Site icon All About Music

„Tak wygląda współczesny pop, bo tego ludzie masowo chcą słuchać”. Charli XCX wystąpiła w Warszawie

Obraz może zawierać: co najmniej jedna osoba, noc, niebo i na zewnątrz
Fot. FB Live Nation / Sarnecki zdjęcia

Każdy czasami potrzebuje pewnego rodzaju odskoczni od codzienności. W życiu, w sztuce czy w muzyce zrobienie czegoś co odbiega od normalności jest dobre. Takim wyborem była dla mnie Charli XCX, którą znam, ale daleko mi do bycia jej fanem. A gdy jeszcze idziemy na koncert z bliską osobą, to wieczór od razu staje się piękniejszy.

Charli XCX to pewnego rodzaju fenomen. Nie jest wybitną wokalistką, nie ma wielkiej skali głosu, ale porywa tłumy do tego stopnia, że występując solowo wyprzedaje duże sale. W Warszawie tego wieczoru z frekwencją jednak było dużo gorzej. O ile do połowy sali było dość ciasno, to już od połowy można było swobodnie stać i nawet tańczyć. Nie przeszkodziło to jednak, aby na koncert przyszła całkiem pokaźna grupa jej fanów, która odśpiewała wszystkie jej utwory, a i nie często przyszła specjalnie wystylizowana względem swojej ulubionej piosenkarki. Kreacje i pomysłowość niektórych naprawdę robiły duże wrażenie.

Brytyjka do naszego kraju przyjechała ze swoją najnowszą trasą koncertową, która w zasadzie oparta jest przede wszystkim na jej najnowszym wydawnictwie. Nie zabrakło więc takich hitów jak Cross You Out, Blame It on Your Love czy Gone. Podczas wykonywania utworu Shake It na scenę zaprosiła grupkę tancerzy, którzy zaprezentowali kroki stylu vogue. Na bis usłyszeliśmy natomiast nieśmiertelne już I Love It, Boys czy 1999.

Nie da się równiez ukryć, że Charli po części pokazuje nam jak wygląda współczesny pop i czego młodzież chce słuchać masowo. Wśród jej fanów znajdziemy mnóstwo osób LGBT, których idolka pozdrawia ze sceny i nigdy nie zapomina o ich istnieniu. Znajdziemy dużo młodzieży, która widzi w niej wielką idolkę i patrzy na każdy jej krok. Czy mi się to podoba? Każdy ma swoje zdanie i je uszanujmy. Każda epoka czy dekada miała swoich wielkich popowych twórców. Za kilkanaście lat stwierdzimy czy Charli XCX będzie nadal uosobieniem większego kultu i czy wytrzymała presję czasu.

Jako osoba dość postronna do jej twórczości muszę jednak stwierdzić, że dobrze się bawiłem. Każdy czasami powinien zaznać popowego świata, bo przecież każdy z nas w głębi duszy jest jeszcze dzieckiem.

Exit mobile version