Site icon All About Music

Tego słuchają #40: Monika Kowalczyk

Wspieramy młode talenty i angażujemy je w nasze rubryki. Dziś swoje ulubione utwory ostatnich dni postanowiła przedstawić reprezentantka wytwórni MTJ, Monika Kowalczyk. Posłuchajcie razem z nią.

1. James Blake – Retrograde

W mocnych brzmieniach syntezatorów (w połowie utworu) słyszę syrenę
ogłaszającą koniec świata, ale jakoś dziwnie nie chcę z tego świata wyjść.
Za każdym razem, gdy słucham tej piosenki, nie wiem, co ona ze mną robi.

Po prostu, jak mówi jej tekst, „suddenly I’m hit”.

2. Adele – Water Under The Bridge

Adele jest dobra na wszystko. Tutaj w dość rzadkiej, radośniejszej wersji.
Ja akurat uwielbiam taką Adele. Wspaniały dialog głównego wokalu z chórkami,
przestrzenna perkusja i ta czająca się w zwrotkach gitara. Piękne.

3. Misia Furtak – Mózg

Inteligentna zabawa słowem, a to wszystko w tak energetycznym wcieleniu,
że po prostu nie da się nie tupać nogą i nie podśpiewywać. Smakowite gitary,
endorfiny, słońce i intrygujący głos Misi. Uwielbiam.

4. The Beatles – Blackbird

Doskonałość w prostocie. Niby tylko gitara i głos, a niczego nie brakuje. I jeszcze
technika fingerstyle, czyli sposób grania na gitarze, którego – ufam – kiedyś się
nauczę. A głębiej sięgając, warto poczytać o różnych możliwych interpretacjach
tego utworu.

5. Albo inaczej / Paulina Przybysz – Trzeba było zostać dresiarą

Można się zdziwić, bo choć nie słucham często takiej muzyki, do tego utworu
bardzo się przywiązałam. Niepodrabialny głos i feeling Pauliny Przybysz,
oldschoolowe brzmienie pianina i to „hej” w tle. Buja niesamowicie i sprawia,
że zastanawiam się nad swoim życiem. Nie chciałam zarymować, samo wyszło.

Exit mobile version