Site icon All About Music

„Satysfakcja. Historia The Rolling Stones” (2018) – Daniel Wyszogrodzki. Recenzja Weroniki Oszajcy

Ostatnie miesiące okazały się renesansem Stonesomanii w Polsce. Oczekiwanie na koncert legendarnej grupy w Polsce sprawiło, że toczące się kamienie atakowały nas z każdej strony – czy to pod postacią koszulek i gadżetów, artykułów bądź radiowych audycji. Nie zabrakło również pozycji książkowych. Wydawnictwo In Rock zdecydowało się na publikację szóstej reedycji Satysfakcji, historii zespołu autorstwa Daniela Wyszogrodzkiego. Mimo że debiut pozycji przypadł na 1989 rok, jej treść wciąż przyciąga fanów, szukających wiedzy na temat brytyjskiej super-grupy. Jak wiele dostarcza nam Satysfakcja?

Nie bój się – nie jest to pozycja przepełniona nudnymi, suchymi faktami. Sięgając po nią, nie trafisz w głąb nudnego podręcznika, wręcz przeciwnie – wyruszysz we wciągającą podróż śladami ,,toczących się kamieni”. Naszą wędrówkę rozpoczynamy na słynnym peronie w Dartford, tam, gdzie rozpoczęli ją Mick Jagger i Keith Richards. Daniel Wyszogrodzki ukazuje legendarnych muzyków jako zwykłych chłopców, którzy osiągnęli sukces trochę przez niewątpliwy talent i charyzmę, ale również nieco przez przypadek i zbiegi okoliczności. W swojej książce opisuje szczegółowo ich drogę do sławy oraz liczne trudności, jakim musieli stawiać czoła. Autor biografii umiejętnie wykorzystuje ironiczny humor, z łatwością wplata również zabawne anegdoty. Podczas czytania śmiechu nie brakowało! Oprócz procesu tworzenia muzyki, Wyszogrodzki sięga po to co działo się ,,po godzinach”. Nie brakuje charakterystycznych cech Rock’N’Rolla – seksu i wszechobecnych narkotyków, przez które Stonesi nieraz wpadali w poważne tarapaty.

Książka została podzielona na dwie części, a także na mniejsze rozdziały, przyciągająco nazwane tytułami piosenek. Dowiadujemy się o okolicznościach w jakich dorastali młodzi muzycy. Poznajemy pierwszy zespół Micka Jaggera i genezę zamiłowania Keitha Richardsa do gitary. Mimo że zespól The Rolling Stones od ponad pięćdziesięciu lat tworzy wspólną historię, każdy z jego członków ma swoją, indywidualną opowieść. Dowiadujemy się o gorzkiej historii wykluczonego z zespołu Iana Stewarta. Poznajemy tragiczne losy Briana Jonesa – niewątpliwego geniusza, który nie był w stanie unieść ciężaru serwowanego mu przez życie. Wielki instrumentalista, który wpłynął na brzmienie She’s a Rainbow czy Paint It Black, w którym wykorzystał przywieziony przez niego z Indii sitar. Już wcześniej jego stan nie pozwalał mu na aktywny udział w zespole, jednak jego śmierć nie pozostała bez wpływu na resztę składu. Zgłębimy też historię Mick’a Taylora i jego następcy Ronnie’go Wooda, który po dołączeniu do grupy niemal natychmiastowo został zaakceptowany jako pełnoprawny Stones. Jagger i jego kompani nigdy nie bali się szokować, nie zawsze liczyli się również z opinią publiczną, a z ich ust nieraz padały kontrowersyjne wypowiedzi, które również znajdziemy w książce. Opisywana historia zamyka się na najnowszych wydarzeniach – wydaniu bluesowego Blue&Lonesome (2016) i wyruszeniu w trasę NoFilter Tour, którą zamknął lipcowy koncert na warszawskim Stadionie Narodowym.

Warto zwrócić uwagę na zawarte w książce materiały bonusowe, takie jak połyskujące zdjęcia muzyków czy opisanie pełnej dyskografii i filmografii grupy.

Jeśli uwielbiasz Stonesów, Satysfakcja niewątpliwie powinna znaleźć się na Twojej biblioteczce. Wyszogrodzki świetnie zrealizował zadanie, które przed sobą postawił – opisał największy zespół w historii ciekawym, wciągającym językiem, dzieląc się z czytelnikami zgromadzoną przez niego wiedzą. Zagłębiając się w nią, przeżywamy podróż w czasie, z łatwością możemy wczuć się w bieg zdarzeń, zrozumieć trudności, z jakimi zmagał się zespół i poznać rozterki jego członków, a to wszystko w rytmie ponadczasowych hitów, które zbudowały Rock’N’Rolla. Mijają kolejne lata, a pozycji Stonesów nic nie jest w stanie naruszyć. Co więcej – świetna forma sceniczna 74-letniego frontmana zadziwia, a historia wcale nie wydaje się zbliżać ku końcowi. Cóż, może Brytyjczycy faktycznie zawarli pakt z diabłem i poznali sekret nieśmiertelności? Pozostaje czekać na ciąg dalszy.

Exit mobile version