Rok 2018 był dla mnie rokiem szukania inspiracji, chodzenia na koncerty i słuchania piosenek. AUU!
5 NAJLEPSZYCH ALBUMÓW
#1. Nosowska – Basta
Album „Basta” Nosowskiej, bo jest tam odwaga literacka, porywający bit i szczerość.
#2. Billie Eilish – Don’t Smile At Me
„Don’t Smile At Me” autorstwa Billie Eilish to tylko EPKA, ale za to aż tak dobra, że musiała się tu znaleźć.
#3. Ariana Grande – Sweetener
Wielokrotnie w głośnikach została zapętlona płyta Ariany Grande „Sweetener” celem wsłuchania się w aranże i produkcję.
#4. Sigrid – Don’t Kill My Vibe
Kolejna epka i najlepszy koncert na Openerze 2018 należą do Sigrid. „Don’t Kill My Vibe” zdecydowanie nie zepsuło mi fazy! Polecam!
#5. Pro8l3m – Ground Zero
Fascynacja rapem zaprowadziła mnie do płyty „Ground Zero” Pro8lemu i sama nie wiem dlaczego. Łobuz-poeta to skojarzenie, które nasuwa mi się po wysłuchaniu tego albumu.
5 NAJLEPSZYCH UTWORÓW
Gdybym miała wybrać pięć ulubionych singli 2018 roku to byłyby to:
#1. Dua Lipa – Want To
Dua Lipa i „Want To”. Chyba nie muszę tłumaczyć dlaczego? Przecież to Dua!
#2. Smolik i Kev Fox – On the Quiet
Smolik i Kev Fox w utworze „On The Quiet”, bo coś mnie zahipnotyzowało w tej piosence.
#3. The Dumplings – Raj
The Dumplings „Raj”, w którym podoba mi się ukłon do brzmień z lat 80-tych.
#4. Die Antwoord – 2-Golden Dawn-7
Ze względu na spełnienie marzenia i pójście na ich koncert musi znaleźć się tutaj utwór Die Antwoord „2-GOLDEN DAWN-7”.
#5. Mery Spolsky & Igorilla – Ups!
I na koniec egoistycznie, ale szczerze! W roku 2018 będę miała ogromny sentyment do mojej kolaboracji z raperem Igorillą. Utwór „Ups!” jest dla mnie bardzo ważny i należy do moich ulubionych piosenek z tego roku! Ups ups ups!

