Site icon All About Music

Rising Stars: Pola Rise

Debiutancki longplay wydała w styczniu bieżącego roku, ale obecna na scenie jest już od kilku dobrych lat. Na tę chwilę koncertuje po kraju, promując nowy materiał i zyskując nowych miłośników jej wyjątkowej twórczości. Każdy spragniony elektroniczno-alternatywnych dźwięków powinien czym prędzej zainteresować się muzyką Poli Rise.

Naprawdę nazywa się Paulina Miłosz. Pierwszą poważniejszą współpraca była ta z producentem MANOID – razem z Polą wydali przed czterema laty singiel Away, który zwiastował w jakiej stylistyce młoda wokalistka czuje się najlepiej.

W tym samym roku Pola opublikowała debiutancki singiel, zatytułowany Did you sleep last night. Zapowiadał on nadchodzący minialbum artystki – The Power Of Coincidence, który ukazał się 12 kwietnia 2015 roku. Wkrótce potem Pola wystąpiła jako support przed polskim koncertem Selah Sue w warszawskim Palladium. Jako jedyna polska wokalistka została zaproszona do realizacji własnej Deezer Session obok Eda Sheerana, Selah Sue czy London Grammar.

12 stycznia 2018 roku, w ramach kontraktu z Warner Music Polska, ukazał się jej debiutancki długogrający album, Anywhere But Here. Materiał powstawał w różnych miastach, między innymi w Nowym Jorku, Londynie, Kopenhadze, Seulu, Reykjaviku czy Oslo. Nad produkcją czuwało wielu cenionych producentów, takich jak np. Robot Koch, kolektyw Nector czy wspominany już MANOID. W jednym z utworów, mianowicie w No More, gościnnie pojawił się Sebastian Storgaard z zespołu Slowsteps.

W plebiscycie organizowanym przez Gazetę Wyborczą, Sanki 2018, który wyłonił najbardziej obiecujących debiutantów na polskiej scenie muzycznej, Pola Rise uplasowała się na trzecim miejscu.

Od czasu wydania Anywhere But Here Pola intensywnie pracuje. Pojawiła się gościnnie na najnowszej płycie Pawbeatsa, na której wykonała utwór Who We Are?, była jednym z gości muzycznych polskiej wersji Saturday Night Live, obecnie gra letnie koncerty, a już w październiku wyrusza w trasę koncertową, podczas której odwiedzi między innymi Wrocław, Poznań czy Warszawę.

Trudno jednoznacznie zdefiniować muzykę Poli. Pójściem po linii najmniejszego oporu byłoby lakoniczne określenie elektronika, niemniej to coś więcej niż jedynie dźwięki syntezatorów. Pola Rise zgrabnie manewruje, bawi się brzmieniem i stylistyką, choć robi to w bardzo wysublimowany sposób, tworząc przy tym swoją własną rzeczywistość. Rzeczywistość pełną spokojnej, ale efektownej muzyki, do której po prostu chce się wracać i przeżywać przygodę z Anywhere But Here od nowa.

Zdaje się, że Pola Rise jeszcze nie raz nas zaskoczy. Nagrywając tak dojrzały, fantastyczny w brzmieniu i spójny krążek, pokazała, że na wiele ją stać i to wszystko jest dopiero początkiem jej kariery. Nie pozostaje nic innego, jak mocno trzymać kciuki za sukcesy Poli, których z pewnością będzie jeszcze wiele.

Exit mobile version