Site icon All About Music

Stach Bukowski zaprasza na muzyczny seans. Stach Bukowski — Kino sercowo-rozrywkowe, 2023 (recenzja)

Przyznam, że Stach Bukowski jest jednym z moich lepszych odkryć w tym roku. Grupa z Olsztyna działa od 4 lat i nawet w swoim dorobku ma dwa albumy, w tym wydane 27 października Kino sercowo-rozrywkowe. Można powiedzieć, że jest to idealne kino dla waszych uszu, bo dostarcza rozrywkowej retro muzyki, a także sercowych tekstów, które zostały zrobione w uniwersalny sposób, aby się wpasować do każdego słuchacza. 

Seans rozpoczynamy z grubej rury, czyli Cyferblatem nastawiający słuchaczy na to, czego mogą się spodziewać po grupie. Nie brakuje tu gitar, syntezatorowych dźwięków charakterystycznych dla stylu Stacha Bukowskiego. W samej piosence nie brakuje nostalgicznym wzmianek o samym domu i marzeń o tym, co czeka podmiot, jak do niego powróci.

 

Piosenka, która od razu rzuca się w oczy po samym tytule, jest Puk, puk. Sama zawartość ukazuje największe pole do popisu zespołu. Zrobiona w funkowym stylu z połączeniem rockowego akcentu na refrenie hipnotyzuje, aż się prosi do chwili szaleństwa. Klimatu dodają same zwrotki wyrwane niczym z rozmowy telefonicznej. 

Osobiście miano mojego faworyta otrzymuje hipnotyzujący singiel Pomorskie Vegas. W połączeniu z teledyskiem stanowi idealną całość, a samo video odzwierciedla zamysł na utwór w dosyć niebezpieczny, intrygujący sposób. Rozrywka została dostarczona dla moich uszu i nie pogardziłabym podobnymi utworami w takim stylu. 

Bardzo poruszającą pozycją jest To był tylko przykry sen. Ta rockowa ballada jest świetnym wyróżnikiem na płycie, a jej linia melodyczna idealnie komponuje się z wokalem Stacha. Sam utwór daje promyczek nadziei na lepsze jutro po tytułowym przykrym śnie. Stach jest symbolem ciepła i opiekuńczości dla osoby, którą pociesza. Jeśli będziecie mieć koszmary w nocy, to warto posłuchać w tym momencie To był tylko przykry sen.

Za to O niej jest jedną z nielicznych laurek miłosnych w repertuarze Stacha Bukowskiego. Liryka sama tekstu chwyta za serce i fenomenalnie opisuje uczucie zakochania się. W prosty, lekki sposób przedstawiono temat miłości i przy okazji stanowi na płycie perfekcyjny przerywnik między utworami. 

Jeśli mówimy o wyróżnikach i takich wyjątkowych momentach podczas tego muzycznego seansu, warto podkreślić, że Stach Bukowski to nie tylko wokal samego Stacha Bukowskiego. Idealnie pokazuje to Gdy samotnie pędzę, w którym można usłyszeć basistkę zespołu Agnieszkę Kamińską. Nie pogardziłabym w przyszłości utworami z jej głosem, ponieważ  ma naprawdę urodziwy głos.

Na koniec projekcji zespół poruszył w piosence Czy mnie jeszcze znasz? o zapomnieniu. Niektóre osoby chcielibyśmy wyrzucić z naszej pamięci, jednak są takie, które odegrały kluczową rolę w naszym życiu, ale zniknęły niespodziewanie. Piosenka pokazuje, że mimo iż spędziliśmy z kimś dobre chwile, to druga osoba już o nich nie pamięta, a nawet nie pamięta waszej osoby, co łamie serce. Stach Bukowski zostawia słuchaczy z refleksją, a nawet zachętą, aby pomyśleć i odezwać się do takiej osoby jeszcze raz, zanim będzie za późno.

Po doświadczeniu, jakie dostarcza Kino sercowo-rozrywkowe odczuwa się pragnienie ciągłego powrotu do krążka. Sam projekt jest jednym z innowacyjnych dzieł na nowoczesnej polskiej scenie muzycznej. Gdyby to było kino, to chodziłabym do niego codziennie. Zespół jest rewelacyjnym graczem polskiej alternatywy i jeśli będziecie chcieli doświadczyć na żywo klimatu tego albumu, a sam album mogę nazwać jednym z najlepszych polskich wydawnictw tego roku.

Exit mobile version