Site icon All About Music

Rising Stars: Stach Bukowski

Raz na kilka lat na polskiej scenie pojawia się nowy, aspirujący projekt, który wnosi powiew świeżości do, wydawałoby się, umierającej muzyki gitarowej. Ostatnią taką formacją jest Stach Bukowski, czyli olsztyńskie trio zainspirowane rodzimą muzyką popularną przełomu lat 70. i 80.

Big-beatowi zapaleńcy są na scenie zaledwie od kilku miesięcy, a ja mam wrażenie jakbym znał ich piosenki od wielu lat. Wynika to pewnie z tego, że odkąd po raz pierwszy usłyszałem ich debiutancki singiel, żaden z refrenów Stacha nie może opuścić mojej głowy, co świadczy o wyjątkowym talencie lidera do układania melodii. Zresztą nie jest to jedyny atut członków kapeli. Robert Ostoja-Lniski, który odpowiada za krwiożercze partie gitarowe tworzy riffy, których mógłby pozazdrościć niejeden ze starszych kolegów po fachu. Jest też Agnieszka Kamińska, która nie ma sobie równych wśród rodzimych basistek. Z takim składem zespół jest skazany na sukces.

Wraz z premierą pierwszego singla zatytułowanego Lew z września zeszłego roku, olsztynianie wjechali z buta prosto do serc słuchaczy z całej Polski i nie zanosi się na to, aby mieli z nich wyjść. Stach Bukowski to zespół, którego po prostu nie da się nie kochać. Nic więc dziwnego, że z każdego przeglądu talentów, na którym się pojawiają, wracają zwycięsko.

Nieco później przyszedł czas na pierwsze koncerty. Jednym z nich był występ w radiowym studio stacji Muzo.FM. Podczas grudniowej sesji w siedzibie warszawskiej rozgłośni Stach, Aga i Robert wykonali cztery utwory, w tym jeden cover. Był to przebój Co mi panie dasz z repertuaru zespołu Bajm. Olsztyńska kapela nadała nowego życia temu legendarnemu przebojowi. Zapis całego koncertu znajdziecie na YouTube’owym kanale Muzo.TV.

Kamieniem milowym okazała się premiera debiutanckiego albumu, który nosi tytuł Czerwony SUV. Ukazał się on 20 marca nakładem FONOBO Label i z miejsca spotkał się z pozytywnym odbiorem krytyków i słuchaczy. Na płycie znalazło się cztery single, czyli Los, Pif-Paf, tytułowy Czerwony SUV oraz oczywiście wcześniej wspomniany Lew.

Poza tym, znajdziemy tam trzy kawałki nagrane przy udziale gości specjalnych. Chodzi o Na pewno, w którym usłyszymy lidera grupy Sonbird – Dawida Mędrzaka, Noc z Kwiatem Jabłoni i zamykający album utwór Do zobaczenia, w którym udzielił się warszawski chór Singin’Warsaw.

Do tej pory Stach zagrał już kilka klubowych koncertów, w tym supporty przed australijskim zespołem The Faim i wcześniej wspomnianymi Sonbirdami. Aktualna sytuacja związana z pandemią lekko pokrzyżowała plany zespołu, który miał zaplanowany między innymi próbę sił na showcase’owym festiwalu Enea Spring Break w kwietniu tego roku, koncert premierowy debiutanckiego albumu w warszawskim klubie Miłość przy ulicy Kredytowej czy występ przed grupą Kensington, której chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Mam nadzieję, że zobaczymy się na koncertach najlepszego rock’n’roll-owego projektu młodej generacji prędzej niż wskazują na słowa osób rządzących w naszym państwie!

Exit mobile version