Za mną już trzy recenzje Osieckiej w popkulturze. Czas najwyższy na Osiecką w kabarecie. W końcu Agnieszka należała do STS-u, który z jednej strony był teatrem, a z drugiej jednak kabaretem studenckim. Jakie „Agusiowe” teksty zostały zawarte na tej płycie? Czy dostrzegacie inspiracje Skamandrytami?
Płyta składa się z 20 piosenek, w tym cztery archiwalne nagrania Kabaretu Dudek. Utwory głównie pochodzą ze Studenckiego Teatru Satyryków, ale znaleźć możemy twórczość Kabaretu pod Egidą, Kabaretu Dudek oraz mojej ukochanej Piwnicy pod Baranami. Możemy usłyszeć Natalię Lubrano wraz z Krzysztofem Żesławskim Quartet, Piotra Kosewskiego, Anetę Todorczuk-Perchuć, Czerwony Tulipan, Joannę Lewandowską, Korniki, Katarzynę Dąbrowską, Ewę Błaszczyk, Małgorzatę Czajkę, Elżbietę Wojnowską, Mateusza Webera, Kamila Banasiaka, Ewę Jakubowicz, Karolinę Michalik, Annę Seniuk, Magdę Zawadzką, Teresę Lipowską, Anitę Dymszównę oraz Mirosławę Krajewską. Ponownie repertuar artystów jest mi w większości nieznany, co uznaję za duży plus. Duży plus także za wybór utworów. Poza Okularnikami to piosenki mało znane lub całkowicie nieznane.
Odsłuch zaczęłam od numeru 8. Bardzo lubię Czarne perfumy w wykonaniu Krystyny Jandy. Nigdy wcześniej nie miałam okazji posłuchania wykonu Ewy Błaszczyk. Mimo tego, że jestem fanką wersji z pazurem, podoba mi się delikatniejsza wersja. Utwór Panowie, bądźcie dla nas dobrzy pod jesień zaintrygował mnie. Od razu skojarzyło mi się z Wojciechem Młynarskim i jego dziewczynami dobrymi na wiosnę. Może to jakaś polemika dwóch mistrzów słowa? Jeśli ktoś wie-proszę o informacje! Ja niestety nie dotarłam do żadnego źródła. Bliska mojemu serca jest Piosenka o okularnikach. Okularów nie noszę, ale czasem chodzę ze skryptami, notatkami itepe, itede. I pewnie będę zarabiać polskie tysiąc pięćset. Natalia Lubrano ma przyjemną barwę głosu, jeden z lepszych na płycie. Jak już wcześniej wspomniałam o sympatii do Piwnicy pod Baranami, nie mogę przejść obojętnie obok Żywej wody. Cudowny głos Karoliny Michalik! To moim zdaniem najlepszy utwór i wykon na tej płycie, pełen emocji i ekspresji. Zachwycam się każdorazowo. O iście kabaretowy klimat zadbał Piotr Kosewski w Piosence o Aurelii. Potrafię wyobrazić sobie tego mężczyznę na scenie, który bawi publiczność. Gdybym miała wybrać najlepsze utwory tej płyty, z pewnością wybrałabym wspomnianą już Piosenkę o Aurelii, Alabamę song – piosenkę o księżycu z Alabamy, Żywą wodę i Kiedy zapomnę tego kogoś.
Skoro to ostatnia recenzja, chciałabym odnieść się do całości, a zwłaszcza do szaty graficznej. Każda płyta ma przypisany kolor: Osiecka w telewizji-niebieska, Osiecka w filmie-żółta, Osiecka w teatrze-czerwona, Osiecka w kabarecie-zielona. Wizualnie przypominają miniaturowe wersje płyt winylowych. Okładki stanowią czarno-białe zdjęcia Agnieszki. Są to jedne z moich najładniejszych płyt. Cieszy oczy i uszy! Wracając jednak do Osieckiej w kabarecie-płyta bardzo ciekawa. Zwłaszcza ze względu na bonusowe utwory Kabaretu Dudek.

