Site icon All About Music

Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 28)

Kolejne 15 utworów przed Wami! Dzisiaj prezentują je wam Naczelny, Piotrek i Kuba. Sprawdźcie, co nam w głowach gra!

Łukasz Mantiuk

Zedd – True Colors

Moją dzisiejszą piątkę zaczynam od utworu, którego nie znacie. True Colors to tytułowy utwór z drugiego studyjnego krążka Zedda. Jest naprawdę niesamowity, inny. Nie taka potupaja, jakiej moglibyście się spodziewać po muzyce elektronicznej. Trochę zaskakuje jak chociażby Dangerous Davida Guetty. Tylko, że Zedd idzie jeszcze dalej i prezentuje jeszcze inne oblicze EDM. To najlepsza kompozycja na lekko rozczarowującym krążku młodego rosyjsko-niemieckiego DJ-a.

Sia – California Dreamin’

Druga kompozycja to hipnotyzujący utwór Sii do filmu San Andreas. Trochę rozczarowuje druga połowa tego kawałka (dlaczego nie utrzymała całości w trybie smętnej ballady?), ale to wciąż znakomity utwór. Czy jest coś, co Sia robi źle? Nie wiem, jeszcze mi tego nie pokazała. Wszystko, czego się tyka jest doskonałe. Nawet z Rihanny potrafi coś zrobić.

Leona Lewis – Fire Under My Feet

Leona powróciła! I to w jakim stylu! Trochę nie rozumiem taktyki i strategii w jakiej ten singiel został wydany, ale jest. Słucham go codziennie i nie mogę się od niego uwolnić. Życzę sukcesu na miarę Rolling in the Deep (tak, tak, są podobieństwa w muzyce, niech będą i w sukcesie). Utwór zwiastuje nowy album Leony zatytułowany I Am. Ma on zostać wydany w wakacje nakładem nowej wytwórni – już nie tego złego i podstępnego SyCo.

Mørland & Debrah Scarlett – A Monster Like Me

Eurowizja za nami! Jaka przykrość. Mogła by trwać jeszcze z tydzień. Pozostała nam tylko muzyka, a w tym roku jest jej bardzo dużo (tej dobrej). Nie chciałem całej piątki zawalić tutaj eurowizyjnymi utworami, dlatego zdecydowałem się na jeden. W mojej playliście codziennie jest Mans ze Szwecji, Il Volo z Włoch, Polina z Rosji, Aminata z Łotwy i ta dwójka. Morland i Deborah z Norwegii. Ich kompozycja początkowo w ogóle mi się nie podobała, jednak tuż przed eurowizyjnym występem coś mnie tknęło i utwór wskoczył do mojego eurowizyjnego TOP 3. Jest niesamowity!

Taylor Swift feat. Kendrick Lamar – Bad Blood Remix

I na sam koniec bomba, na którą wszyscy czekali. Nowa wersja Bad Blood jest całkiem podobna do oryginału. Dorzucono Kendricka i podkręcono bit. I jest super.

Piotr Krajewski

Loïc Nottet – Rhythm Inside

Moja ulubiona tegoroczna propozycja eurowizyjna. Cieszy mnie więc fakt, że została doceniona. Choć wiedziałem, że Belgia nie jest w stanie wygrać w tym roku, to czwarte miejsce mogę uznać za sukces. Rhythm Inside wyróżnia nowoczesny, surowy i ciemny beat, a wokal Loïca dopełnia zgrabnie całość. Nie pomyślałbym, że kiedykolwiek usłyszę tak świeżo brzmiący utwór w konkursie Eurowizji. Nie da się nie porównywać piosenki do twórczości Lorde i jej albumu Pure Heroine. Inspirację słychać bowiem już od pierwszych dźwięków. Wcale mi to jednak nie przeszkadza. Świetny kawałek, który brzmi jeszcze lepiej na żywo, gdzie wokalista miażdży wokalem i prezentuje intrygującą choreografię. Bomba!

Christina Aguilera – We Remain

Przeżywam właśnie drugą miłość do tego utworu. To jeden z najlepszych kawałków, jaki powstał na potrzeby soundtracku do wielkiej filmowej serii Igrzyska Śmierci. Świetnie wpasowuje się w klimat świata Katniss i reszty bohaterów. Największe wrażenie robi jednak refren – triumfalnie brzmiący, motywujący, pełen emocji. To mocna, arena-popowa ballada i jedno z najbardziej emocjonalnych nagrań w karierze Aguilery.

Years & Years – Memo

Nieco inna odsłona londyńskiego zespołu. Różnorodność dźwięków sprawia, że nie jest to zwyczajnie brzmiąca ballada. Delikatna, lekka melodia i emocjonalny wokal Olly’ego Alexandera gwarantują melancholiczny stan. Memo pokazuje mnogość wartościowych pomysłów, które drzemią w tym młodym zespole i utwierdza w przekonaniu, że Years & Years nie są jedynie chwilową taneczną sensacją.

Sia – Soon We’ll Be Found

Jeden z najbardziej niedocenionych utworów w repertuarze Australijki. To zachwycające, pełne przepięknych dźwięków popowe nagranie, obok którego ciężko jest przejść obojętnie. Soon We’ll Be Found ma w sobie coś magicznego i sprawiającego, że nie da się przesłuchać piosenki tylko raz. Warstwa liryczna utworu to kolejny powód, abyście posłuchali tej nieco starszej propozycji od Furler.

Lorde – Glory And Gore

Kwintesencja osobliwego stylu Lorde. To przykład utworu, gdzie minimalistyczna produkcja jest przede wszystkim zaletą, nie wadą. Zaraźliwie brzmiący i (nieco przerażający) mroczny beat to niejedyne walory Glory And Gore. Koniecznie zapoznajcie się również z tekstem piosenki – robi wrażenie.

https://www.youtube.com/watch?v=vEHHh8IBhpY

Kuba Koziołkiewicz

Metallica – Welcome Home (Sanitarium)

Gdy kawałek ten ujrzał światło dzienne w 1986 roku, część fanów Mety zarzuciła muzykom sprzedanie się i pójście w stronę lekkiej, radiowej muzyki. Jeżeli to jest radiowa muzyka, to ja się pytam, czym w takim razie jest twórczość Justina Biebera? Muzycznym odpowiednikiem jednorożca rzygającego tęczą? Kawałek ten posiada jedną z najpiękniejszych brzmieniowo partii gitary Jamesa Hetfielda. Uwielbiam ten dźwięk niskich strun, dodający całemu utworowi mrocznego wydźwięku. A jak ktoś preferuje ostre kopnięcie, to otrzymuje je w końcowej części kompozycji.

Panic! at the Disco – Trade Mistakes

Utwór ten jest zbudowany z dwóch przeciwległych światów – lekkiej i delikatnej zwrotki, której linia melodyczna jest po prostu prześliczna oraz mocnego refrenu z przytupem. Lubię tego typu połączenia, bo dzięki nim takie kawałki jak właśnie Trade Mistakes pozbawione są nudy.

Ed Sheeran – Don’t

Mimo, że od premiery albumu X minęło już trochę czasu, ja nadal z niekrytą przyjemnością słucham zawartych na nim kompozycji tego sympatycznego rudzielca. Gdybym miał wybrać mój ulubiony utwór z tej płyty, to byłoby to właśnie Don’t. Lubię czyste brzmienie gitary akustycznej, a tutaj cały kawałek jest z niej zbudowany. Wiadomo, że Ed nie jest wirtuozem tego instrumentu, ale dla mnie nie liczy się wyszkolenie techniczne gitarzysty, tylko umiejętność przekazania z wiosła czegoś więcej, niż tylko sekwencji dźwięków. Edowi się to z pewnością udaje.

All Time Low – Something’s Gotta Give

Najnowsza płyta chłopaków z All Time Low bardzo przypadła mi do gustu. Zresztą mogliście się o tym przekonać czytając moją recenzję tego krążka. Scharakteryzowałem w niej przy okazji właśnie kawałek Something’s Gotta Give, więc żeby się nie powtarzać, to po prostu zachęcam Was do przeczytania jej, jeżeli nie zrobiliście tego wcześniej.

The Killers – Be Still

Co prawda Brandon Flowers, lider grupy, wydał ostatnio swoją drugą solową płytę, to ja jednak powracam do 2012 roku, kiedy to Amerykanie wydali ostatni album Battle Born. Znalazła się na nim bardzo enigmatyczna kompozycja Be Still. Charakteryzuje ją minimalistyczne podejście do warstwy muzycznej. Nie ma tu wybuchów, czy zmian tempa. Jest monotonnie, niby wiem, co za chwilę nastąpi, ale nie ma mowy, żebym słuchając tego kawałka kliknął przycisk pauzy na wieży.

Exit mobile version