Site icon All About Music

Sobota z felietonem. Na muzycznym backstage’u, czyli kilka przykładów zapożyczeń.

Na muzycznym backstage’u, czyli kilka przykładów zapożyczeń.

W świecie muzyki artyści i ludzie na co dzień zajmujący się muzyką często posługują się pojęciami, które dla zwykłych odbiorców mogą być niezrozumiałe. Backstage, cover czy support to tylko kilka z używanych sformułowań. Zazwyczaj są to pojęcia zaczerpnięte z języka angielskiego, które w naturalny sposób przyjęły się w naszym języku. Takich zapożyczeń jest co raz więcej, dlatego warto zaznajomić się z ich znaczeniem.

I tak na przykład zaczynając od pierwszego słowa zazwyczaj możemy usłyszeć, że na backsage’u miało miejsce takie a takie zdarzenie. Wówczas możemy się zastanawiać na backstage’u, czyli gdzie? A więc wspomniany przeze mnie backstage to nic innego jak miejsce za kulisami. Tam artyści mogą jeszcze ostatecznie się przygotować do występu a także znajduje się całe zaplecze techniczne.

W przypadku młodych, dopiero co odnajdujących się na rynku muzycznym artystów pojęciem często urywanym jest „występ jako support”. Oznacza to występ przed koncertem głównej gwiazdy. Zespoły supportujące mają za zadnie rozgrzać publiczność. I choć wydawać by się mogło, że są swoistego rodzaju próbą zajęcia czasu pozostałego do koncertu to w istocie stanowią dużą szansę dla dopiero co wschodzących gwiazd i chcących pokazać się przez szerszą publicznością. Ciekawym przykładem jest Nirvana grająca w 1990 roku przed Sonic Youth czy Iron Maiden supportujące m.in Kiss, Judas.

Innym przykładem słowa używanego na rynku muzycznym jest cover. Poświeciłam im jeden z moich wczersniejszych felietonów, ale dla porządku przypomnę,że covery są to utwory muzyczne już isniejace na rynku muzycznym wykonywane przez inna gwiazdę. Różnią sie one od oryginału aranżacją czy inną interpretacją. Często tez bywa, że stają się one lepszą jakością i nieraz to dzięki nim znane są niektóre utwory.

Jeszcze jednym przykładem, który mi się kojarzy jest EP-ka. Można znaleźć informację, że artysta wydał swoją EP-kę. Możemy się domyślić, że wydał swoją płytę, ale czym ona się charakteryzuje? A więc potocznie epka jest to minialbum. Czyli jest za długa żeby zakwalifikować ją jako singiel ( do trzech utworów, poniżej 10 minut) natomiast za krótka, aby uznać ją za płytę długogrającą (LP – Longplay), która zawiera ponad 7 utworów i trwa dłużej niż 25 min.

Jak widać z przytoczonych przeze mnie przykładów nie taki język „muzyczny” straszny jakby mogło się wydawać. I być może łatwiej korzystać z takich zapożyczeń, które funkcjonują na całym świecie dzięki czemu od razu wiadomo co dana osoba ma na myśli. I tym samym przykładowo zdanie – artysta supportujacy znaną gwiazdę, wykonujący covery jego utworów przygotowywał się na backstage’u, w najbliższym czasie myśli o wydaniu epki – nie będzie dla nas niezrozumiałe.

Exit mobile version