Site icon All About Music

Ostatnie preselekcje w tym sezonie za nami. Znamy zwycięzcę Melodifestivalen 2021, a tym samym reprezentanta Szwecji na Eurowizji

Szwecja z przytupem zamknęła sezon preselekcyjny.

Melodifestivalen od wielu lat, w środowisku euforanów uchodzi za wzór, jeżeli chodzi o produkcję telewizyjną. Tegoroczna edycja była wyjątkowa, nie tylko ze względu na pandemiczne warunki, które uniemożliwiły tradycyjne tournee po kraju. Był to także ostatni rok, w którym Christer Björkman pełnił rolę producenta wykonawczego show. Z tej okazji pełni rolę prowadzącego Melodifestivalen 2021, a w tym zadaniu wpierali go między innymi Lena Philipsson, Oscar Zia, Anis Don Demina czy Shima Niavarani i Måns Zelmerlöw, którzy zmieniali się co odcinek.

Jak to zwykle bywa, stawka finałowa Melodifestivalen, wyłoniona na przestrzeni czterech półfinałów i koncertu drugiej szansy, ppbfitowała w doskonale znane twarze. O wyjazd do Rotterdamu walczyli bowiem byli reprezentanci kraju – Eric Saade (ESC 2011), Charlotte Perrelli (ESC 1999 i 2008) czy formacja Arvingarna (ESC 1993). Nie zabrakło także uczestników preslekcji z poprzednich lat takich jak Anton Ewald, Klara Hammarström, Paul Rey czy swojego czasu popularny w Polsce Danny Saucedo. O wyjazd na Eurowizję walczy także The Mamas i Dotter – bohaterki głosowania w zeszłorocznym finale, który skończył się triumfem chórzystek Johna Lundvika z 2019 roku. Jednak to nikt z tego grona miał być główną gwiazdą wieczoru. Niekwestionowanym faworytem do wygrania był Tusse z Voices. Tuż przed rozpoczęciem finału szanse zwycięzcy szwedzkiego Idola z 2019 roku w zakładach bukmacherskich przekroczyły 60%, a jego preselekcyjny utwór znalazł się na szczycie tamtejszego Spotify.

I tak też się stało. Tusse wygrał zarówno głosowanie jurorów, jak i jury. Drugie miejsce przypadło Ericowi Saade, a podium domknęły The Mamas, niedoszłe reprezentantki Szwecji na Eurowizji 2021.

Exit mobile version