Ile to już lat czekamy na nowy album System of a Down? Ponad 15! I poczekamy jeszcze trochę, ale jest też dobra informacja. Serj Tankian, lider zespołu, właśnie wydał EP-kę, której brzmienie bardzo przypomina SOAD.
Mieliśmy jaskółki zapowiadające powrót SOAD. W listopadzie zeszłego roku, zespół wydał dwa utwory: Genocidal Humanoids oraz Protect the Land, nagrane w ramach wsparcia dla ludzi dotkniętych wojną o Górski Karabach. Fani z pewnością liczyli na to, że za pojedynczymi piosenkami pójdzie cała płyta, a SOAD wróci po kilkunastoletniej przerwie z nową i długo wyczekiwaną płytą. Tak się jednak nie stało, ale zamiast tego, Serj Tankian postanowił wydać piosenki napisane na nowy album SOAD-u bez kolegów z zespołu.
Nie byliśmy w stanie spotkać się i pracować nad albumem System of a down, postanowiłem więc nagrać ten materiał pod własnym szyldem – mówił Serj Tankian przy okazji premiery singla, zapowiadającego Elasticity.
EP-ka Elasticity zawiera pięć utworów mocno zróżnicowanych tematycznie, ale mających jeden wspólny mianownik – brzmią, przynajmniej w większości, bardzo SOAD-owsko. Tytułowy utwór, Elasticity, będący jednocześnie singlem zapowiadającym EP-kę to bardzo energetyczny kawałek z intrygującym teledyskiem. Sam Tankian jest w świetnej formie wokalnej, ponadto wprowadza nieco zaskakującej, ale dobrze brzmiącej elektroniki, co otwiera dyskusję, jak mógłby brzmieć nowy album SOAD, z jednej strony, sięgający do źródeł, z drugiej strony, wprowadzający nowe elementy muzyczne.
Najlepszym utworem na Elasticity jest bezsprzecznie Your Mom. Nie dość, że brzmi najbardziej SOAD-owsko z całej piątki (ten gitarowy riff!), jego tekst to liryczny majstersztyk. To bardzo przenikliwa i boleśnie trafna filipika wymierzona w politycznych i religijnych demagogów, kpiąca z ideologicznego zaczadzenia mas. Te wersy zostaną we mnie jeszcze na długo:
Unspeakable fool, you’re just a fucking tool
You’ll never get the role, you’ll die on your knees
What kind of retarded finances have led you to these fantasies?
Serj Tankian, Your Mom
Pewne zaskoczenie i zmianę tonu przynosi utwór How Many Times? z dominującą rolą fortepianu oraz Rumi, w którym Serj zwraca się do syna. To emocjonalny utwór o dojrzewającym synu i w swojej wymowie przypomina mi nieco Bones of Birds z płyty King Animal grupy Soundgarden. Niewykluczone, że dwa wymienione wyżej utwory, napisane przez Tankiana, mogły być kością niezgody między nim a jego kolegami z System of a Down. Odbiegają dość wyraźnie od estetyki zespołu i mogły okazać się dla nich przysłowiowym mostem za daleko. Nie oznacza to jednak, że są kiepskie, w żadnym wypadku. Tankian pokazuje w nich swoje łagodniejsze oblicze i robi to już nie pierwszy raz, co mogliśmy usłyszeć między innymi na koncertówce Elect The Dead Symphony czy Orca Symphony No 1.
EP-ka kończy się kolejnym politycznie nacechowanym utworem, Electric Yerevan. Serj wciela się w rolę aktywisty, bezpośrednio odnoszącego się do sytuacji w Armenii przy akompaniamencie mocnego gitarowego riffu i elektronicznych, nomen omen, błysków.
Elasticity to bardzo udany minialbum. Twardy rdzeń fanów System of a Down może mieć mieszane uczucia wobec dwóch, może trzech utworów, ale ogólnie rzecz biorąc, Serj Tankian udowodnił, że nie rezygnuje z mocnego rockowego brzmienia i wciąż jest w doskonałej formie. Gdyby tylko koledzy z zespołu chcieli skanalizować wysoką formę swojego lidera w powstanie pełnoprawnego albumu SOAD, mielibyśmy potencjalnie naprawdę dobry materiał na jeden z mocniejszych powrotów w historii muzyki rockowej. Fanom System of a Down (sam zaliczam się do tej grupy) pozostaje cierpliwie czekać i cieszyć się tym, co ma, nie naciskając zbytnio na powrót swoich pupili, by nie doświadczyć takiej wtopy, jak w przypadku comebacku The Smashing Pumpkins z albumem Cyr. Tego buntowniczym Ormianom nikt by nie wybaczył.
