Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej, Andrzej Matyja, w wywiadzie dla TVN24 wypowiedział się na temat ostatnich rewelacji, które wygłosiła Edyta Górniak.
Matyja twierdzi, że takie osoby, jak Górniak, powinny być ścigane z urzędu:
Jak ja słyszę od jednej publicznej osoby, że my w szpitalach przetrzymujemy statystów i że nie ma koronawirusa, to ta osoba pewnie swoją wiedzę ma z czasów starożytności. Warto byłoby ją czasami uaktualnić. W związku z tym takie postawy negujące istnienie koronawirusa i z tym związane niebezpieczeństwa, powinny być ścigane wręcz.
Twierdzenie to powtórzył w wywiadzie dla Wirtualnej Polski:
Wystąpiłem do ministra zdrowia i do organów ścigania, by to z urzędu ścigać takie osoby, które wyrażają się w tak nieodpowiedzialny sposób. (…) Myślę, że wiedza pani Edyty Górniak zatrzymała się na poziomie starożytności. (…) I za takie słowa takie osoby powinny być ścigane z urzędu.
Dodatkowo Matyja zaprasza Górniak do szpitali, by rzeczywiście przekonać się, czy są tam statyści.
Ja bym zaprosił panią Edytę Górniak do pracy jako salową, bo każde ręce by się przydały. A zwłaszcza na Stadion Narodowy. Wtedy zobaczyłaby statystów i pomogłaby ludziom, zamiast im szkodzić. Albo może niech kupi maseczki, cokolwiek.
Pisaliśmy już wcześniej o pamiętnym live’ie Edyty Górniak na Instagramie:

