Punk chyba rzeczywiście nigdy nie umiera. W 2026 Rockowizna w Poznaniu stanie się epicentrum muzycznego buntu, a na jej scenie wydarzy się coś absolutnie historycznego. Sex Pistols, którzy zmienili oblicze rocka, będą świętować 50-lecie istnienia i zrobią to w najlepszy możliwy sposób: koncertem pełnym chaosu, energii i bezkompromisowej punkowej prawdy.
Moment, w którym w 2024 roku Frank Carter przejął mikrofon w Sex Pistols, okazał się punkowym trzęsieniem ziemi. Zespół udowodnił, że to nie jest sentymentalny powrót, tylko nowy rozdział pełen energii.
Dziś Carter, wspólnie z ikonami punk rocka Steve’em Jonesem, Paulem Cookiem i Glenem Matlockiem, tworzy skład, który brzmi jak żywa legenda na pełnych obrotach. Więcej mocy, więcej humoru, więcej dzikości. To nadal ci sami buntownicy, tylko jeszcze bardziej świadomi swojej siły i wpływu.
Każdy koncert Sex Pistols to przeżycie. To muzyka urodzona w Londynie, ale wciąż brzmiąca aktualnie i groźnie. Jest brud, jest hałas i jest charakterystyczny angielski pazur. To punk, który nie udaje muzeum. To punk, który wciąż kopie prosto w serce.
Po niemal pięciu dekadach ich przekaz nadal trafia w sedno. Bunt wobec systemu, ironia i czarny humor, tak bardzo wpisane w brytyjską kulturę, wciąż przemawiają do kolejnych pokoleń fanów
To będzie dopiero drugi koncert Sex Pistols w Polsce od 18 lat. Rockowizna 2026 w Poznaniu stanie się miejscem spotkania z legendą, która tak naprawdę nigdy nie zeszła ze sceny.
Warto będzie przyjechać do Poznania.

