Krążek zatytułowany Give More Love ukazał się na sklepowych półkach 15 września 2017 roku. Nie znajdziemy na nim wyrafinowanego wokalu, eksperymentów instrumentalnych czy zapadających w pamięć melodii. Otwierający album utwór We’re On The Road Again, świetnie wprowadza słuchacza w klimat towarzyszący podczas odsłuchu całego wydawnictwa. Zaraz później poznajemy jedną z najlepszych kompozycji albumu – współtworzone z Peterem Framptonem, melodyczne Laughable. Longplay został utrzymany w klimacie starego, dobrego rock’n’rolla. Nie przeszkodziło to jednak Starrowi w przemyceniu elementów charakterystycznych dla bluesa czy muzyki country. Bluesowe Speed Of Sound z pewnością przyciągnie uwagę fanów tego gatunku, a osoby lubujące sięw w country doskonale odnajdą się w Standing Still. Nie brakuje też spokojnych i nastrojowych kawałków – przykładami są takie utwory jak So Wrong For So Long czy tytułowe Give More Love. Album charakteryzuje się dużą spójnością, a poszczególne utwory utrzymane są w podobnym tonie i tempie.
Podczas nagrań jednego z Żuczków, nie mogło zabraknąć drugiego przedstawiciela gatunku. Jednym z gości współtworzących album został sam Paul McCartney. Uznany za jednego z niewielu żyjących geniuszy, multiinstrumentalista gra na basie w kawałku Shake It Off. Jego wizyta nie jest jedynym ukłonem Starra w stronę twórczości Wspaniałej Czwórki. Na albumie pojawia się nowa aranżacja hitu stworzonego przez Starkey’a jeszcze za czasów legendarnej formacji, muzyk powrócił do doskonale znanego fanom Don’t Pass Me By. W odnowionym wykonaniu nuty wzięła udział brytyjska grupa muzyczna Vandaveer. Ku zaskoczeniu uważnego słuchacza, pod koniec utworu pojawia się element znany z Octopus’s Garden, innego przeboju Beatlesów. Starr nie mógł też zapomnieć o swoim największym hicie z czasów kariery solowej. Album został zamknięty przez kawałek Photograph, znany z wydanego w 1973 roku albumu Ringo.
Starr nie opuścił przetartych szlaków. Ciężko nie zauważyć powtórzonych schematów czy użycia autotune, szczególnie we wzbogaconym w elektroniczne elementy Electrcity. Odbiorcy zarzucają również Starrowi odgrzewanie starych kotletów, które już dawno przejadły się słuchaczom. Ciężko nie przyznać im racji – obecność utworów znanych od kilkudziesięciu lat może dla niektórych wydawać się rozczarowująca lub zwyczajnie nudna. Jednak po zagłębieniu się wydawnictwo widać jak na dłoni, że zostało ono stworzone z myślą o długoletnich fanach muzyka i jego dorobku. Znaczna większość jego odbiorców kojarzy go przede wszystkim z niezastąpionym Ringo, chłopcem z Liverpoolu, odpowiedzialnym za akompaniament perkusyjny w legendarnym zespole. Ciężko zaprzeczyć, że Starr był właściwą osobą w odpowiednim miejscu. Znakomicie odnalazł się w powierzonej mu roli, o czym świadczy między innymi 26. miejsce na liście Najlepszych Perkusistów Wszechczasów magazynu Rolling Stone, a także ogromna sympatia, jaką obdarzają go fani.
Give More Love jest jednym z albumów, po które warto sięgnąć, gdy poszukujemy czegoś relaksującego i lekkiego w odbiorze. Nie jest to muzyka skłaniająca do głębokich refleksji, natomiast w prosty sposób pozwala słuchaczowi odpocząć i poczuć klimat klasycznego rocka. Warto umilić sobie nim długi jesienny wieczór czy wakacyjny wypoczynek. Urok dawnych Beatlesów wciąż przyciąga tłumy miłośników, i mimo że czasy szaleńczej Beatlemanii dla wielu melomanów dobiegły końca, nikt nie zapomina o ogromnym wkładzie Ringo w dorobek muzyczny nie tylko Beatlesów, ale i ogólnego rozwoju muzyki współczesnej. Słuchając album łatwo wyczuć pasję, z jaką Ringo Starr oddaje się tworzeniu muzyki. Z całą pewnością warto dać szansę temu, co stworzył.

