Site icon All About Music

Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 253)

Długi weekend niestety nieuchronnie zbliża się ku końcowi, a my prezentujemy kolejną odsłonę Tego Słuchamy. Tym razem Martyna, Daria i Arek przedstawiają swoje zestawienia, w których nie zabraknie dawki rocka, popu, a także polskiej muzyki oraz nostalgicznych powrotów do przeszłości.

MARTYNA ADAMOWSKA

Linia Nocna feat. Kuba BadachGdziekolwiek

Długo wyczekiwałam tej piosenki i teraz mogę stwierdzić, że zdecydowanie było warto. Od samego początku twórczość tego duetu jest mi bardzo bliska i cieszę się ogromnie, gdy tak zaskakują. Warto również zobaczyć teledysk, bo jest połączony z działaniami dobroczynnymi. Wystąpiła tam spora ekipa piesków, a niektóre z nich można uratować i zabrać ze schroniska do siebie jeszcze zanim spadnie pierwszy śnieg. Premiera jest połączona ze zbiórką, która ma wspomóc jedno ze schronisk.

Dawid PodsiadłoMs Mary McAdams

O Dawidzie Podsiadło ostatnio jest bardzo głośno. Wszyscy go uwielbiają i chcą chodzić na jego koncerty, chociaż nie wszystkim udaje się kupić bilety, bo znikają błyskawicznie. Wiem, że bardziej na czasie jest małomiasteczkowa płyta, ale ja sięgam po nieco starsze i mniej popularne kawałki. Ms Mary McAdams to bardzo przyjemne dźwięki pasujące do tej niezbyt przychylnej pogody za oknem.

SanahProszę Pana

Jednym z moich najświeższych odkryć jest Sanah. Nie tak dawno wydała debiutancką EPkę, którą zyskuje coraz większe grono fanów. To dopiero jej pierwsze słowo na rynku muzycznym, ale jestem pewna, że zaskoczy nas jeszcze nie raz. Co ciekawe, materiał ukazał się w sprzedaży tylko w formie płyty winylowej i w streamingach.

Piotr ZiołaAs I’m Meant To Be

Piotr Zioła jest jednym z moich ulubionych twórców, a płyta Revolving Door ma specjalne miejsce w moim muzycznym sercu, chociaż już nie należy do specjalnie nowych wydawnictw. Bardzo często powracam do tych dźwięków, a piosenka As I’m Meant To Be to mój absolutny faworyt w jego twórczości i wydaje mi się, że bardzo dobrze pasuje na ten jesienny czas.

Ofelia Tu

Już w tym tygodniu usłyszymy jej debiutancką płytę, która zapowiada się bardzo dobrze – są już dostępne dwa single. Pod pseudonimem Ofelia kryje się Iga Krefft, którą do tej pory znaliśmy tylko od strony aktorskiej, ponieważ gra w jednym z najpopularniejszych seriali. Okazuje się, że drzemie w niej spory talent muzyczny, który w pełni poznamy już w przyszły piątek.

DARIA RADOMSKA

Editors Two Hearted Spider

Editors są moją miłością od kilku dobrych lat, a dzięki akustycznemu koncertowi w Trójce (byłam i słyszałam na żywo!) przypomniałam sobie o tym jakże wspaniałym, emocjonalnym utworze.

Counterfeit. – Lost Everything

Jak się okazuje, łączenie aktorstwa i bycia muzykiem wcale nie jest takie trudne. Jamiemu Bowerowi wychodzi to bynajmniej wyśmienicie! Rockowe, mocne, niekiedy wręcz brudne, gitarowe brzmienie to zdecydowanie to, co lubię w muzyce. W połączeniu z wokalem, który przeszywa na wskroś każdym dźwiękiem daje to niezłą mieszankę. Dla mnie bomba.

Have MercyGood Christian Man

Poza warstwą muzyczną, bardzo ważna jest dla mnie ta liryczna. Tutaj tekst za każdym przesłuchaniem rozkłada mnie po prostu na łopatki. Wers we want to feel safe but we’ll never belong uderza prosto w serce.

Ghostemane Flesh

Jeszcze do niedawna, nie spodziewałam się, że zabrnę w takie muzyczne klimaty. Mrocznie, dziwnie, niespokojnie. Ale za razem jest w twórczości Ghostemane coś, co nie pozwala przestać słuchać. Poza tym surowość klimatu jego teledysków bardzo odpowiada mi estetycznie. Z niecierpliwością czekam na koncert (20/03 Progresja, Warszawa).

Mötley CrüeAfraid

W moim zestawieniu nie mogło zabraknąć jakiegoś klasyka. Szalone lata 80te, glam rock, wystrzałowe fryzury. Ah, aż chciałoby się cofnąć do tamtych czasów. I ten teledysk. Klasa sama w sobie, w połączeniu z tekstem, który wzbudza w słuchaczu skrajne emocje. Mötley Crüe będą zawsze jednym z moich ulubionych zespołów.

ARKADIUSZ ZROŚLAK

Skott Midas

Fanem Skott jestem od dobrych kilku lat. Szwedka obdarzona wyjątkowym wokalem ponownie mnie zaczarowała swoją najnowsza propozycją. Melancholijny Midas idealnie komponuje się z jesienną aura, a wysokie rejestry wokalistki w tej piosence wywołują u mnie tak zwane „ciary”.

Kesha feat. Big FreediaRaising Hell

Kesha ostatnio powróciła w wielkim stylu. Raising Hell to pierwszy singiel z nadchodzący płyty High Road. Jeżeli cały album będzie na tym samym poziomie, co wspomniany utwór to w ciemno mogę obstawiać, co znajdzie się w czołówce moich ulubionych płyt 2020 roku.

Duncan LaurenceLove Don’t Hate It

Na nowa muzykę od Duncana Laurence’a czekałem praktycznie od finału tegorocznej Eurowizji. Po blisko sześciu miesiącach od zwycięstwa w konkursie Holender zaprezentował swój drugi w karierze singiel Love Don’t Hate It. Utwór ten, nieco słabszy niż Arcade i tak trzyma wysoki poziom i jeszcze bardziej zaostrzył mi apetyt na debiutancki album wokalisty.

Dua Lipa Don’t Start Now

Ostatnio swój nowy singiel wypuściła Dua Lipa, a propozycja ta praktycznie od premiery gra regularnie w moich słuchawkach. Don’t Start Now ma wszystko, aby stać się kolejnym, międzynarodowym hitem w karierze wokalistki. Oprócz wersji audio często wracam także do występu piosenkarki podczas gali MTV EMA 2019.

Katie Melua – The Flood

Na koniec coś nieco starszego. Ostatnio robiąc porządki w swojej muzycznej bibliotece przypomniałem sobie o moim ulubionym singlu z repertuaru Katie Melua. W The Flood gruzińsko-brytyjska wokalistka jak zwykle hipnotyzuje swoim głosem, a sam utwór w swojej budowie może zaskoczyć. Przekonajcie się sami.

Exit mobile version