Do ostatniej chwili nie było wiadomo, czyj numer wstawimy na Facebooku po godzinie 20:00. Calvin Harris oraz Years & Years szli łeb w łeb. Gdy zakończyliśmy głosowanie, byliśmy bardzo zdziwieni – różnica to dwa głosy. I to ta minimalna przewaga po stronie zespołu sprawiła, że „Shine” został po raz pierwszy Utworem Tygodnia!
Na naszej Liście Przebojów All About Music nastąpiło wyraźne ożywienie. Chyba nie zdarzyło się, by w ciągu ostatnich kilku tygodni tak dużo głosów zostało oddanych. Licząc tylko główne zestawienie, w sumie było ich aż 1228. W dodatku, utwory z pierwszej czwórki przekroczyły barierę 100 głosów.
Swój wynik poprawił numer Lay It All On Me Rudimentalu & Eda Sheerana oraz Shine od Years & Years. Właśnie ten ostatni numer po 19 tygodniach przebywania zdobywa swój pierwszy Utwór Tygodnia. Dla porównania, Rihanna z Bitch Better Have My Money na osiągnięcie tego sukcesu musiała poczekać tydzień więcej. Jednak to trio miało mocnego rywala w postaci numeru How Deep Is Your Love Calvina Harrisa & Disciples (skok o 10 pozycji). To chyba najmniejsza różnica dzieląca miejsce #1 oraz #2 od czasu Returnu zestawienia.
Równie zacięta walka była na ostatnim miejscu podium. Tutaj zwycięsko z tej bitwy wyszła Sia z Alive, które 3 głosami pokonał Hello Adele. Największe spadki – o siedem oczek – tym razem zanotowali Anna Naklab, Imany oraz Adam Lambert. Idąc w drugą stronę, prócz wspomnianego wcześniej Calvina Harrisa ładnym wzrostem może pochwalić się Powerful od Major Lazer.
[table id=91 /]Poczekalnia
Gratulacje dla Korteza oraz DNCE, którzy uzyskali wymaganą ilość głosów, by wejść do głównego zestawienia! Będzie to pierwsza zmiana od 3 tygodni.
Wyniki poczekalni:
W związku z tym wyrzucamy dwa utwory. O ile tydzień temu wywalenie numeru Sigali, Easy Love przez nasze przeoczenie nie doszło do skutku, o tyle teraz czynimy to z przyjemnością. Zwłaszcza, że ten utwór zebrał rekordowe 44 punkty karne. Niewiele gorszy jest też Alvaro Soler (jego z kolei uratował UT126), który może się pochwalić 41 karniaczkami. Jak widzicie, Antek Smykiewicz jest następny do odstrzału ;)

