Site icon All About Music

Tak brzmi Motown naszych czasów. Silk Sonic – An Evening With Silk Sonic, 2021 (recenzja)

Zaczęłam się zastanawiać, czy Bruno Mars na dobre zrezygnował z wydawania pod swoim nazwiskiem czegokolwiek więcej poza pojedynczymi singlami, będącymi w dodatku gościnnymi występami u innych artystów. Chciałoby się napisać, iż całe szczęście, że w odpowiednim momencie pojawił się w jego życiu Anderson .Paak. Raper dał się poznać fanom Marsa już w 2017 roku, kiedy to został wybrany jako jeden z artystów pełniących rolę supportu przed koncertami w ramach 24K Magic World Tour. A jego twórczość zdaje się być jak znalazł dla miłośników Brunona, bo oboje kochają się w brzmieniach soulowych i R&B. Bruno Mars w swojej dyskografii opakowywał w nie muzykę popową, a Anderson urozmaicał nimi hip-hop. Nie dziwi mnie wcale, że dwójka twórców postanowiła połączyć siły i nie dziwi mnie również efekt końcowy ich wspólnej pracy.

W duecie Silk Sonic R&B wybrzmiewa pełną parą. I to nie w tej nowoczesnej wersji, która często lubi też zahaczać o trap i powtarzalne, nierzadko banalne bity. R&B u Silk Sonic jest jak żywcem wyjęte z wytwórni Motown, a więc słychać tu echo inspiracji przełomem lat 60. i 70. An Evening With Silk Sonic to płyta krótka (znalazło się na niej 9 utworów, które razem trwają nieco ponad 30 minut), ale bogata i konkretna zarazem. To dobrze, bo obawiam się, że dłuższy czas trwania sprawiłby tylko, że zaczęłaby się nudzić w połowie.

Silk Sonic Intro to kompozycja otwierająca wydawnictwo, a zarazem pierwsza z repertuaru tego duetu, która ujrzała światło dzienne. Pamiętam, że kiedy usłyszałam ją po raz pierwszy, odtwarzając ją z cudzego polecenia, byłam ogromnie pozytywnie zaskoczona i jednocześnie pozostawiona z wielkim niedosytem. Aż trudno uwierzyć, że ta energiczna, nieco ponad minutowa przygrywka oparta na dźwiękach instrumentów dętych okazała się tak obiecująca.  Jako pełnoprawny utwór na pierwszy ogień poszło Leave The Door Open – wzniosła, rytmiczna ballada z hipnotyzującymi chórkami, która prawdziwie przenosi w czasie. Następnie genialne i porywające Skate, bazujące na wyjątkowo wyraźnym graniu perkusji, aż wreszcie bujające i fantastycznie łączące rap z R&B Smokin Out The Window. 

W perspektywie długości (a raczej: krótkości) tej płyty, naprawdę sporo pozycji zostało wydanych przed jej premierą. W rzeczywistości więc nowości zostało zaledwie pięć. Do moich faworytów należy rozbudowane Fly As Me, w którym Anderson .Paak przejmuje prowadzenie. To rap, na tle wyrazistej gitary basowej gra tu główną rolę. Całość wypada bardzo rytmicznie i undergroundowo. Rap przewodzi również w krótkim, eksperymentalnym 777. Świetnie przedstawia się subtelna, klimatyczna ballada After Last Night z gościnnym udziałem Thundercata i Bootsy’ego Collinsa. Jest też surowe, wspomożone smyczkami Put On A Smile. Całość zamyka bardzo udane i niemal bajkowe Blast Off. 

An Evening With Silk Sonic to naprawdę udany debiut i aż trudno uwierzyć, że wszechświat połączył dwóch artystów nadających tak idealnie na tych samych falach. Druga sprawa to to, że już dawno nie spotkałam się z albumem, który tak wiarygodnie przeniósłby mnie w inną epokę. Może to nie płyta roku, ale świetny eksperyment, który wyszedł tej dwójce wyjątkowo naturalnie. To bardzo spójna historia, która brzmi jak zrobiona z potrzeby serca, a nie portfela. 

Exit mobile version