Z powodu zaatakowania Ukrainy, Rosja została wykluczona z udziału w tegorocznym 66. konkursie Piosenki Eurowizji. W odpowiedzi zdecydowała się opuścić Europejską Unię Nadawców, czyli organizatora imprezy. Jak się jednak okazuje, nie był to jedyny krok Rosji wymierzony w Eurowizję.
Jak podaje Reuters, podczas pierwszego półfinału oraz finału Eurowizji rosyjscy hakerzy zaatakowali infrastrukturę sieciową i telekomunikacyjną imprezy. Do ataków doszło zarówno podczas występów, jak i głosowania. Włoskiej policji udało się jednak udaremnić wszystkie z nich. Funkcjonariusze pozyskali również szereg danych o napastnikach. Udało się ustalić, że odpowiedzialność za zdarzenie ponosi prorosyjska grupa Killnet oraz wspierający ją gang Legion. Włoska policja zdobyła informacje o położeniu geograficznym hakerów oraz dostęp do wiadomości, które wymieniali oni na Telegramie.
Nie były to jedyne ataki hakerskie wymierzone we Włochów w ostatnich dniach. Wyłączone na krótki czas zostały strony Senatu oraz Narodowego Instytutu Zdrowia.
Rosja nie przyznaje się do żadnego z powyższych ataków.

