Prosto Mixtape, czyli legendarna już seria, doczekała się kolejnego dziecka. Tym razem w tytule nie ujrzymy ksywki żadnego z producentów odpowiedzialnych za krążek, lecz liczebnik adekwatny do kolejności w chronologii. Czwarta odsłona, czterech DJów, ale przede wszystkim – kilkunastu znakomitych gości, którzy to stali się nieodłączną częścią Mixtapeów. Kto zatem odpalił, a kto dał ciała na Prosto Mixtape Cztery?
Przede wszystkim odpaliło Prosto. Wielkie brawa za 15 lat wszelakiej działalności, która to zaowocowała wieloma świetnymi płytami, wydarzeniami i i artystami, którzy podbili serca wielu słuchaczy. Wszak już pierwszy numer-intro (Za 15 lat) jest tego dowodem, gdyż zaprezentowali się w nim m.in. Diox, KęKę, VNM, HuczuHucz, czyli ścisła czołówka polskiego rapu. Jednak prawdziwa zabawa na płycie zaczyna się dopiero od numeru 2, kiedy to poszczególni raperzy prezentują swoje zwrotki, a nie pojedyncze wersy.
Tutaj mam swoich kilku faworytów, jednak zanim do nich przejdę, drobna refleksja. Kiedy tak siadłem sobie któregoś razu do przesłuchu płyty naszła mnie myśl, że seria mixtapeów od Prosto jest swego rodzaju wehikułem czasu, który bardzo ładnie prezentuje kartkę z kalendarza poszczególnego roku. Na ów kartce, wydanej w formie płyty, mamy przecież zarysowany przekrój polskiej sceny (a przynajmniej jej dużą część), która w danej chwili jest na fali. I tak na pierwszym wydawnictwie, czyli na Prosto Mixtape Strugi Deszczu, które swą premierę miało w 2006 roku, mogliśmy usłyszeć takich raperów i składy jak Hemp Gru, ZIP Skład, THS Klikę, Fu, Małolata czy Olsena. W 2010 roku, czyli w trakcie premiery drugiego krążka (600V) rządzili Pono, Sokół, VNM, KaeN oraz HiFi Banda. W 2012 roku (Prosto Mixtape Kebs) na kompilacji znaleźli się Młody M, Bisz, Miuosh, W.E.N.A. czy chociażby Pyskaty. Zgodzicie się, że ksywki mówią same za siebie? Kto zatem rządzi teraz?
Odkładając jednak refleksje na półkę i odpowiadając poniekąd na to drugie pytanie – czas na hip-hop! A właściwie rap, bo jest go tutaj sporo. Materiał rozpoczyna się od części sygnowanej przez DJ B, w której to znajduje się mój top tej płyty, czyli kawałek Zła Bajka. W kwestiach lirycznych swoje trzy grosze dorzucili tutaj Diox i Pono, którzy w 200% wykonali powierzone im zadanie. Kapitalna zwrotka tego pierwszego została genialnie kontynuowana przez tego drugiego, dzięki czemu otrzymaliśmy majstersztyk. Jednak w świetle tych komplementów lekko brakuje mi słów w odniesieniu do podkładu muzycznego, który w tej piosence jest tym, czym Nutella w naleśnikach z Nutellą. Bit totalnie rozłożył mnie na łopatki. Dzwonopodobne twory (wpadające w dźwięk kany do mleka), które towarzyszą nam przez cały utwór, w połączeniu z dętymi wstawkami tworzą coś, co wywołuje u mnie ciarki na każdej części ciała. Każdej.
W części drugiej, czyli podpisanej przez DJ Grubaza, możemy usłyszeć takich raperów jak VNM, Ńemy, Juras czy Sokół, jednak tutaj ponownie na piedestał unosi się kawałek z udziałem Pono, czyli Przelew z Prosto. W prawdzie tekst nie jest Mount Everestem jeżeli chodzi o przekaz, co się tyczy Pono, to w tym numerze wypadł najgorzej z całej trójki zaangażowanych, jednak bit w połączeniu z flow raperów tworzą niezły klimat, który wszystkie te minusy rekompensuje. Niestety na drugim biegunie tej wyliczanki leży kawałek Wpierdol, a idąc dalej w terminologię alpinistyczną, w tym przypadku mamy do czynienia co najwyżej z Gubałówką. Na szczęście potem jest już tylko lepiej.
O część trzecią, tagowaną DJ Chwiałem, od samego początku się nie bałem, bowiem w mojej świadomości jest on synonimem jakości. No i się nie zawiodłem, bowiem ten fragment płyty jest chyba najrówniejszym ze wszystkich czterech. Na tej części usłyszeć można m.in. Hadesa, Hucza, VNM’a czy Białasa, jednak najlepszym z nich okazał się Diox, który ponownie zaskoczył mnie dobrą, przemyślaną zwrotką. Być może nie wszyscy popiorą mój wybór, jednak w moim odczuciu to właśnie wersy Patryka z Widoku we Wstecznym Lusterku (gdzie swoją drogą klasyczny bit także hula bardzo ładnie) najwierniej oddają tytuł piosenki (bodaj najlepiej na całym albumie). Tak czy inaczej, reszta raperów również zaprezentowała się bardzo dobrze i za to ogromne brawa.
Ostatnia część, która podpisana jest przez DJ Falcon1, co prawda nie wnosi za wiele do całokształtu wydawnictwa, jednak przynajmniej nie ma na niej słabych tracków. Na uwagę zasługuje kawałek Biała Flaga, na który swoje zwrotki nagrali Hades i nieznany mi wcześniej Koras. Chłopaki świetnie brzmią w duecie, a minimalistyczna warstwa muzyczna ani nie podbija, ani nie przeszkadza za bardzo w płynięciu przez niebanalny tekst. W ogóle instrumentale, jeżeli tak można mówić, na tej części są bardzo okrojone do niezbędnego minimum, jednak ma to swoje plusy – można w pełni skupić się na raperach. A ci – jak w większości przypadków na tej płycie – dają bardzo mocno radę.
Na koniec chciałbym jeszcze pogratulować Prosto tak wielu lat w grze, dzięki którym mogliśmy poznać genialnych muzyków, którzy po części tworzą także i najnowszy Mixtape. Pozostaje mi jeszcze jedynie życzyć kolejnych 15 (a może i więcej) takich lat, abyście „za 15 lat byli 100 lat do przodu”. Chapeau bas!

