Site icon All About Music

„Publiczność ich kocha, i czuć, że jest to miłość odwzajemniona” – o koncercie zespołu Kwiat Jabłoni w Krakowie. Relacja Arkadiusza Zroślaka

O debiucie jaki zaliczył Kwiat Jabłoni marzy niejeden artysta. Ich singiel Dziś Późno Pójdę Spać podbił internet, pierwsza płyta została niezwykle ciepło przyjęta, a na koncerty przychodzi tłum ludzi. Dlatego też nie mogłem odmówić sobie okazji sprawdzenia, jak na żywo wypada rodzeństwo Sienkiewiczów.

Zanim na scenie krakowskiego klubu Studio w piątkowy wieczorów pojawił się Kwiat Jabłoni publiczność miała okazję wysłuchać supportu, którym był zespół Andre & The Giants. Jak sami przyznali – ich celem było rozgrzanie publiczności, a to bez wątpienia im się udało. Klimatyczne utwory okraszone ciekawą warstwą instrumentalną oraz mocny głos wokalisty stanowią ciekawą mieszankę, na pewno warto śledzić dalsze poczynania warszawskiego trio. Ciężko byłoby znaleźć lepszy wybór do wprowadzenia publiczności do głównej części koncertu.

Tuż po supporcie na scenie pojawił się Kwiat Jabłoni, któremu wejściu towarzyszył ogromny aplauz. Rodzeństwo Kasia i Jacek Sienkiewicz, w towarzystwie dwóch instrumentalistów zaprezentowali materiał z płyty Niemożliwe, chociaż w setliście nie mogło zabraknąć dodatkowych elementów. Utwór Flamaster (który na żywo nabiera większego powera) był ukłonem w stronę Hollow Quartet, w którym duet się udzielał. Zebrana w klubie publiczność miała okazję wysłuchać także premierowego utworu Kometa, coveru Dzieci Malarzy z repertuaru Natalii Przybysz, której żeńska część Kwiatu Jabłoni jest, jak to określił brat Kasi, psychofanką. Na koniec wybrzmiał Kwiat Jabłoni – utwór z lat 80., który stał się inspiracją do nazwy duetu.

Muszę przyznać, że materiał z płyty Niemożliwe w wersji live niczym nie ustępuje wersjom studyjnym. Ba, momentami brzmi nawet lepiej! Rodzeństwo bawi się dźwiękami na scenie, jednak przy tym zachowuje wierność oryginałom, dzięki czemu podczas koncertu nawet przez chwilę nie można było poczuć się znudzonym czy zawiedzionym tym, co się dzieje na scenie i pod nią.

Nie dość, że klub Studio wypełnił się niemal do ostatniego miejsca, to zgromadzona na miejscu publiczność również spisała się na medal. Nikogo nie trzeba było specjalnie zachęcać, żeby chóralnie, razem z Kasią i Jackiem śpiewać utwory takie jak Wzięli Zamknęli Mi Klub, Kto Powie Mi Jak czy oczywiście Dziś Późno Pójdę Spać, a w trakcie jednego z utworów w górę poszły telefony i zapalniczki. Między rodzeństwem czuć zapał i pasję do tego co robią, a to wszystko niemal od razu przechodzi na słuchaczy. Po prostu publiczność ich kocha i czuć, że jest to miłość odwzajemniona.

Niestety, wszystko co dobre szybko się kończy, a Niemożliwa trasa powoli dobiega końca. Kwiat Jabłoni w najbliższym czasie wystąpi jeszcze w Szczecinie, Toruniu i Gdański, więc jeżeli macie możliwość to czym prędzej kupujcie bilety, a na pewno nie będziecie rozczarowani.

Exit mobile version