełniony jest scenami z życia codziennego każdego człowieka. Znajdziemy tam także intymność i bliskości w różnych odcieniach miłości. Scenarzystą i twórcą teledysku jest Marcin Starzecki. Sam utwór jest lekki, przyjemny, a refren wprawia nas w taneczny nastrój. Tekstowo Bovska zawarła historię, w której każdy z nas znajdzie choć odrobinę siebie.
Karol Piotrowicz
Alexz Johnson – Ruthless Love
Ruthless Love to pierwszy singiel, który zapowiadał drugi solowy album Alexz Johnson Let ‘Em Eat Cake. Jest to utwór, który nie tylko porusza jak najbardziej aktualny aspekt dzisiejszego świata w iście metaforyczny sposób, ale także świetnie ukazuje walory wokalne samej artystki. Wiele osób widzi krzywdy, jakie dzieją się na świecie i nawet nie reagują, bo nie widzą sensu w jakimkolwiek działaniu. Trochę jak z ludźmi, którzy nie chodzą na wybory, bo ich głos „i tak nic nie zmieni”. Alexz tym utworem krytykuje takie postawy, z czym jak najbardziej się zgadzam.
Dawid Dyrda
Taco Hemingway – Sznycel
Jako, że mamy jubileuszowe wydanie cyklu „Tego słuchamy”, zdecydowałem się na pozycję wydanego we wrześniu Jarmarku. Cała płyta odbiła się wielkim echem, nie tylko w świecie muzycznym. Sznycel jest bonusowym trackiem, który jest dostępny tylko na preorderowej płycie, więc nie rzucajcie się do swoich Spotifayów oraz YouTube’ów, ponieważ nie znajdziecie tam tego kawałka. Moim zdaniem dodatkowy utwór spokojnie mógłby znaleźć się na głównej płycie, ba! Jest jednym z lepszych. Dzwońcie, piszcie listy i maile do swoich znajomych w poszukiwaniu przedsprzedażowego egzemplarza, jeśli jeszcze tego nie słyszeliście.
Ada Małolepszy
Dua Lipa – Boys Will Be Boys
Naprawdę ciężko było mi wybrać tylko jeden, szczególny utwór do tego zestawienia. Pomimo trudności i ograniczeń związanych z pandemią 2020 jak do tej pory obfituje w naprawdę wiele świetnej muzyki.
W końcu zdecydowałam się jednak na Boys Will Be Boys Duy Lipy. Z kilku powodów. Po pierwsze utwór zamykający najnowszy album artystki, Future Nostalgia jest bardzo dobry pod każdym względem. Mam tu na myśli zarówno stronę muzyczną jak i produkcyjną. Po drugie naprawdę przetrwał dla mnie próbę czasu, tak samo zresztą jak i cała płyta. Swoją premierę miał w marcu, a ja wciąż bardzo regularnie do niego wracam i podczas słuchania towarzyszą mi równie silne emocje co na początku. Dużą rolę odgrywa tutaj też ważne społecznie przesłanie piosenki oraz absolutnie fantastycznie napisany, przekorny tekst. Zdecydowanie polecam.
Weronika Oszajca
Billie Eilish – No Time To Die
Decyzja o powierzeniu piosenki do dwudziestego piątego filmu o przygodach Jamesa Bonda młodej Billie Eilish i jej bratu dla niejednego okazała się zaskoczeniem. Myślę, że dziś nikt nie ma wątpliwości co do tego, że wybór padł na odpowiedni duet! Czyżby po rozgromieniu tegorocznej gali Grammy, przyszedł czas na Oskary? No Time To Die to dogłębnie poruszająca, dojrzała i piękna ballada, w której Billie swoim charakterystycznym, delikatnym wokalem wspaniale oddała towarzyszące jej emocje. Piosenka już wraz z pierwszym przesłuchaniem wyjątkowo mnie urzekła. W prosty, ale przemyślany sposób oddaje złożoność trudnych, nieraz toksycznych relacji. Utwór, mimo że z pozoru smutny, przepełniony jest nadzieją, napełnia siłą i przypomina, że to nie czas by zaprzepaścić jutro. A to wszystko zostało spięte klamrą genialnej produkcji Finneasa, który jak zwykle doskonale wyeksponował to, co najważniejsze. Do tej piosenki nie sposób nie powrócić.

