Site icon All About Music

Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 294)

Nadszedł koniec wakacji. Aby umilić Wam ostatnie godziny i sierpnia mamy nową odsłonę Tego Słuchamy, która jest prawdziwym misz-maszem gatunków i styli.

Izabela Zadura

Phoebe Bridgers – I Know the End

Zamykający album Punisher utwór to nostalgiczna podróż w emo-folkowym klimacie. Obdarzona subtelnym głosem wokalistka, którą możecie znać ze współpracy z The 1975 (utwór Jesus Christ 2005 God Bless America) mistrzowsko buduje napięcie i kilkakrotnie zmienia tempo, snując poruszającą opowieść pełną odniesień do amerykańskiego stylu życia. Nie trzeba jednak pochodzić z USA, aby identyfikować się z tą nostalgią.

Creepers – Four Years Ago

Głównym wokalistą oraz liderem rockowego zespołu Creeper jest Will Gould. Hannah Greenwood zwykle odpowiada za wokale wspierające, aczkolwiek w utworze Four Years Ago to ona gra pierwsze skrzypce. Ten nastrojowy duet z najnowszego (swoją drogą znakomitego) albumu grupy, Sex, Death & The Infinite Void, pozwala słuchaczowi docenić skalę głosu obojga wokalistów. Nie jestem fanką ballad, ale ta skradła moje serce.

You Me At Six – MAKEMEFEELALIVE

Najnowszy singiel You Me At Six to najbardziej punkowe z ich dotychczasowych dokonań. Brytyjczycy obrali inną drogę niż większość współczesnych zespołów rockowych – zamiast łagodzić swoją muzykę, zdecydowanie ją zaostrzyli. Singiel przywodzi na myśl twórczość takich grup jak IDLES, Slaves czy Frank Carter & The Rattlesnakes. Dajcie mu szansę, jeśli takie klimaty są Wam bliskie.

Bring Me The Horizon – Parasite Eve

Słuchając najnowszej propozycji od Bring Me The Horizon, aż trudno uwierzyć, że kawałek został napisany na długo przed pandemią. Mimo to, jego apokaliptyczny klimat idealnie wpasowuje się w aktualnie panujące na świecie nastroje, a tekst jest wręcz niepokojąco trafny: When we forget the infection / Will we remember the lesson? / If the suspense doesn’t kill you / Something else will. Muzycznie utwór brzmi raczej rockowo, momentami nawet metalcore’owo.

Frank Ocean – Bad Religion

Po czterech nowościach przyszedł czas na mały throwback. Do utworu Bad Religion wróciłam dzięki doskonałemu coverowi, który znalazł się w Netflixowym serialu Snowpiercer. W tym przejmująco smutnym utworze znany ze swojej szczerości Frank Ocean opowiada przypadkowemu taksówkarzowi o zmaganiach z nieodwzajemnioną miłością oraz koniecznością ukrywania przed światem swego prawdziwego ja. Artysta napisał Bad Religion jeszcze przed dokonaniem coming outu.

Piotr Sadowski

Sevdaliza – Habibi

W miniony piątek wyszło sporo ciekawych premier. W Polsce najgłośniej mówiło się o płycie Taco. Ja szczególnie gorąco polecam sięgnąć po wydawnictwo Sevdalizy. Jest pięknie, sensualnie, emocjonalnie i intymnie. Zdecydowanie topka tego roku!

Taco Hemingway feat. Gruby Mielzky – Influenza

Nie mogę jednak nie wspomnieć o płycie Filipa. Z Jarmarku najbardziej chciałbym wyróżnić utwór Influenza. Gruby Mielzky swoją zwrotką już narobił w internecie sporo szumu. I bardzo dobrze, sprawdzajcie jego twórczość, niech występ na płycie Taco będzie trampoliną dla jego kariery.

Wallows Feat. Clairo – Are You Bored Yet? [Mura Masa Remix]

Czas na kolejną nowość, a dokładniej to na remix wspólnego kawałka Wallows i Clairo z 2019 roku. Mura Masa dodał do Are You Bored Yet? powiewu świeżości. Bardzo letniego. Na pewno będę łapał ostatnie ciepłe wieczory tego lata z tym kawałkiem w tle.

Cordae feat. Roddy Ricch – Gifted

Kolektyw YBN się rozpadł i Cordae od razu robi ruchy. Po świetnym, nominowanym do Grammy solowym debiucie przyszedł czas na nowy rozdział w karierze 23-letniego rapera. Zaczął grubo, bo na jego kawałek dograł się sam Roddy Ricch, o którym w ostatnich miesiącach jest bardzo głośno w Stanach. Powodzenia!

Sept – Ultimate Seduction

W sierpniu często tuptałem na techno, dlatego na sam koniec zostawiam perełkę od Septa, którego za didżejką widziałem praktycznie w każdy weekend. I bardzo mi to odpowiada, kocham gościa!

Weronika Oszajca

Miley Cyrus – Midnight Sky

Ona tu jest! I znowu pokazała na co ją stać. Określana mianem kameleona sceny muzycznej artystka powróciła z najnowszym singlem, w którym na własny sposób zinterpretowała trend powrotu do disco popu oraz lat 80. . W przywodzącym na myśl przeboje Stevie Nicks kawałku, śpiewa o wolności i głowie w chmurach, o marzycielstwie i sile potrzebnej do osiągania wyznaczonych sobie celów. Nuta błyskawicznie wpada w ucho i zapada w pamięć, na trwałe trafiła do mojej playlisty.

The Dumplings – Oddychasz

Czas kwarantanny to idealny okres na wspominanie dawno zapomnianych hitów oraz odkopywanie perełek, których wcześniej nie było dane nam poznać. Jednym z moich odkryć jest kawałek Oddychasz, wydany cztery lata temu przez mój ulubiony polski duet – The Dumplings. Stworzony na potrzeby audiobooka bestsellerowej książki Lśnienie Stephena Kinga kawałek to pełny subtelnego mroku i poetyckiej wzniosłości utwór, dopełniony fenomenalnym bitem. To prawdziwa perełka dla fanów zabrzańskich ,,Pierożków’.

Weathers – C’est La Vie

Weathers to zespół, grający alternatywnego rocka, powstały kilka lat temu w gorącym Los Angeles. Wydany dwa miesiące temu singiel C’est La Vie to jeden z moich ulubionych numerów grupy. Traktujący o radzeniu sobie z rozterkami codziennego życia tekst, śpiewany w akompaniamencie świetnie skomponowanej rockowej melodii to świetna propozycja dla fanów grup takich jak Arctic Monkeys czy Nothing But Thieves.

Big Thief – Love In Mine

Zwycięzcy statuetki Grammy za Najlepszy Alternatywny Album Roku kilka miesięcy temu powrócili z nowym kawałkiem. I mimo, że to Love in Mine to jedynie odrzut z wydanego w 2019 roku albumu Two Hands, z pewnością urzeknie niejednego wielbiciela nastrojowych ballad. Nastrojowa kołysanka, wypełniona delikatną grą na gitarze i charakterystycznym wokalem Adrienne Lenker, to idealny wybór na nadchodzące wrześniowe wieczory.

The Beatles – Here Comes The Sun

Podczas lata uwielbiam wyruszać na długie wyprawy. Spacer, jazda rowerem czy samochodem w promieniach zachodzącego słońca… To jest właśnie to, za czym tęsknię gdy przychodzi zima. W tych chwilach od lat towarzyszy mi ponadczasowy przebój BeatlesówHere Comes The Sun. Umieszczony na ostatnim studyjnym albumie żuczków z Liverpoolu kawałek został napisany przez George’a Harrisona, który będąc z wizytą u legendarnego muzyka Erica Claptona pożyczył jedną z jego gitar i stworzył ten pałający optymizmem, radosny utwór. Polecam tę dawkę pozytywnej energii każdemu, kto chce wpuścić nieco promieni słońca!

Exit mobile version