Site icon All About Music

Siostry Przybysz wystąpiły we wrocławskim A2. Relacja Aleksandry Żeleźnik

Ogłoszenie ich wspólnej trasy koncertowej było dużym zaskoczeniem. Obie panie grają przecież muzykę z goła inną. Dlatego też na ten koncert czekałam z ogromnym zniecierpliwieniem. Byłam ogromnie ciekawa tego, co zaserwują nam Paulina i Natalia Przybysz. Wreszcie nadszedł ten dzień. Siła sióstr zawitała do Wrocławia.

Centrum koncertowe A2 już od godziny 19 zaczęło się powoli wypełniać. Dało się wyczuć nutę oczekiwania. Trudno było przewidzieć czego tak naprawdę będziemy świadkiem. Zaraz po godzinie 20 na głównym telebimie wyświetlono filmik. Natalia i Paulina rozstrzygały spór – która z nich powinna pojawić się na scenie jako pierwsza? Finalnie wypadło na Natalię.

Nazywam się niebo…

Ten kto chociaż raz widział ją w akcji wie o czym mówię – tu nie ma się co rozpisywać, to trzeba słyszeć! Artystka zaprezentowała materiał ze swoich  solowych płyt studyjnych. Na początku rozbrzmiało Nic osobistego. Później było jeszcze lepiej! Światło nocne, Miód, Nazywam się niebo – publiczność była zachwycona! Wszyscy z wielką ochotą śpiewali i klaskali wtórując wokalistce. Natalia zadbała o to, by nie brakło także piosenek spokojniejszych, bardziej nostalgicznych. Tym sposobem mogliśmy usłyszeć takie kawałki jak Czarny czy S.O.S.

Siła sióstr!

W pewnym momencie na scenie na chwilę pojawiła się Paulina. Panie od razu przeszły do sedna. Wspólnie wykonały Inspirations z repertuaru swojego kultowego zespołu. Trzeba przyznać, że harmonia i dopasowanie między nimi jest magiczne. Ich głosy uzupełniają się od pierwszej do ostatniej sekundy. To była czysta przyjemność być tego świadkiem! To nie jedyny taki akcent w trakcie całego koncertu. Zebrana publiczność miała okazję wysłuchać jeszcze m.in. Ding Dong czy Nie ty, nie my (spadaj). Dla wszystkich ciekawskich – nie, nie było Sutry. I raczej nie nastawiajcie się, że siostry na tej trasie zdecydują się zagrać ten kawałek.

Kto złamie system?

Przyszedł czas na pełny występ Pauliny, która zaprezentowała piosenki ze swojego najnowszego albumu Chodź tu. Dzięki temu mogliśmy usłyszeć takie kawałki jak Papadamy, Buy Me a Song, Dzielne kobiety czy System. Paulina zaprosiła także gościa specjalnego do wykonania piosenki Drewno. Zaśpiewała ją razem z wokalistą zespołu Bitamina – Mateuszem Dopieralskim. To był wyjątkowy występ! Energia, naturalność, szczerość i przede wszystkim piękny donośny głos artystki zrobiły ogromne wrażenie. I chociaż repertuar zarówno Pauliny jak i Natalii, to tak naprawdę dwa różne światy, publiczność nie mogła czuć się zawiedziona. Każdy zdecydowanie mógł znaleźć coś dla siebie.

Koncert zakończył się przed 23. Pomimo późnej pory artystki zdecydowały się wykonać bis. Siostry aż dwa razy wychodziły na scenę. Na sam koniec wraz z Mateuszem Dopieralskim wykonały piosenkę Synu z repertuaru Sistars. Piękne, emocjonalne mocne zakończenie.

Więc jeśli się zastanawiacie czy warto iść na koncert sióstr Przybysz, to nie czekaj dłużej tylko kup bilety. Występ tej dwójki to gwarant dobrze spędzonego czasu w otoczeniu niesamowitych melodii. Ich koncert to też niejako taka podróż w czasie, dzięki której możemy mieć chociaż namiastkę zespołu Sistars. Trzeba przyznać – osobno są rewelacyjne, jednak gdy śpiewają razem, to dopiero wtedy dzieje się magia. Warto być tego świadkiem.

Exit mobile version