Site icon All About Music

Tego słuchamy: Utwory, których nie możecie przegapić (Tydzień 219)

Większość z Was jest pewnie w pracy, w szkołach czy na uczelniach. Nic nie szkodzi. Nasi redaktorzy chcą Wam umilić czas i prezentują swoje ulubione numery ostatnich dni.

Łukasz Mantiuk

Duncan Laurence – Arcade

Amsterdam 2020. Holandia zaprezentowała eurowizyjny utwór, który od razu poleciał na miejsce pierwszego mojego zestawienia. Czy się uda? Mam nadzieję.

Brodka — Ten – Live MTV Unplugged

Kilkanaście dni temu byłem na koncercie Brodki w wersji Unplugged i najbardziej do mojego serduszka trafił ten wykon. Kocham oryginał, ale ta wersja jest po prostu niesamowita.

Daria Zawiałow – Gdybym miała serce

Daria Zawiałow wydała w piątek swój drugi album, Helsinki, i nie zawiodła. Gdybym miała serce obok Winter Is Coming to dwa najlepsze kawałki z tego krążka, a ja Wam proponuję ten po polsku.

Lisa Ajax – Torn

Piosenka, która powinna wygrać Melodifestivalen 2019 i reprezentować Szwecję na Eurowizji. Tak się nie stało, a szkoda. U mnie na playliście zostanie długo.

Broods – Too Proud

Nie jestem fanem tego zespołu, jednak ta piosenka wyjątkowo przypadła mi do gustu. Czuć w niej emocje. Przesłuchałem cały krążek, z którego pochodzi i pozostała ze mną tylko ta piosenka.

Arek Zroślak

NICK MURPHY/CHET FAKER – SANITY

Wiosna is coming. Dlatego też praktycznie trafił do mnie singiel Sanity. Nick Murphy, którego możecie kojarzyć jako Cheta Fakera zaprezentował ostatnio optymistyczny kawałek, przy którym ciężko się nie uśmiechnąć.

https://open.spotify.com/track/6Jh07XnpZKK1jTemAoNSbU?si=AbvDZnziSOKi7LOU-g2XwA

DARIA ZAWIAŁOW – HELSINKI

W ubiegły piątek do sprzedaży trafił najnowszy album Darii Zawiałow. Chociaż całość wydawnictwa stoi na baaardzo wysokim poziomie to jednak najbardziej przykleił się do mnie tytułowy numer z albumu Helsinki. Kawałek pobudza jak dobra kawa i nie mogę się doczekać, kiedy usłyszę go w wersji live.

THE DUMPLINGS – FRANK

Za sprawą niedawnego koncertu The Dumplings na czołowa miejsca mojej playlisty powróciła kompozycja Frank. Zahaczający o klimaty lat osiemdziesiątych numer porywa do tańca, a refren niemal od razu wchodzi do głowy i szybko nie chce z niej wyjść.

DUNCAN LAURENCE – ARCADE

Ostatni tydzień obfitował w wiele eurowizyjnych premier. Tą, która skradła moje serce okazała się propozycja holenderska. Arcade to piękna, nowoczesna ballada, która potrafi poruszyć niejednego. Na chwilę obecną to Duncan jest największym faworytem do wygrania całego konkursu i nie miałbym nic przeciwko, gdyby to właśnie on w maju odebrał eurowizyjne Grand Prix z rąk Netty.

MÅNS ZELMERLÖW & DOTTER – WALK WITH ME

Pozostajemy w klimatach okołoeurowizyjnych. Zwycięzca Eurowizji 2015 oraz uczestniczka Melodifestivalen 2018 połączyli muzyczne siły. Utwór Walk Wiht Me ma wszystko, aby stać się radiowym hitem podobnie jak Heroes czy Fire in the Rain. Czekam na dalszy rozwój wydarzeń.

Patrycja Szydlak

Lewis Capaldi – Someone You Loved

Z twórczością Lewisa spotkałam się jakieś dwa lata temu. Później miałam przyjemność posłuchać go w roli supportu Sama Smitha na koncercie w Londynie i przepadłam. W jego głosie, w jego emocjach, w jego poczuciu humoru. Someone You Loved bije rekordy popularności, szczególnie w Wielkiej Brytanii i na ten moment ogromnie żałuję, że Lewis jeszcze nie ogłosił koncertu w Polsce. Pozostaje czekać do premiery płyty, a to już 24 maja!

Florence + The Machine – Moderation

Do koncertu Florence + The Machine zostało już tylko kilka dni. Stąd też na playliście zaczyna się maraton wszystkich utworów zespołu. Czekam aż usłyszę Moderation na żywo.

Krzysztof Zalewski – Status mojego ja

Płyta „Zalewski śpiewa Niemena” to dla mnie majstersztyk, chociaż nigdy jakoś szczególnie nie interesowałam się twórczością pana Niemena. Jednak Krzysztof i jego aranżacje oczarowały mnie całkowicie. Status mojego ja to absolutnie ulubiony utwór z tego krążka.

Sam Smith, Normani – Dancing With A Stranger

Sam Smith wywołuje u ludzi dreszcze – albo zachwytu, albo odrzucenia. Ja zdecydowanie należę do tej pierwszej grupy i czego ten brytyjczyk nie wyda, po prostu wielbię.

Archive – Hatchet

Od czasu do czasu wracam sobie do tego zespołu i zapętlam się w wybranym kawałku. Nawet nie zliczę ile razy w tym tygodniu przesłuchałam Hatchet. Psychodeliczny bit i hipnotyzujący wokal.

Exit mobile version