Site icon All About Music

Rosalie. – Flashback (2018), recenzja Doroty Kutnik

Flashback to jeden z najbardziej oczekiwanych polskich debiutanckich albumów tego roku. Rosalie. zachwyciła już wcześniej EP-ką Enuff, ale to był dopiero przedsmak i preludium do tego, co ukazało się teraz. Uwierzcie, że warto było czekać na pełnowymiarowe wydawnictwo od tej artystki. Mało mamy w Polsce osób, które zajmują się takim rodzajem muzyki, jak ta wokalistka. A tu R&B i soul mamy w genialnym wydaniu nagrane z czołowymi polskimi producentami. Flashback prezentuje nową jakość na polskim rynku muzycznym. Sprawdźcie sami!

Mimo, że Rosalie. wydała dopiero pierwszy longplay, to już ma na koncie wiele sukcesów, w tym występy na topowych festiwalach (Open’er, Orange Warsaw Festiwal, Spring Break) oraz EP-kę Enuff. Jej debiutancki mini-album ukazał się w rozszerzonej fizycznej wersji w kwietniu ubiegłego roku. Znalazły się na nim utwory, dzięki którym poznałam jej twórczość – Pozwól i So Good. Obie piosenki znam już na pamięć, dlatego byłam jedną z osób, które z niecierpliwością czekały na nowy materiał. A ten nie powinien nikogo zawieść, bo to wydawnictwo wręcz wzorowe i nie jest to stwierdzenie na wyrost.

Rosalie. wyróżnia przede wszystkim styl w jakim tworzy swoją muzykę. Muzyczne inspiracje artystki to R&B oraz hip-hop lat 80. i 90. Te odniesienia faktycznie słychać we wszystkich piosenkach umieszczonych na płycie. Jednak u wokalistki to wszystko jest połączone ze świeżą i nowoczesną muzyką elektroniczną, co daje fantastyczny efekt. Piosenki są bardzo bogate w różnorodne dźwięki, co jest niewątpliwie również zasługą producentów takich jak Hatti Vatti, Bitamina czy Jordah, z którym artystka współpracowała już przy debiutanckiej EP-ce.

Wśród dwunastu utworów z Flashback znalazło się miejsce dla utworów polskich, co bardzo cieszy. Singlowe A pamiętasz i Królowa to jedne z najlepszych piosenek z płyty. Warte uwagi jest również Po co, w którym słyszymy również wokalistę zespołu Bitamina. Głosy jego i Rosalie. świetnie ze sobą współgrają i nawet te kilka wulgaryzmów tak bardzo nie razi. Z kolei w utworach anglojęzycznych jeszcze lepiej słychać ten świetny feeling, który ma wokalistka. Holding Back to pod tym względem majstersztyk, który śmiało wysłałabym za ocean. Zachwycił mnie też dość oryginalnie zbudowany utwór About Us, w którym Rosalie. zaskakuje zręcznie manewrując swoim głosem.

Nawiasem mówiąc, głos wokalistki zarówno w wersji studyjnej, jak i na żywo, jest bardzo czysty i nie widać żeby wchodzenie na wyższe dźwięki sprawiało jej trudności. Z taką barwą głosu z powodzeniem mogłaby zrobić karierę mając w repertuarze popowe ballady czy szybsze utwory, ale czy to nie byłoby po prostu nudne? Dobrze, że artystka trafiła pod skrzydła Alkopoligamii i znalazła producentów, którzy pomogli przenieść jej wizję na Flashback.

Rosalie. dopiero zaczyna, ale jeśli jej debiut jest tak dobry, to już cieszę się na to, co stworzy w przyszłości. W piosenkach z jej debiutanckiego albumu słychać, że mieszanka R&B, soulu i nowoczesnej, miejskiej muzyki to jest właśnie stylistyka, w której czuje się najlepiej. A ten materiał będzie brzmiał dobrze zarówno na festiwalach, jak i w klubach. Teraz artystka rusza w trasę koncertową promującą najnowszy materiał, a Wy, jeśli będziecie mieli okazję wybrać się na jeden z koncertów, nawet się nie zastanawiajcie, bo  zdecydowanie warto usłyszeć ją na żywo!

Exit mobile version