
Scooter Braun, manager Ariany Grande czy Justina Biebera, zakupił wytwórnię płytową Big Machine. A co za tym idzie – prawa do wszystkich albumów Taylor Swift z wyjątkiem nadchodzącego Lover. Swift skomentowała to: jestem smutna i zdegustowana.
Swift podpisała kontakt z Big Machine mając 15 lat. Wtedy podpisywało się dosyć dziwne kontakty (patrz sprawa Keshy), nie uniknęła tego również Swift. Teraz Big Machine postanowiło sprzedać wszystkie swoje udziały chętnym osobom. Skorzystał na tym Scooter Braun i zakupił Big Machine za 300 mln dolarów. Wśród praw, które nabył Braun była muzyka Taylor Swift.
Co to oznacza?
Braun jest teraz osobą decyzyjną jeśli chodzi o prawa do pierwszych sześciu albumów Taylor Swift i jeśli ktoś chciałby: nagrać oficjalny cover jej piosenki na swój album, dodać jakiś utwór na soundtrack lub zasamplować daną piosenkę w swoim utworze – to Scooter musi wyrazić na to zgodę.
Jeśli Swift chciałaby wydać „The Best Of”, to musiałaby pytać Scootera czy może wziąć kawałki z pierwszych sześciu albumów na ten The Best Of. Odwrotnie: jeśli Scooter chce, może wydać Best Of bez zgody Swift (ale tylko z pierwszych sześciu albumów, bez Lover)
Swift skomentowała sprzedaż. Artystka czuje się rozczarowana i zdegustowana, ponieważ Scooter wielokrotnie próbował zaszkodzić jej karierze. Całość komentuje w długim poście na Tumblerze.
To najgorszy scenariusz. To sie dzieję, gdy podpisujesz kontakt mając 15 lat.
Kiedy moje prawa do muzyki zostały w rękach Scotta (właściciel Big Machine, przyp. red.) wiedziałam, że w końcu je komuś sprzeda, ale nigdy nie myślałam, że będzie to Scooter. On wiedział co robi, oboje wiedzieli. Kontrolują kobietę, która nie chce mieć z nimi do CZYNIENIA.

