Site icon All About Music

t.A.T.u 20 lat później: o LGBT, polityce, zarobkach, operacjach plastycznych

Jeden z najbardziej sukcesywnych i znanych rosyjskich projektów muzycznych, t.A.T.u., ostatnio powrócił na pierwsze strony tabloidów, a to wszystko za sprawą wywiadu przeprowadzonego przez córkę chrzestną Vladimira Putina.

8 czerwca na platformie YouTube został opublikowany obszerny materiał z udziałem wokalistek Leny Katiny i Julii Wołkowej, które niegdyś tworzyły niezwykle popularny duet t.A.T.u.. Filmik trwający ponad 2 i pół godziny został zmontowany w sposób przeplatających się wypowiedzi dwóch wokalistek, jednej z ich matek jak i rosyjskiego producenta muzycznego, którego uznaje się za twórcę tegoż kontrowersyjnego projektu. Warto dodać, że występy piosenkarek zostały nagrywane z jakiegoś powodu w separacji od siebie.

Na stań dzisiejszy, filmik posiada aż prawie 7 milionów wyświetleń. Odbiło się to też powrotem debiutanckiego albumu t.A.T.u. na listy przebojów, otóż 200 Po Vstrechnoy trafił do top 10 sprzedawanych się albumów w Rosji na platformie iTunes.

Kilkugodzinne video jest prowadzone przez rosyjską dziennikarkę, byłą kandydatkę na rolę prezydenta Rosji, nazywaną również rosyjską Paris Hilton, Ksienije Sobczak. Ma ono formę wywiadu i skupia się na burzliwej przeszłości t.A.T.u., wielu historiach zza kulis oraz współczesnym życiu obu wokalistek i producenta, Iwana Szapowałowa.

Poniżej można znaleźć streszczenie i wybrane, przetłumaczone fragmenty wywiadu, natomiast tutaj znajdziecie jego całość do obejrzenia.

Julia Wołkowa w polityce

Po krótkim wprowadzeniu i przypomnieniu o międzynarodowym sukcesie grupy pojawią się spot wyborczy z udziałem Julii Wołkowej, stworzony ze względu na jej kandydaturę do reprezentowania największej partii politycznej w Federacji Rosyjskiej, Jedna Rosja.

Na samym początku wywiadu Ksenija Sobczak zapytała Wołkową, dlaczego to robi. Julia odpowiedziała na to pytanie bezsensownymi sloganami o swoim pragnieniu dbania o życie wszystkich obywateli Rosji. Sobczak następnie zapytała ją, co myśli o osławionym prawie Dimy Jakowlewa. Wołkowa powiedziała, że ​​nie jest gotowa do dyskusji na tego typu tematy, ale Sobczak uporczywie powtórzyła pytanie i zapytała Julię, czy wie, o co chodzi w tym prawie.

Wołkowa była zdezorientowana, wtedy Sobczak powiedziała jej, że to „prawo zabrania gry w piłkę nożną w małych miasteczkach, jeśli w pobliżu znajduje się jezdnia”.
W rzeczywistości prawo Dimy Jakowlewa to nieoficjalna nazwa prawa, które zabrania obywatelom USA adopcji rosyjskich sierot.

Wołkowa oczywiście tego nie wiedziała. Zgodziła się emocjonalnie z dziennikarką i powiedziała, że ​​rzeczywiście nie powinno się grać w piłkę w niebezpiecznych miejscach.

Zgadzam się. Jeśli dzieci grają w piłkę nożną w miejscach, gdzie są drogi i samochody, jest to niebezpieczne. Kiedy jesteś w grze, możesz wybiec na drogę.

powiedziała Wołkowa

Oczywiście tak się złożyło, że Sobczak wyśmiewała Wołkową, ale widać było, że w jej oczach pojawiło się poważne rozczarowanie po tym, jak Wołkowa nie miała bladego pojęcia o danym temacie.

Pytanie brzmi, czy Ksienia Sobczak słusznie wyśmiewała swojego gościa i ujawniała jego ignorancję. Najwyraźniej celem Sobczak było pokazanie, jakich ludzi w szeregach ma partia rządząca.

Julia Wołkowa nie przeszła wstępnego głosowania i przegrała prawybory w obwodzie iwanowskim. W rzeczywistości była piosenkarka All the Things She Said miała wszelkie prawa do udziału w procesie wyborczym i spróbowania siebie w polityce.

Jeśli chodzi o Ksieniję Sobczak, jest wyraźnie o wiele bardziej kompetentna w temacie. Kandydowała na prezydenta w wyborach w 2018 r. i uzyskała poparcie 1 238 031 wyborców, co dało jej 1,68% głosów. Co ciekawe, w 2012 roku, kiedy przyjęto ustawę Dimy Jakowlewa, była członkiem Rady Koordynacyjnej opozycji. Szczerze mówiąc, nadal można spierać się o to, co było głupsze – odpowiedź Wołkowej na pytanie Sobczak czy posiedzenia Rady Koordynacyjnej opozycji, w których uczestniczyła Ksienija Sobczak.

Zdesperowana hipokrytka

Ksenija nie odchodziła od tematów politycznych, poruszyła temat prawa antygejowskiego w Rosji i zapytała Julię co o nim sądzi.
Wołkowa przyznała, że jest to dla niej trudne, przede wszystkim ze względu na image jaki kreowała będąc w grupie t.A.T.u. wymyślonego przez Iwana Szapowalowa.

Julia Wołkowa: Mój stosunek do tego tematu pozostaje neutralny. Uważam, że każdy ma wolny wybór i nie mnie go oceniać. Jednak wspieram schemat rodziny nuklearnej, gdzie składa ona się z mamy, taty i dzieci.

Ksienija Sobczak: Mówisz ze pozostajesz neutralna, co masz na mysli? t.A.T.u. sprawiło wrażenie, że wcale nie masz do tego stosunku neutralnego. Sprawiałaś wrażenie, że gorliwie wspierałaś społeczność LGBT. Byłyście największą ich nadzieją.

J: Odgrywałam pewną rolę.

K: Czyli udawałaś?

J: Tak, odgrywałam rolę jaką mi dał nasz producent.

K: Więc zwyczajnie okłamywałaś ludzi.

J: Wychodzi na to że tak.

Następnie dziennikarka założyła, iż gdyby Wołkowa dostała się do polityki i będzie miała na tyle wpływy, by decydować o pewnych sprawach to czy byłaby wtedy za czy przeciw dwóm 15-letnim dziewczynkom całujących się w teledyskach.

K: Byłabyś za czy przeciw? Prosta odpowiedź.

J: Nie chcę być za ani przeciw, mogę być pomiędzy?

K: Nie, polityka tak nie działa.

J: W takim razie, skoro to showbiznes, niech będzie.

K: Chciałabym Ci przypomnieć o propagandzie antygejowskiej w Rosji, względem której taki teledysk nie może mieć miejsca, który nagrałaś będąc w t.A.T.u.

J: Tak ale to było dwadzieścia lat temu.

Wołkowa nadal uciekała od prostej odpowiedzi, twierdząc że obecnie żyjemy w innych czasach i mamy dostęp do internetu. Ksienija jednak na tym nie zaprzestała i ponownie chciała uzyskać opinie piosenkarki na ten temat.

K: (…) Więc, uważasz że jest to w porządku, by nie emitować takich klipów?

J: Tak.

Po krótkiej reklamie w trakcie wywiadu, dziennikarka zapytała celebrytkę, dlaczego użyła hasztagu „Nas Nie Dogonią” (nawiązującego do hitu t.A.T.u. o tym samym tytule) do swojego spotu wyborczego jak i pod postem instagramowym odnośnie wyborów.

Piosenkarka stwierdziła, iż to nie był chwyt marketingowy i była to świadoma decyzja. Jednak szybko zostało jej przytoczone, iż najbardziej polubionym komentarzem pod postem był ten o treści „No i Cię Dogonili”. Piosenkarka powiedziała, iż nie ma pojęcia dlaczego tak się stało.

Otóż, opinia publiczna zwyczajnie stwierdziła, że Julia Wołkowa się sprzedała.

Początki t.A.T.u.

Następne przechodzimy do wywiadu z drugą wokalistką formacji t.A.T.u., Leną Katiną.

Mowa tu o początkach t.A.T.u. i jaki był pierwszy zamysł tego projektu. Początkowo miała to być jednoosobowa drużyna, składająca się tylko z Leny, piętnastoletniej dziewczynki śpiewającej o wojnie i roztapiającej serca starszych generacji znającej zniszczenie i śmierć jaką przyniosła II wojna światowa.

Można zauważyć już pierwsze chwyty marketingowe Iwana Szapowałowa, które chciał nanieść do promocji muzyki. Warto zaznaczyć, że z wykształcenie to również psycholog dziecięcy.

Otóż, Lena miała śpiewać o wojnie wtedy panującej w Jugosławii, jednak producent nie był zadowolony z wykonu wokalistki i chciał od niej uzyskać bardziej emocjonalny występ podczas nagrań. Wziął wtedy Katinę na stronę, by kazać jej wyobrazić sobie, co tam się dzieje poprzez bardzo emocjonalny monolog. Przestraszona dziewczynka wróciła do studia, by spełnić wizję producenta.

To dopiero później narodził się pomysł producenta na dwie nastolatki udające parę homoseksualną.

No to kiedy mamy się całować?

Sobczak zadała pytanie Julii, czy pamięta ten moment, gdy Iwan kazał jej udawać lesbijkę. Wołkowa przytoczyła wtedy historię jak to producent polecił jej i Katinie pooglądać film Show Me Love z 1998 roku o dwóch nastolatkach między którymi nawiązała się romantyczna więź.

Po obejrzeniu filmu przesłanie było jasne. Dziewczyny wróciły do studia by usłyszeć pomysł producenta, według którego byłoby dobrze odzwierciedlić temat przewodni filmu w muzyce, by uzyskać rozgłos. Iwan zadał pytanie co o tym myślą, czy byłyby w stanie, czy się odważą?

W tym czasie nikt nie mógł mnie onieśmielić. Czy odważę się? Oczywiście, że tak!

powiedziała Julia

Jednak druga strona medalu twierdzi inaczej, zapytana o to samo, powiedziała, że Iwan nigdy nie powiedział im, że miałyby udawać lesbijki i nie przypomina sobie takiej konwersacji.

Jedyne co pamięta na ten temat, to sytuację kiedy to przed kręceniem teledysk do Ja soszła s uma Iwan stwierdził, że będą one się całowały.

Było to dla niego zabawne, my również się z tego śmiałyśmy.

stwierdziła Katina

Dodała, że razem z Julią wzięły to za żart i nie miały pojęcia, że producent jednak miał to na myśli.

Dziewczyny potem dodają, że po raz pierwszy pocałowały się podczas kręcenia klipu. Szapawołow był niezwykle zdenerwowany, a to wszystko za sprawą tego, że nastolatki nie były w stanie tego zrobić, gdyż było to dla nich zabawne. Podczas prób pocałunków nie mogły powstrzymać się od śmiechu. Jedynym rozwiązaniem na spełnienie wizji producenta, był montaż.

Niestety, najbardziej kontrowersyjna scena z klipu All The Things She Said to nie namiętny pocałunek nastolatek, ale scena chichrających się Rosjanek muskającymi się ustami puszczona od tyłu.

t.A.T.u. a LGBT

Zdajesz sobie sprawę ile ludzi z grona LGBT popełnia samobójstwo?
Jak wielu ludzi odebrało sobie życie tylko przez to, że myśleli że jest coś z nimi nie tak?
Nie jesteś w stanie sobie wyobrazić ile listów otrzymałyśmy o treści „Ocaliłyście mi życie, dziękuję.”

wyznała Lena

Wiele osób widzi tylko seksualny aspekt kontrowersji wykreowany na potrzeby komercyjne duetu, jednak wielu zapomina, że projekt ten był o miłości, dodała Katina.

Czy łatwo udawać lesbijkę?

Julia Wołkowa zaczęła opowiadać jak trudno było grać rolę nadaną przez producenta Lenie. Według niej, Katina nie zgadzała się z wieloma rzeczami, była osobą bardzo religijną, cnotliwą, nadawała własnemu życiu granice, których nie przekraczała. Dodaje, że razem z producentem musieli ją namawiać, błagać, wyjaśniać i kłócić się z nią, po czym sama odpowiada, że względem niej nigdy nie było takiej potrzeby. A było to spowodowane charakterem Julii, miała ona nature chłopczycy do próbowania nowych rzeczy, kochała kontrast między dobrem a złem.

Jak się później okazuje, rodzice Leny również nie popierali pomysłu Iwana, jednak Katina szła naprzód. Babcia i mama piosenkarki były zaniepokojone rozwojem sytuacji, nie były przeciwko, ale uważały, że pewnych rzeczy dziewczyna nie powinna robić.

Cały wywiad nabiera innego wymiaru, a to wszystko za sprawą Iniessy Katiny, mamy Leny, która również wzięła udział w wywiadzie przeprowadzonego przez Ksieniję.

Rozmowa z mamą jednej z wokalistek ma miejsce w mieszkaniu jej rodziców. Po krótkim plotkowaniu o wielopokojowym mieszkaniu, które jak sądziła wścibska Sobczak zostało zasponsorowane przez Katinę, doświadczeniu objawienia Chrystusa podczas wyprawy na Kalwarię, miłości Maryi Panny i być może tym samym lekkiego udaru, dziennikarka i mama Leny siadają przy stolę by w końcu rozprawić się z brudami przeszłości t.A.T.u..

Iniessa była bardzo zaskoczona i zdziwiona pomysłem Iwana, jednak stwierdziła, że nie mogła powstrzymać córy i nie darowałaby wobie gdyby później ona miała jej za to za złe.

Ksienija na to gorliwie zaczyna opowiadać jak to Rosja wyprzedziła swoje czasy poprzez dwie lesbijki na rynku muzycznym. Twierdzi, że nikogo wtedy takiego nie było, sama Britney Spears mówiła o zachowaniu cnoty do wyjścia za mąż, a Rosja postanowiła zrobić burdel w mediach poprzez wydelegowanie dwóch nastoletnich dziewczynek w świat zapędów homoseksualnych przed kamerami. Po czym pyta co sowiecka kobieta miała w głowie, gdy jej córka przedstawiła kontrowersyjny pomysł marketingowy producenta.

Wszystko zostało bazowane na zaufaniu jakie miała do własnej córki, zdała sobie również sprawę jaki to banger z All The Things She Said i promującego go teledysku. Następnie opowiada o tym jak była szykowana przez jedną ze swoich koleżanek, która jak twierdzi niestety odeszła już z tego świata (lekki uśmiech na twarzy): jak mogła na to pozwolić, gdyż to po prostu obrzydliwe, gdzie były jej oczy, uszy, czoło czy mózg. Napomknęła również sytuacje o odmowy nauki jednej z nauczycielek względem młodszej córki Iniessy ze względu na kontrowersje związane z t.A.T.u..

Lena jest zdania, że wielu, z kilkoma wyjątkami, odbierało teledysk jako dzieło sztuki.

Percepcja rosyjskiej publiczności i konkurs

Rudowłosa Rosjanka wyznała, że zostały kilka razy wygwizdane i obrzucone pomidorami podczas koncertów.

Sobczak przytoczyła też konkurs na całowanie, który polegał na zapraszaniu członków audiencji tej samej płci na scene w celu złączenia ust i zabawy językiem. Przypomina ponownie dzisiejszy stań polityczny w Rosji i postawieniu ludzi na trybunał z powodu nagabywania ludzi do wzięcia udziału w tego typu zabawie.

Ze smutkiem warto dodać, że konkursu nie dało się wygrać, a tym samym zdobyć jakiejkolwiek nagrody.

Wykorzystywanie seksualne

W czasach swojej największej sławy, dziewczyny dostały ofertę zagrania koncertu na wsi, 1,5 h drogi od Moskwy, którą też przyjęły. Po zakończonym występie, duet wrócił do garderoby by zwyczajnie się przebrać, gdy nagle usłyszały pukanie do drzwi:

Mężczyzna: Wychodzicie?

Menadżer: Tak, dziewczyny właśnie wychodzą.

M: Ty wychodzisz, dziewczyny zostają.
Ochroniarze i menadżer mogą wyjść, ale dziewczyny zostają. Kropka.

Mr: Zdajesz sobie sprawę że ona mają po 15-16 lat?!

M: Istnieją też metody oralne.

opowiada Julia

Wszystko to odbywało się w obecności dziewczyn, Wołkowa dodaje, że byli to bardzo poważni, wpływowi ludzie. Jednak na ich szczęście, menadżer posiadał kontakty do ludzi, którzy znali zwolenników metod oralnych i zdołał wyplątać je z zagrożenia.

Zarobki na szczycie sławy

Według mamy Leny, największa sumę jaką zgarnęła jej córka był milion dolarów. Przy czym Ksienija tłumaczy widzom, że po przeliczeniu na czas teraźniejszy ta suma jest równa 10 milionom dolarów (jak twierdzą angielskie napisy stworzone przez zespół Sobczak do filmiku). Miało to miejsce podczas ich pobytu w Japonii, gdzie duet był niezwykle popularny, w której ich debiutancki anglojęzyczny album rozszedł się w kilkumilionowym nakładzie (rekord godny Mariah).

Według Wołkowej, zrobiły karierę w kraju sushi jako nieliczne, mówiąc, że zrobiły tam furorę kolejne po The Beatles, gdyż Japończycy nie akceptują na taką skalę muzyki np. Madonny czy Lady Gagi.

Lena Katina również opowiedziała o swoich zarobkach z tras koncertowych. Na początku dostawała po 100 dolarów za koncert, gdy ta suma wydała się za mała, została ona zwiększona do 300. Jednak gdy nastąpił czas na podpisanie oficjalnego kontraktu, dziewczyny zatrudniły adwokatów, znalezionych przez ojca Katiny. Iwan nie był zadowolony z takiego obrotu spraw, gdyż to on był producentem i to on przede wszystkim sponsorował dziewczyny. Próbował też zatuszować kwestie finansowe na tyle na ile to było możliwe. Jednak nikt nie spodziewał się obrotu spraw na skalę światową, to wtedy rodzice dziewczyn za sprawą rady innego z inwestorów grupy zadbali o adwokatów, a warunki umowy drastycznie się zmieniły na ich korzyść (25% dochodów na każdą z dziewczyn).

Całowanie to za mało, czas na masturbację!

Ksienija: Czy pamiętasz ten moment kiedy Iwan przygotował kamerę do nagrywania teledysku A Simple Motion i powiedział: Masturbuj się, zawołaj mnie kiedy skończysz?

Julia: Iwan do mnie zadzwonił i powiedział, że ma wspaniały pomysł. Kiedy przyszłam powiedział, że wie o tym że jestem taka buntownicza, beztroska.


Jesteś zakochana, wyobraź sobie, że ta kamera to twój chłopak.


A ja na to: co mam zrobić? Rozebrać się i zrobić striptiz?


A on: nie, musisz tylko usiąść i kochać samą siebie. Jednak musisz dojść.


Powiedziałam, że nie mogę tego zrobić, bo zacznę się śmiać przed kamerą.


A on na to: wyobraź sobie, że to twój chłopak cię ogląda.

(…) Wrócił po dwóch godzinach, ja leżałam na sofie oglądając telewizję. Powiedział że było to udawane, spróbuj ponownie.


Odpowiedziałam, że nie mogę, bo zacznę się śmiać. Czuję się śmiesznie, jak mam to zrobić?


Powiedział, że jestem aktorką! To bardzo proste! Dlaczego nie potrafisz tego zrobić?! Jesteś sama, nie jesteś na planie zdjęciowym tylko w pokoju hotelowym!


Zrelaksuj się, zadzwoń do kogoś, posłuchaj czyjegoś głosu. Zrób to!


Ja takie: Kurwa, jeśli tego nie zrobię to będzie mnie męczył przez dwa dni!


Zrobiłam to, dałam czadu. Użyłam wszystkich dostępnych środków jakie miałam.

K: Ile wtedy miałaś lat?

J: 16-17.

K: Co o tym teraz teraz myślisz…

J: To nie było najbardziej onieśmielające. To było nic…

Podczas koncertu w Japonii, miałyśmy in-ear monitors, (słuchawki używane przez artystów przede wszystkim podczas występów live, by lepiej słyszeć muzykę i siebie samych) powiedział:

Przed A Simple Motion usiądź przed 50 tyś publicznością, włóż rękę pod dżinsy i zacznij się masturbować.

Zdałam sobie wtedy sprawę, że przed kamerą to była prościzna.

Powiedział, że muszę to zrobić.

A ja na to, że co?! Przed kamerami, tyloma ludźmi?! Jak ja mam to zrobić?

Zrobiłam to.

Kompleks wyższości

Po niebywałym sukcesie, producent, pomysłodawca muzycznego projektu t.A.T.u, Iwan Szapowałow, wpadł w ciąg narkotykowy i nie mógł sobie poradzić z kompleksem wyższości. W skrócie, dziewczyny postanowiły rezygnować ze współpracy z producentem, gdyż prace nad drugim albumem były jedną wielką mieszanką niedyspozycji, chaosu i używek.

Same natomiast borykały się z podobnymi problemami, jednak nie aż w takim stopniu jak Iwan.

Lenie zaczęła uderzać soda do głowy, a jej ego wylądowało na księżycu. Oczekiwała specjalnego traktowania od społeczeństwa jak i też nie potrafiła znieść odmowy.

Natomiast Julia przyznaje się do korzystania z używek i chamskiego zachowania, ale tą drugą przypadłość również obarcza jako jej mały obowiązek, gdyż taki był jej image. Jednak przyjście na świat jej drugiego dziecka spowodowało zmuszenie do porzucenia ciężkich używek.

Utrata głosu

Jak niektórym wiadomo, Julia Wołkowa nie jest w stanie śpiewać w sposób jaki to kiedyś miało miejsce. Obarczany za to jest przede wszystkim Iwan, który naciskał na Wołkową do nadużywania swojego instrumentu. Nieustannie była proszona o produkowanie wysokich partii dźwiękowych z rejestru piersiowego. Zbyt częste i nieumiejętne tego typu zachowania prowadzą przeważnie do utworzenia się guzków śpiewaczych. Wołkowa stopniowo traciła skale głosu, a jej barwa stawała się coraz bardziej chropowata. Spowodowało to wiele napięć wśród zespołu, a to przede wszystkim dlatego, że pomimo zdawania sobie sprawy z kondycji zdrowotnej Julii, była ona nadal zmuszana do nadwyrężania swojego głosu i najchętniej chciałaby przekazać ten obowiązek Lenie.

Natomiast, biorąc pod uwagę wypowiedź Iwana, rodzice Leny byli bardzo zaniepokojeni faktem utraty głosu Julii. Spowodowane to było przede wszystkim możliwością utraty dochodu pieniędzy. Jednak sama matka Katiny zaprzecza, że tego typu rozmowy miały miejsce, a Wołkowa też o nich nic nie wie.

Operacje plastyczne

Ksienija poruszyła zmianę wyglądu Julii, spowodowane przede wszystkim przez zabiegi medycyny estetycznej. Zapytała się co jej się w sobie nie podobało, lub czym to jest spowodowane. Wołkowa ponownie powiedziała, że jest osobą, która lubi próbować nowych rzeczy, ogromna liczba osób wokół niej korzysta z podobnych zabiegów, więc czemu ona by nie miała. Dodała też, że miała tylko jedną operację plastyczną; powiększającą piersi, a zmiany na jej twarzy są uzyskane dzięki wypełniaczom czy też botoksem.

Dlaczego wokalistki nie utrzymują ze sobą kontaktu

Zapytana Lena przez dziennikarkę, czy wie gdzie się znajduje lub co się dzieje z Julią odpowiedziała, że nie i nie obchodzi ją to. Dodała, że jej grafik jest bardzo napięty i nie ma na to czasu.

Natomiast Wołkowa opowiada o sytuacji, która miała miejsce jeszcze w 2012 roku. Kiedy to po latach, wytwórnia Universal zaproponowała im występ gościnny w programie The Voice Romania, który też przyjęły.

Jednak według Julii, Lena od razu była wrogo nastawiona, chciała pokazać, że to teraz ona jest główną gwiazdą duetu. Była zimna, impertynencka i zarozumiała. Występ odbył się w całości na żywo, pomimo ledwo słyszalnej Julii i jej chorego głosu.

Następnie opisuje ich wspólny występ podczas otwarcia olimpiady, kiedy to Lena była wtedy w trakcie swojego miesiąca miodowego i nie mogła, czy też nie chciała wykonywać pewnych obowiązków ze względu na konflikt harmonogramów.

Występ się odbył, jednak napięcie nadal narastało. A o tym co się stało dalej już pisaliśmy, dlatego odsyłam Was tutaj.

Julia jednak dodaje, że Lena nie jest jej wrogiem i sama do końca nie wie dlaczego kontakt się urwał.

Wołkowa przytacza też okres nagrywania reklamy dla Snickersa w Japonii wraz z Leną, kiedy to poinformowała ją, że korzysta z pomocy terapeuty.

Według swojej koleżanki, Katina nie mogła sobie poradzić z utratą obecności Julii w jej życiu. Ponoć menadżerka Wołkowej pojechała do Leny by ta podpisała kontrakt. Wchodząc do jej sypialni zauważyła zdjęcia piosenkarek, jednak na wszystkich z nich brakowało Julii, gdyż została ona ręcznie wycięta.

Czy Ty to wszystko spieprzyłaś?

Lena

Jednym z ostatnich segmentów wywiadów jest rozmowa Sobczak z Katiną w jej studiu nagraniowym. Rozmawiają o jej solowej karierze. Lena twierdzi, że sama finansuje wszystkie kampanie reklamowe czy projekty twórcze. Zapytana o współczesne zarobki nie była do końca sama stwierdzić ile zarabia:

Ksienija: Jesteś w stanie dzięki temu coś zarobić?

Lena: Tak.

K: Jak dużo, jeśli mogę zapytać?

L: To zależy…

K: Milion rubli, dwa miliony, pół miliona miesięcznie?

L: Inwestuje bardzo dużo też w projekty. To zależy. Podczas pandemii nie było dochodu.

K: Więcej niż milion?

L: To naprawdę zależy. Czasami mniej, czasami więcej. Nie przypisuje do tego większej uwagi. Mi zależy tylko na muzyce.

K: Przed wywiadem widziałam, że masz kanał na YouTube z 90 tyś. subskrybentami…

L: To dziwna historia, kiedyś mieliśmy inny kanał ale ktoś też stworzył drugi a teraz nie możemy ich rozdzielić.

K: Czy ten kanał należy do ciebie?

L: Nie, on należy do innego kanału, który też ma tysiące subskrypcji i tylko Bóg wie kto go założył…

K: (…) Również próbowałam wejść na twoją oficjalną stronę internetową, jednak tam to samo. Twój hosting został zawieszony…

L: A to dziwne, wyraźnie pamiętam, że zapłaciłam za hosting.
(…) Ja skupiam się na sztuce.

Ksienija kontynuuje swoją dociekliwość, pyta o instagram wokalistki. Lena twierdzi, że jak najbardziej działa na tej platformie, jednak dziennikarka wypomina jej fakt, że należała do najbardziej znanej rosyjskiej grupy muzycznej i posiada tylko 220 tyś. obserwatorów. Zadaje pytanie co się stało, na które Lena również nie potrafi odpowiedzieć:

K: Czy ty to wszystko spieprzyłaś?

L: Nie uważam, że to spieprzyłam. Po prostu tak bywa w życiu.

odpowiada zasmucona Lena

Julia

Sobczak podsumowuje dokonania solowe wokalistek i stwierdza, że Lena osiągnęła większy sukces niż koleżanka. Julia tłumaczy to utratą głosu co spowodowało znaczne spowolnienie jej kariery. Przypomina o wydaniu kilku singlów na początku minionej dekady, jednak ze względu na stan zdrowia nie jest w stanie tego kontynuować. Zapytana też o to skąd czerpie dochód, odpowiedziała, że inwestuje w nieruchomości, jest projektantką butów, bierze udział w reklamach i też nie zaprzestała koncertowania. Wbrew Ksienji, twierdzi, że śpiewa na żywo a jej najbliższy koncert odbył się 7 czerwca.

Exit mobile version