Legenda nu-metalu, zespół Slipknot potwierdził szczegóły gigantycznej, stadionowej trasy (sic)est Stadium Tour, która wystartuje w 2027 roku. Wśród gości specjalnych wspierających zespół na różnych kontynentach znajdą się między innymi Marilyn Manson, Bring Me The Horizon, Motionless In White, Loathe czy Lorna Shore.
Trasa rozpocznie się 3 lipca 2027 roku od koncertu na londyńskim stadionie Wembley. Będzie to jedyny występ zespołu w Europie podczas trasy. Tego wieczoru na scenie przed główną gwiazdą zaprezentują się Marilyn Manson, Lorna Shore oraz Hatebreed. Ogłoszenie zostało poprzedzone globalną akcją promocyjną, w ramach której w ubiegłym tygodniu w największych miastach na świecie zaczęły pojawiać się tajemnicze plakaty z logo grupy.
W połowie lipca muzycy przeniosą się do Ameryki Północnej. Ta część tournée rozpocznie się 16 lipca w Waszyngtonie, a następnie odwiedzi takie obiekty jak Citi Field w Nowym Jorku, Soldier Field w Chicago, Fenway Park w Bostonie czy SoFi Stadium w Los Angeles. Bezpośrednim wsparciem na wszystkich północnoamerykańskich datach będą Bring Me The Horizon, a w rotacyjnym składzie supportów znaleźli się również Acid Bath, Lamb of God, Motionless In White, Kublai Khan TX, Polyphia, Loathe oraz Vended.
Finałem trasy będzie pięć koncertów w Ameryce Południowej. Slipknot wystąpi w Brazylii, Argentynie, Chile, Peru oraz Kolumbii, a do składu powrócą Marilyn Manson, Hatebreed oraz lokalni wykonawcy. Zgodnie z zapowiedziami, Slipknot przygotowuje na nadchodzące koncerty zupełnie nową scenografię, a setlista ma obejmować wszystkie etapy kariery zespołu.
Ogólna sprzedaż biletów rozpocznie się w piątek, 2 października, natomiast przedsprzedaż artysty startuje 29 września. Start dystrybucji wejściówek poprzedziły specjalne wydarzenia promocyjne w Londynie i Los Angeles, w ramach których fani zyskali dostęp do limitowanego asortymentu z oficjalnego sklepu i ekskluzywnych plakatów.
Ogłoszenie wielkiej trasy następuje niedługo po premierze niespodziewanego singla Arsenal. Wydany na początku września utwór jest pierwszą nową muzyką grupy od trzech lat, a zarazem pierwszym wydaniem od momentu odejścia z zespołu Sida Wilsona i dołączenia do składu perkusisty Eloya Casagrande.


