Wizerunek Sabriny Carpenter już od dłuższego czasu dzieli odbiorców z całego świata. Jej skąpe ubrania w teledyskach lub podczas koncertów, a także erotyczne teksty piosenek spotykały się już wielokrotnie z oburzeniem i niezrozumieniem. W ostatnim czasie sporą kontrowersję wzbudził projekt okładki nadchodzącego albumu Man’s Best Friend. W końcu odniosła się do afery sama artystka.
Pierwsza okładka albumu przedstawiała wokalistkę klęczącą u stóp mężczyzny, który trzymał ją za włosy, co w kontekście nazwy albumu (po pol. Najlepszy przyjaciel człowieka/mężczyzny) niektórym przypominało psa. Wielu internautów przyznało, że zdjęcie przekracza granicę dobrego smaku. Zarzuty dotyczyły głównie uprzedmiotowienia i seksualizacji kobiety.
W odpowiedzi na spływające krytyczne opinie artystka podjęła decyzję o stworzeniu alternatywnej wersji okładki. Nowe zdjęcie jest zdecydowanie subtelniejsze. Na utrzymanej w czerni i bieli fotografii wokalistka stoi oparta o ramię mężczyzny w garniturze.
Zmiana okładki albumu Carpenter świadczy o tym, że artystka wsłuchuje się w opinie swoich fanów i nie pozostaje obojętna na krytykę. W branży muzycznej, zwłaszcza na arenie międzynarodowej, wizualny przekaz odgrywa jedną z kluczowych marketingowych ról. Nowe zdjęcie zostało przyjęte znacznie lepiej – internauci doceniają jego elegancję i dojrzałość kompozycji, a Carpenter zyskała uznanie za dystans i umiejętność reagowania na negatywne opinie.

