
Jesień i zima (poza momentami kiedy mam ochotę się pobudzić lub uprawiam jakiś sport) to czas kiedy jednak hibernuję się w kocu przy kominku, wyciszam i zagrzewam. Przedstawiam 5 idealnych poduszkowych piosenek.
Jorja Smith & Maverick Sabre – Carry me home
Ostatnie znalezisko dzięki podsuwanym mi podobnym na platformach streamingowych! Rozpłynęłam się.
King Krule – Baby Blue
Czy też macie tak, że artyści totalnie rockandrollowi i łobuzy maja w swojej dyskografii ze dwie ballady i to są absolutnie najlepsze ballady przebijające artystów którzy a balladach się specjalizują? To jest właśnie Krule.
Marlone Williams – Make Way For Love
Idealne na randkę przy kominku. If you know what i mean.
Carole King – It’s Too Late
Od tego to lubię zaczynać dzień. Taki dzień ze ustawiasz budzik o godzinę wcześniej żeby godzinę poleżeć jeszcze słuchając muzyki.
The Greenhornes – There is an End
Surferski kawałek na jesienny wieczór. I nie tylko!

