Poczynania Ralpha Kaminskiego śledzę od dawna. Po singlach, które zwiastowały jego debiutancki album wiedziałam, że mogę się spodziewać intrygującego materiału. m o r z e, bo taki tytuł nosi debiutancki materiał młodego artysty to album bardzo różnorodny. Czy jednak moje przypuszczenia w pełni się sprawdziły?
Ralph Kaminski jest wokalistą,
W klimat płyty wprowadza nas fortepianowe, nieco nostalgiczne i intymne Apple Air. To właśnie dźwięki fortepianu tworzą oś dla tej kompozycji. Wokal początkowo bardzo łagodny w pełni wybrzmiewa w refrenie. Następnie przechodzimy do utworu w polskim języku. Tutaj z kolei prym wiedzie gitara. Wokal w Zawsze, bo o tej kompozycji mowa, przypomina mi nieco wokal Artura Rojka. Ralph Kaminski należy do artystów, którzy zostali obdarzeni wyjątkowym i bardzo charyzmatycznym wokalem. Pokazuje, że potrafi świetnie operować głosem i bawić się nim. Co ciekawe dobrze wypada zarówno w utworach w języku polskim, jak i angielskim. Tytułowa kompozycja wprowadza pewien rodzaj spokoju. Płynie delikatnie i pozwala się odprężyć. Ten sam klimat utrzymuje się dalej. Podobno przyciąga uwagę głównie za sprawą refrenu, jednak z czasem pięknie się rozwija i wybrzmiewa. Jedną z moich ulubionych kompozycji jest Lato bez ciebie. To bardzo rytmiczny kawałek, który szybko wpada w ucho. Kompletnym przeciwieństwem tego utworu jest Los. Prawie szeptany, melancholijny i spokojny numer. Najsmutniejszą kompozycją jest Grudniowa piosenka z poruszającym tekstem.
Więc życzmy sobie jak co roku, chociaż jedną chwilą pojednani, może teraz będą najweselsze Święta, może już nie będziemy tęsknić za tymi, co już nigdy życzyć nam nie będą…
Przeciwwagę dla tego numeru stanowi Meybick Song. Świetny refren, w którym zabawa głosem i dystans są wyraźnie wyczuwalne. Na albumie znalazł się także duet. W piosence I znów razem z Ralphem usłyszeć możemy Kingę Pruś i jest to duet, który naprawdę wypada dobrze.
m o r z e to krążek eklektyczny, jednak mimo swojej różnorodności debiutancki album Ralpha Kaminskiego jest bardzo spójny i wyrazisty. Zachowany został balans pomiędzy smutkiem, nostalgią i melancholią, a energią i żywiołowością. Klamrą spinającą całość jest wokal młodego artysty. Jest w nim pewien rodzaj magnetyzmu i niepowtarzalności. To barwna opowieść o miłości, tęsknocie, namiętności czy samotności. O życiu. Takim jakie jest, o emocjach jakie nam towarzyszą czy wyborach jakie dokonujemy. Ralph pokazuje, że stworzył krążek kompletny i taki, który świetnie obrazuje jego osobowość.
Jesienne i zimowe wieczory sprzyjają melancholii i nostalgicznemu nastrojowi. Ralph Kaminski idealnie wpasował się z datą swojego debiutanckiego albumu. m o r z e to album, na który warto zwrócić uwagę. Młody artysta wysoko postawił sobie poprzeczkę i mam nadzieję, że jego kolejne albumy będą równie dobre, a nawet lepsze. Czekam też na możliwość posłuchania go na żywo. Jestem pewna, że ten materiał brzmi równie wyjątkowo.

