Rutynowy koncert amerykańskiego rapera T.I. zamienił się w miejsce strzelaniny. Jest jedna ofiara śmiertelna i trzy ranne, w tym jedna w stanie krytycznym. Artyście nic się nie stało.
Chwile po godzinie 22 podczas koncertu T.I. w Irving Plaza na trzecim piętrze green roomu mężczyzna wyciągnął broń i zaczął strzelać do ludzi. 33-letni mężczyzna trafiony w brzuch zmarł w Beth-Israel Hospital. Zaledwie rok starszy fan amerykańskiego rapera został postrzelony w klatkę piersiową i w stanie krytycznym został przetransportowany do Bellevue Hospital.
Dwie pozostałe ofiary strzelaniny to 26 letnia kobieta, która została postrzelona w nogę – jej zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Drugą ofiarą jest 30-letni mężczyzna, który również został trafiony w nogę i jego zdrowiu również nie zagraża niebezpieczeństwo. Prawdopodobnie jest to raper Troy Ave.
Sprawca uciekł i jest poszukiwany przez policję. Ulice wokół Irving Plaza rano były jeszcze zamknięte.

