Kolejny tydzień i kolejne zestawienia. Tym razem możecie sprawdzić czego słuchają Zuzanna, Wojtek i Łukasz.
Łukasz Mantiuk
P!nk feat. Wrabel — 90 Days
Nowy album P!nk nie do końca mnie porwał tak jak poprzedni, ale są tam piosenki, które zasługują na uwagę. Jedną z nich jest przepiękna ballada 90 Days.
Ben Platt — Hurt Me Once
Ben Platt zaczynał jako artysta teatralny, ale w końcu wydał swój debiutancki album. I ten album jest znakomity! Trochę taka męska wersja Adele, bardzo żałuję, że więcej osób go nie zna. Koniecznie posłuchajcie!
Duncan Laurence – Arcade
Zwycięzca Eurowizji 2019.
Bastille — Doom Days
Pierwszy singiel Bastille zapowiadający nowy album, Doom Days. Szkoda, że jest taki krótki i mam nadzieję, że cały krążek będzie bardziej w tym stylu, a nie w stylu kolejnej piosenki – Joy.
The Dumplings — Kocham być z Tobą
Dzięki albumowi Raj zostałem ogromnym fanem duetu The Dumplings, zacząłem również dokładniej przyglądać się dyskografii i poprzednim albumom. Pokochałem ten kawałek. <3
Zuzanna Janicka
Weyes Blood – Andromeda
Jedna z premierowych kompozycji Weyes stara się połączyć z sobą dwa światy – starodawnego filmu i science fiction. W efekcie lądujemy po środku, gdzie możemy cieszyć się z wielowymiarowego utworu, który został pięknie zaśpiewany przez Blood. Sporo w tym elegancji i hollywoodzkiego glamouru rodem z Lany Del Rey, ale bez niepotrzebnego zadęcia i patosu.
Rammstein – Deutschland
Powrót, który zatrząsnął światem. Może i nie jestem osobą, do której kierowana jest twórczość niemieckiej metalowej grupy Rammstein, ich nowy singiel od razu przypadł mi do gustu. W tym metalowo-elektroniczno-industrialnym numerze nie tylko podoba mi się wykonanie (oraz teledysk, który jest fenomenalny), ale tekst. Lindemann śpiewa bowiem o swojej ojczyźnie, którą darzy sprzecznymi uczuciami.
Carla Dal Forno – Summertime Sadness
Spojrzałam na tracklistę jej nowej epki i zastanawiałam się, czy Carla dal Forno porwała się na przerobienie jednej z najbardziej rozpoznawalnych piosenek Lany Del Rey czy to tylko przypadek. Zagadka rozwiązana – to faktycznie cover. Ale cover przemyślany, wpisujący się w minimalistyczny, oniryczny styl artystki. W takiej wersji Summertime Sadness jeszcze nie znacie.
Otha – I’m on Top
Wygląda jak zagubiona w latach 70. dziewczyna, która jest tu, by wciskać nam hippisowskie, folkowe kompozycje. Tymczasem niejaka Otha (mająca na koncie tylko dwie piosenki) przymierza się do zawojowania klubowych parkietów. Jej I’m on Top wielką przebojowością nie grzeszy, ale oparte jest na przyjemnym, zapętlonym elektronicznym bicie.
Thom Artway – I Have no Inspiration
I am young lost man I have no inspiration now to write a song śpiewa nieprzesadnie smutnym głosem czeski wokalista, przygrywając sobie na gitarze akustycznej. W jego piosence I Have no Inspiration przecinają się szybkie, gitarowe rytmy i nieco wolniejsze wokale. Słuchając tego myślę jednak, iż wielką inspiracją dla Thoma mogła być debiutancka płyta Mumford & Sons.
Wojtek Chaber
BARANOVSKI – Zbiór
Zaczynamy od najnowszego singla Baranovskiego, dla którego „Zbiór” nie jest zwykłym utworem. Jak deklaruje sam artysta, piosenka jest zwieńczeniem pewnego etapu w jego życiu i związana jest z narodzinami jego dziecka. Piosenka wpada w ucho od razu. To przyjemna, prosta melodia doskonale skrojona pod radiowy przebój.
The Rolling Stones – Under My Thumb
Zapraszam Was do jednego z flagowych numerów Rolling Stones-ów z połowy lat 60. „Under My Thumb”, pochodzący z albumu „Aftermath”, to z pozoru tylko chwytliwy kawałek z przyjemną linią melodyczną. W tekście utrzymanym w karykaturalnym i nieco ironicznym tonie, narrator opowiada o tym, jak przejął kontrolę nad arogancką, dominującą kobietą. Część środowisk lewicowych odebrała to jako anty-feministyczny kawałek, co nie przeszkodziło „Under My Thumb” stać się jednym z najchętniej słuchanych utworów drugiej połowy lat 60.
Noel Gallagher’s High Flying Birds – Black Star Dancing
Nowy singiel zespołu Noela Gallaghera jest zapowiedzią EP-ki pod tym samym tytułem, która ukaże się 14 czerwca. Były członek grupy Oasis odkrywa zupełnie nowe brzmienie, ujawniając nam swoją taneczną duszę. Podobno Nile Rodgers, gdy usłyszał tę piosenkę, sam zaczął tańczyć. Lepszej rekomendacji przedstawiać nie trzeba.
Nirvana – In Bloom
Skoro Nirvana, to pewnie myśleliście, że będzie „Smells Like Teen Spirit”. No nie ma tak łatwo. Przez niemal cały ostatni tydzień, „In Bloom” nie schodził z mojej playlisty. Znakomity Dave Grohl, pokazujący swój perkusyjny kunszt, ale i dobry wokal wspierający, tworzy świetną harmonię z ciężkim głosem Cobaina. Refren jest tak chwytliwy, że trudno powstrzymać się przed śpiewaniem razem z zespołem. Często puszczam ten kawałek dwa razy z rzędu.
Sokół (feat. Mateusz Krautwurst) – Lepiej jak jest lepiej
Pierwsza solowa płyta Sokoła była długo wyczekiwana, szczególnie przez tych, którzy wychowali się na grupach, takich jak WWO, czy ZIP Skład. Sokół po raz kolejny udowadnia, że jest jednym z najlepszych technicznie raperów w Polsce, a kawałek „Lepiej jak jest lepiej” nagrany z Mateuszem Krautwurstem przypomina najlepsze kawałki sprzed dwudziestu lat i zostaje w głowie na długo.

