Wielkie przedsięwzięcie #OtwieramyKoncerty połączyło siły z #RazemTańczymyRazemWalczymy – wszystko przez polski rząd, który powiedział „nie” dla klubów… O co chodzi?
Otóż, pandemia koronawirusa jeszcze trwa, lecz każdy kraj stara się odmrażać poszczególne branże. Również u nas, szczególnie jeśli chodzi o branżę kulturalno-rozrywkową. Ostatnio, Ministerstwo Kultury ogłosiło kolejne zmiany. Wszystko zapowiadało się bardzo ciekawie, kluby miały być otwierane już od siedemnastego lipca. Ale… jakie kluby?
„Muzyczne”. Nie każde. Bo jeszcze są takie – określane przez rząd – kluby jak „nocne” i „dyskotekowe”. „Muzyczne”, w których nie znajduje się widownia siedząca, będą mogły działać zgodnie z zasadami dotyczącymi obiektów sportowych. A co z resztą? Jak poinformował Hubert Grupa z muno.pl, tak zwana „odpowiedź” brzmiała tak:
(…) Gdy zapytałem o możliwość autoryzacji wypowiedzi, przedstawicielka MKiDN poprosiła o przesłanie zadanych wcześniej pytań na adres mailowy rzecznika resortu. W odpowiedzi na nie, miałem otrzymać wypowiedź, która mogłaby stać się częścią opublikowanego artykułu. (…) Odpowiedzi nie otrzymałem przez cały dzień. Ponowiłem prośbę o wypowiedź w kolejnym mailu, a nazajutrz zadzwoniłem pod ten sam numer co poprzednim razem. W rozmowie z kolejną przedstawicielką MKiDN otrzymałem potwierdzenie utrzymania zakazu działalności dla klubów nocnych i dyskotek. Jednocześnie zostałem zapewniony, iż mój mail został odebrany i odczytany, a odpowiedź zostanie udzielona. Do tej pory nie została.
Co dalej? Niedługo mamy się dowiedzieć, prawdopodobnie na dniach. Tylko czy teraz, wreszcie, się uda i WSZYSTKIE kluby będą mogły być otwarte?

