Site icon All About Music

Spring Break z All About Music. Poznaj zespół Stach Bukowski

Mamy przyjemność w tym roku być patronem medialnym festiwalu Spring Break. Z tej okazji chcielibyśmy, abyście poznali tegorocznych artystów i wybrali na co chcielibyście pójść. Dziś czas na Stacha z zespołu Stach Bukowski.

Spring Break to festiwal showcase’owy, który ma na celu promowanie nowych talentów i otwieranie ich na nową publiczność. Idea tego cyklu jest więc jedna. Zadaliśmy 10 identycznych pytań kilkudziesięsiu artystom tej edycji, abyście ich lepiej poznali. Pytania są proste, ale odpowiedzi nieoczywiste. Każdy ma równe szanse, aby Was przekonać. Cykl poprowadzi Łukasz Jaćkiewicz.

Łukasz Jaćkiewicz: Spring Break to festiwal showcase’owy, w którym artyści dają się poznać szerszej publiczności. Co dla Was oznacza występ na takim festiwalu?

Stach Bukowski: Przede wszystkim chcielibyśmy podziękować, że możemy być częścią tego wydarzenia. Taki festiwal to jedna z najlepszych form zaprezentowania słuchaczom naszej twórczości. Mamy nadzieję, że podczas koncertu klimat Spring Breaka im się udzieli. Bo nam na pewno.

Łukasz Jaćkiewicz: Na festiwalu wystąpi kilkudziesięciu artystów. Czym się wyróżniacie między nimi i jak zachęcicie słuchaczy do przyjścia na swój koncert?

Stach Bukowski: Naszym celem jest pokazanie, że muzyka retro wciąż żyje i ma się bardzo dobrze. Staramy się ją wzbogacić i dać jej tyle emocji i energii, ile jesteśmy w stanie. Chcemy też zaprezentować ją
w młodzieńczym i świeżym wydaniu. Gitara elektryczna, bas i perkusja. Czego chcieć więcej? Jeśli ktoś podziela nasze zdanie, to zapraszamy. Jeśli nie, to zapraszamy tym bardziej!

Łukasz Jaćkiewicz: Na występ których innych artystów z line-upu festiwalu chętnie byście się wybrali?

Stach Bukowski: Niestety na zbyt wiele. Niestety, ponieważ wiemy, że nie damy rady być na wszystkich. Sonbird, Mery Spolsky, Ralph Kaminski, Mrozu, Sanah, Meek, Oh Why?, The Bullseyes i Julia Marcell to tylko część
z nich.

Łukasz Jaćkiewicz: Jaką muzykę gracie? Opowiedzcie nam o sobie, swoich tekstach i muzyce.

Stach Bukowski: Gramy głównie muzykę rockową inspirowaną latami sześćdziesiątymi, siedemdziesiątymi
i osiemdziesiątymi dwudziestego wieku. Na co dzień, oprócz takiej muzy, słuchamy też nowoczesnych brzmień  i wielu innych gatunków, takich jak np. hip-hop i elektronika. To wszystko przenika do naszej twórczości. Bardzo lubimy bawić się detalami i prostotą, jednak nie stronimy od skomplikowanych pomysłów oraz eksperymentowania. Teksty są wynikiem naszych doświadczeń, przeżyć i obserwacji – proste historie młodych ludzi.

Łukasz Jaćkiewicz: A co robicie na co dzień? Utrzymujecie się już z muzyki czy to nadal jeszcze marzenie?

Stach Bukowski: Na co dzień ćwiczymy na instrumentach, spotykamy się regularnie na próbach, gramy w gry, czytamy książki, ale też studiujemy na politechnice i niektórzy z nas pracują. Utrzymywanie się z muzyki byłoby bardzo przyjemnym doświadczeniem. W tej chwili możemy powiedzieć, że ciężko pracujemy na to by móc z tej pięknej pasji żyć. Ale, żeby nie było, studia też lubimy. Pilnie uczęszczamy na ćwiczenia
i zdajemy wszystkie egzaminy w pierwszych terminach. Chodzimy nawet na wykłady.

Łukasz Jaćkiewicz: Co uznajecie za swój największy dotychczasowy sukces na ścieżce artystycznej?

Stach Bukowski: Ukończenie prac nad debiutancką płytą, którą nazwaliśmy „Czerwony SUV”. Stało się to kilka tygodni przed tą rozmową. To był kawał solidnej roboty. Gdy wchodziliśmy do studia, nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego, jak bardzo czasochłonne będzie to zajęcie. Ale warto było. Każdą godzinę spędzoną w studiu wspominamy rewelacyjnie. Nagrywanie albumu dało nam przede wszystkim mnóstwo satysfakcji, a jeśli dodamy do tego perspektywę wysłuchania naszych utworów przez szerokie grono odbiorców, to już w ogóle jesteśmy mega szczęśliwi. W naszym odczuciu jest to sukces.

https://www.youtube.com/watch?v=FEl8ZpKwH5k

Łukasz Jaćkiewicz: Z kim chcielibyście współpracować w przyszłości? Jakie jest Wasze muzyczne marzenie?

Stach Bukowski: Przede wszystkim chcielibyśmy wystąpić na dużej festiwalowej scenie. Poczuć moc kilku tysięcy ludzi przeżywających razem z nami to, co gramy. A biorąc pod uwagę innych wykonawców, to jest kilka nazwisk i grup, z którymi chętnie połączylibyśmy siły, ale na chwilę obecną zostawimy tę listę
w naszej drobnej kieszeni. Powiemy za to, że z kilkoma spośród tych artystów udało nam się nawiązać współpracę przy okazji nagrywania płyty „Czerwony SUV”. Małą podpowiedź dotyczącą tego, kto to może być, przemyciliśmy na naszym profilu na Facebooku. A jeśli komuś nie uda się zgadnąć, to wszystko wyjaśni się w dniu premiery, czyli 20 marca.

Łukasz Jaćkiewicz: Jakich wykonawców słuchacie na co dzień? Kto Was inspiruje?

Stach Bukowski: Słuchając uważnie naszych utworów każdy na pewno znajdzie w nich inspirację takimi sztandarowymi kapelami jak AC/DC, The Beatles oraz ZZ Top. A jeśli ktoś korzysta z serwisów streamingowych, to znajdzie na nich nasze autorskie playlisty, na których dodaliśmy piosenki przeróżnych wykonawców. Od Zbigniewa Wodeckiego przez Organka, Łąki Łan, Arctic Monkeys i Tame Impala aż po PRO8L3M
i Sokoła.

Łukasz Jaćkiewicz: Polski rynek muzyczny jest duży. Którzy artyści są według Was warci uwagi? Na kogo zwracacie uwagę?

Stach Bukowski: Tych nowych utworów i artystów jest tak wiele, że czasem trudno za nimi nadążyć. Staramy się jednak obserwować rynek i śledzić nowości, więc naszej uwadze nie umknęły chociażby brawurowo rozwijające się kariery Sanah i Meek, Oh Why? Bardzo spodobał nam się też nowy singiel Bownika.


Łukasz Jaćkiewicz: Jakie utwory ostatnio goszczą na Waszej dziennej playliście? (Wymień 3-5 z nich i powiedź za co je pokochaliście)

Stach Bukowski: Bownik – „Na spacer”. Lubimy go za surrealistyczny nastrój. To tajemniczy i mroczny kawałek
z klimatem.

Foo Fighters – „The Pretender”. Energia, energia i jeszcze raz energia. Trudno przy tym usiedzieć
w miejscu.

The Beatles – „Golden Slumbers”. Króciutki, melodyjny utwór, który za każdym razem ściska za gardło.

Arctic Monkeys – „I Wanna Be Yours”. Zachwycił nas przede wszystkim ze względu na tekst. Jest bardzo prosty, ale równie bezpośredni. Ujmujące są też leniwe gitary no i sam Alex Turner. Takiej piosenki można pozazdrościć.

Exit mobile version