Site icon All About Music

P!nk – Hurt 2B Human (2019), recenzja Adrianny Małolepszy

P!nk znana jest z pełnej emocji i szczerości muzyki. Śledząc jej długoletnią karierę przechodzimy przez fazy i etapy jej życia. Zaczynając od nastoletniego buntu, dochodzimy aż do dorosłości.

Hurts 2B Human jest nie tylko kolejnym krokiem na też ścieżce, którą od lat obserwujemy. Jest też, a może nawet przede wszystkim, zbiorem myśli i uczuć dojrzałej kobiety próbującej odnaleźć swoje stałe miejsce w świecie.
Alecia nie boi się przyznać do lęków i problemów z jakimi się zmaga. Album zbudowany jest na czystych, ludzkich emocjach, których wszyscy doświadczamy. Jest nimi przepełniony na tyle, że słuchając, odczuwamy wręcz poczucie katharsis.

Mam wrażenie, że dobrym miejscem by zacząć głębszą analizę tej płyty są utwory 90 Days oraz Love Me Anyway. Obie są duetami. Obie też tematycznie tyczą się niepewności w związku, ale na różnych jego etapach.

spotify:track:0mknlibAARXVk3d8pafTUg

spotify:track:0pwdJLLVxlJa1lnR9UeMZY

90 Days, w którym gościnnie pojawia się Wrabel, skupia się raczej na niepewnych początkach tego co nowe i na co nie jesteśmy może do końca gotowi. Love Me Anyway z Chrisem Stapletonem natomiast, wydaje się być powstałe z emocji i lęków wytwarzających się już w czasie związku. Co jeśli coś nagle się zmieni? Czy uczucia pozostaną?
W obu utworach głosy artystów harmonizują ze sobą idealnie wytwarzając pożądany klimat i pozwalając skupić się na przekazie, który w tym przypadku jest najważniejszy. Kolejnym spoiwem przewijającym się zresztą również przez resztę materiału na krążku to fantastyczne oddanie najdrobniejszych szczegółów składających się na te jakże złożone emocje i lęki. Efekt ten uzyskano zarówno przy pomocy tekstów, wokalu jak i nastroju budowanego samą melodią.

Artystka naprawdę się przed nami otworzyła i to nadaje zarówno tym kawałkom jak i całej płycie ogrom mocy. Bo przecież na tych dwóch piosenkach się nie kończy.
Jest żywsze w brzmieniu Walk Me Home o strachu przed samotnością i myślami jakie niesie, (Hey Why)Miss You Sometimes egzaminujące tęsknotę za tym co znane, czy wspaniałe Circle Game, w którym P!nk otwarcie mówi o trudnościach związanych z próbą odnalezienia się w dorosłości, dojrzałości i trudnej roli matki.

spotify:track:2N9bw4i7YitdN2LDDhMmpe

spotify:track:0l6lfl4PcrbPmBE08I6zp2
spotify:track:6nRMtv1fSqT16RqxM4Xh8H

Zanim jednak przejdziemy do ostatecznych podsumowań nie sposób nie wspomnieć o niesamowitym My Attic. Jeśli reszta albumu jest tak boleśnie i pięknie szczera i prawdziwa, to tutaj mamy już absolutne tego apogeum.
Połączona z wewnętrznym strachem przed wyśmianiem i odrzuceniem chęć odkrycia wszystkich kart to uczucie, które choćby na chwilę zagościło w duszy chyba wszystkich. Artystka ubiera je w słowa i dźwięki tak dobitnie, że nie sposób przejść obok tej kompozycji obojętnie.

Właśnie takie jest całe Hurts 2B Human. Jest to jedna z tych płyt, którą dając nam dawkę wysokich lotów rozrywki jednocześnie w jakiś sposób z nami zostają. Budzą emocje i refleksje na co dzień są być może spychane przez nas pod naporem codziennych zajęć i obowiązków.
P!nk nie tylko oddała w nasze ręce nie tylko kolejną fantastyczną popową płytę, ale też otwierając się w tak szczególny sposób na przestrzeni tych trzynastu utworów pokazała, iż pomimo że bycie człowiekiem czasem boli, warto mieć odwagę odczuwać i mówić otwarcie o tym co przeżywamy.

Exit mobile version