Site icon All About Music

Porozmawiajmy o Eurowizji. Po którym kraju będzie nam najsmutniej, jeśli nie awansuje? (Odcinek 3)

W trzecim odcinku bierzemy pod uwagę półfinały i kraje, po których będzie nam smutno.

Dzisiejsze pytanie: po którym kraju będzie ci najsmutniej, jeśli nie awansuje z półfinału 1 i 2?

Łukasz Mantiuk

Odrzucając absolutnie pewne awansje jak Litwa, Islandia, Bułgaria czy Szwajcaria moim typem z półfinału pierwszego jest Belgia, a z drugiego mimo wszystko Łotwa.

Belgijska piosenka raczej się wyróżni i awans jest prawdopodobny, ale nie pewny. Nie wiadomo, czy przypadkiem nie zabraknie kilku punktów i Belgia skończy na miejscu 11.

Natomiast Łotwa raczej na pewno nie awansuje, niestety, a szkoda, bo bardzo lubię tę piosenkę. Jest trochę za ciężka dla zwykłego odbiorcy, zatem jak ktoś to zobaczy po raz pierwszy, przez trzy minuty, raczej oleje i zagłosuje na coś innego.

Arek Zroślak

Australia – bo Technicolour to brzmieniowo bardzo intrygująca piosenka w kontekście osadzenia jej w eurowizyjnych realiach. Niestety wszystko (dyskusyjny wokal Montainge, miejmy nadzieję, że jedyny występ z taśmy) na to wskazuje, że to w tym roku nastąpi historyczny flop Aussie. A szkoda, bo z gorszymi propozycjami kraj ten osiągał dość niezłe wyniki (a przynajmniej zawsze awansował).

Czechy – uwielbiam energię płynącą Omaga i charyzmę Benny’ego. Sama piosenka jest bardzo nośna, świetnie wyprodukowana i dla dobra konkursu takie utwory powinny być doceniane. Mam nadzieję, że wbrew wszystkiemu Czesi dadzą radę i osiągną przyzwoitą lokatę w finale.

Piotr Krajewski

Choć raczej to się nie zdarzy, patrząc na dobre wyniki w przeszłości, to finał bez Rosji byłby czymś naprawdę przykrym. Nigdy nie byłem fanem tego kraju na Eurowizji. Manizha to jednak artystka kompletna, która jest nie tylko intrygująca muzycznie, ale także chce przekazać coś istotnego poprzez swoją twórczość. Russian Woman to zaskakujący, odważny i bardzo ważny utwór zasługujący na jak najwyższe miejsce w konkursie.

Christian Cieślak

Dla mnie taką uczestniczką jest Manizha, reprezentantka Rosji. Wydawać by się mogło, że Rosjanka ma wszystko, by zostać docenioną przez jury oraz telewidzów – super głos, ciekawą i niebanalną piosenkę oraz sceniczną charyzmę. Jednak talent i „pomysł” nie zawsze idzie w parze z gremialnym uwielbieniem eurowizyjnej widowni, które na pstrokatym koniu jeździ. Dlatego też, trudno mi oceniać efekt starań Manizhy, tym bardziej, gdy absolutnie zasługuje w moim mniemaniu na miejsce w sobotnim finale.

Maciej Maciejczyk

Będzie mi niezmiernie smutno, jeśli z pierwszego półfinału nie wyjdzie Belgia. Piosenka Hooverphonic jest często przeze mnie słuchana, a poza tym zrobili ogromny postęp względem zeszłorocznej piosenki, więc nie widzę finału bez Belgów w tym roku.

Michał Karasek

Z pierwszego Belgia: Widać, że Hooverphonic starają się promować swój zespół jak najlepiej. Niewielu uczestników tegorocznej Eurowizji zdecydowało się wydać album/EP-kę, a belgijskiej grupie udało się to zresztą całkiem niedawno, bo 7 maja. Ich piosenka w mojej subiektywnej ocenie wcale nie jest najgorsza. Tak samo nie mam zastrzeżeń do wokalu liderki grupy – Geike Arnaert. Elegancko, z dużą dozą artyzmu. Szkoda by było, gdyby Hooverphonic nie zakwalifikowali się do Finału. Będę trzymał za nich kciuki!

Z drugiego Bułgaria: Victoria reprezentująca w tym roku Bułgarię również nie daje o sobie zapomnieć. Na początku marca usłyszeliśmy jednogodzinny koncert, podczas którego wybrzmiały utwory z debiutanckiej EP-ki A Little Dramatic. Podczas koncertu również poznaliśmy tegoroczną propozycję Bułgarii na Eurowizję – została nią piosenka growing up is getting old, do której powstał również teledysk z elementami baśniowości. Byłoby szkoda, gdyby ta piosenka nie została doceniona zwłaszcza, że bije z niej duża dawka szczerości, a Victoria otwiera się przed słuchaczami, prezentuje samą siebie, wspomina również, jak dojrzewała na przestrzeni lat również jako artystka.

Zuzanna Gawrońska

W pierwszym półfinale trzymam kciuki za Macedonię. Nie została doceniona przez bukmacherów, ale ja uważam balladę, z którą występują za bardzo wartościowy utwór. Jeśli chodzi o drugi półfinał to najbardziej liczę na Islandię. Uważam, że mają świetną piosenkę i też ich zeszłoroczna propozycja bardzo przypadła mi do gustu, zwłaszcza fantastyczny teledysk, więc to wielka szkoda, że konkurs się nie odbył.

Bartek Szymański

Australia – bardzo ciekawa wokalistka, która ma swój charakterystyczny styl i piosenka, która nie jest oczywista. Bardzo przypadła mi do gustu ta propozycja i mam nadzieję , że dzięki dobremu stagingowi się obroni i mimo niskich notowań bukmacherów dostanie się do wielkiego finału

Finlandia – kraj który wysłał zupełnie inną propozycję niż co roku i wobec którego oczekiwania są dosyć duże. Jest to propozycja inna niż zawsze i być może w tkwi klucz do odwrócenia tendencji zajmowania dalekich miejsc

Exit mobile version