Nadszedł kolejny miesiąc tego jakże dziwnego roku. Pewne rzeczy mimo wszystko pozostają niezmienne, tak jak poniedziałkowe wydanie Tego Słuchamy. Dzisiaj swoimi ulubionymi obecnie utworami dzielą się Sylwia, Nikola i Sebastian.
Sylwia Krzywonos
Bass Astral x Igo – Bikini
Moje dzisiejsze zestawienie miało stanowić wyłącznie grupę utworów, których słuchałam, a powróciły do mnie jak bumerang podczas kwarantanny. Ale tak się nie stało! Ponieważ, jak można opuścić taką premierę jak Bikini od Bass Astral x Igo? Utwór, na który bardzo czekałam w wersji studyjnej – jak zapewne większość fanów. Podczas koncertów od razu stał się mocnym punktem ich setlisty, dając upust wszystkim emocjom wśród widowni. Niestety, w tym trudnym czasie nie możemy posłuchać Bikini na żywo, ale zostaje nam genialne wyprodukowana studyjna wersja. Do singla powstał także niesamowity teledysk w reżyserii Krzysztofa Grajpera.
Harry Styles – Kiwi
Drugi, solowy i jakże dobry album Harry’ego – Fine Line, ukazał się w grudniu. Wróćmy jednak do jego debiutu z maja 2017 roku. Album Harry’ego Stylesa, nomen omen, o tym samym tytule, dał nam takie utwory jak Sign Of The Times, Two Ghosts, czy właśnie Kiwi. Był on trzecim i ostatnim singlem promującym krążek. Zdecydowanie mocniejszy i wyróżniający się od innych propozycji na płycie – idealny jako dodatkowy zastrzyk energii podczas przesiadywania w domu. Kiwi towarzyszy klip pełen „brutalnej” walki na jedzenie, dzieci, ciast i piesków.
Tomasz Makowiecki – Ciało (cover Republika)
Mam nadzieję, że nie tylko mnie tak ucieszył powrót albumu Moizm na serwisy streamingowe. Tomek Makowiecki, po kilku latach nieobecności, z małymi przerwami na single i występy, powraca na dobre. Tej wiosny mieliśmy bawić się na jego koncertach, do starszych utworów i tych nowych, mających pojawić się na nowym albumie. Póki co, cieszmy się Moizmem, na którym dodatkowo pojawił się cover zespołu Republika w wyjątkowej aranżacji Tomasza. Warto zapoznać się z tą wersją.
Beyoncé – Don’t Hurt Yourself ft. Jack White
Ostatnio swoje 4. urodziny obchodził jeden z najlepszych albumów Queen B – Lemonade. Warto wspomnieć, że czwórka to ulubiona liczba artystki. Mimo upływu 4 lat, krążek wciąż ma w sobie pewien powiew świeżości. Ze względu na różnorodność gatunków, bardzo ciężko było mi wybrać ten jeden ulubiony utwór, ale padło jednak na Don’t Hurt Yourself we współpracy z Jackiem Whitem. Bardzo mocny, epatujący girl power singiel jako jeden z pierwszych bardzo wpadł mi w ucho. Dodatkowo, przeżycie tego wykonania na żywo… Beyoncé nie bez powodu nazywana jest Queen B.
One Night Only – Say You Don’t Want It
Z zespołem One Night Only zetknęłam się na przełomie lat 2009/2010, w momencie wydania przez nich drugiego albumu – One Night Only. Krążek promował, między innymi, singiel Say You Don’t Want It. W klipie do piosenki wystąpiła sama Emma Watson. Natomiast w 2011 grupa nagrała utwór Can You Feel It – powstał we współpracy z Coca-Colą, a singiel został oficjalnym jinglem firmy. Brytyjczycy mają na swoim koncie 3 albumy studyjne, ostatni wydany w 2015 roku – Where the Sleepless Go. Od tamtej pory, niestety, grupa nie wydała żadnych nowości. Co ciekawe, perkusista zespołu, James Craig, prywatnie brat wokalisty George’a Craig’a, od 2015 roku gra w zespole Counterfeit.
Nikola Nina Skopowska
Piotr Zioła feat. Natalia Przybysz – Zapalniki
Album na którym ukazał się ten utwór przypomina mi jak nieubłaganie mija czas, ponieważ w kwietniu minęły 4 lata od jej premiery! To połączenie Piotrka i Natalii to nieodłącznie mój faworyt w ciepłe dni, takie jak weekend majowy! Choć w tym roku sposób przeżywania go jest trochę inny, to ta piosenka idealnie nada się na wiosenne spacery!
Foals – Wash Off
Foals miałam w planie zobaczyć na tegorocznym Openerze, niestety będziemy musieli się obejść póki co smakiem. Na szczęście by umilić izolację, Panowie z zespołu przygotowali wyjątkowy PSA Video w formie… Instruktażu mycia rąk! Więc jeśli macie problem z zapamiętaniem wszystkich kroków, możecie włączyć go w tle i mieć pewność, że nic się nie pominie!
Mery Spolsky – Mazowiecka Kiecka
Teledysk na który czekali chyba wszyscy! Piosenka początkowo miała w ogóle się nie pojawić na Dekalogu Spolsky, a teraz stała się singlem i słusznie, bo osobiście jest to moja ulubiona pozycja! Nic tylko wskakiwać w paski i można robić jednoosobową imprezę!
Florence and The Machine – Light Of Love
Florence od jesieni zeszłego roku rzekomo ma przerwę w twórczości, jednak jak widać, wychodzi jej to różnie. Light Of Love początkowo miały trafić na ostatni album zespołu, jednak ostatecznie został wycofany. Na szczęście postanowili jednak udostępnić utwór. Całość to ideał, wokalistka bardzo otwarcie mówi w tekście o swoich ciężkich momentach, a refren sprawia, że mam ciarki na plecach!
KARAŚ/ROGUCKI – Katrina
Jest dopiero maj, a ja już wiem, że to najlepszy polski album, jaki został wydany w tym roku! To połączenie urzekło mnie od pierwszego usłyszenia, a Katrina okazała się proroctwem zbliżającego się stanu wyjątkowego. Do tego teledysk, który został do niego stworzony jest chyba w moim top ulubionych, piękna stylistyka, scenografia i kostiumy, to wszystko składa się na arcydzieło.
Sebastian Torbicz
Ava Max – Kings & Queens
Najnowszy singiel od młodej wokalistki. Ostatnio każdy jej nowy utwór, z miejsca staje się hitem. Podobnie jest w tym przypadku. Co ciekawe, melodia wydaje się znajoma nie bez powodu. W utworze wykorzystano sample i zarys kompozycji z You Give Love A Bad Name od Bon Jovi, oraz If You Were A Woman, Bonnie Tyler.
MONATIK – Love It Rytm
Utwór autorstwa ukraińskiego wokalisty i kompozytora, którego twórczością zainteresowałem się oglądając wersję The Voice naszych wschodnich sąsiadów. To bardzo żywa i wpadająca w ucho kompozycja. Jak i wiele innych jego utworów, których polecam posłuchać w wolnym czasie.
Iza Szafrańska – Stromą granią
Stromą granią, pochodzi z solowego albumu Izy – Z bursztynu, który wydany został jesienią ubiegłego roku. Jest to bardzo dobra kompozycja, szczególnie pod względem muzycznym. W zasadzie, oddaje w całości to, co gra w duszy artystce. Przeplatające się brzmienia muzyki klezmerskie i piękna warstwa tekstowa, pozwoliły stworzyć piękny utwór, do relaksu i tego, by trochę się rozmarzyć.
The Weekend – In Your Eyes
Gdybym ktoś nie interesował się muzyką i usłyszał tę kompozycję, mógłby odnieść wrażenie, że jest to utwór pochodzący z lat osiemdziesiątych. Nie bez powodu można odnieść takie wrażenie. Na swoim ostatnim albumie The Weekend umiłował sobie właśnie brzmienie tamtych lat, które bardzo wyraźnie wybrzmiewa w tym utworze. Połączone ze świeżą barwą głosu i odrobiną nowoczesnego brzmienia dało genialny efekt! Do tego świetne, chociaż zdecydowanie za krótkie solo saksofonu, jako wisienka na torcie pod koniec kompozycji.
Orkiestra Online – Co mi Panie dasz (aranżacja Adam Sztaba)
Na koniec mojego zestawienia, najnowszy projekt od Adama Sztaby. Muzyczny majstersztyk, w którym zebrał on ponad 700 muzyków i wiele gwiazd polskiej sceny muzycznej. W projekcie tym wzięli udział m.in: Ania Karwan, Ewa Farna, Natalia Kukulska, Kuba Badach, Igor Herbut, Cleo, Kasia Moś, Piotr Cugowski i wielu innych. Od pierwszego przesłuchania tej wersji wielkiego hitu Bajmu, zapadła mi ona w pamięć i zagościła na mojej playliście. W zasadzie, nie trzeba tutaj wiele mówić – wystarczy posłuchać i przeżyć muzyczną ucztę.

