Site icon All About Music

Ostatni dzień drugiej serii prób technicznych – automatyczni finaliści ponownie na scenie

Dzisiaj dość skromnie, bowiem tylko pięć prób przed nami. Jednak aż cztery kraje z dzisiejszego rozkładu obecnie zajmują miejsca w Top 10 zakładów bukmacherskich.

Francja

Sobotnie próby zaczynamy od Francji i jej propozycji Fulenn, łączącej elektronikę z brzmieniami etno. Tutaj bez zaskoczeń – powtórka z preselekcji. Dużo dynamicznych ujęć i cięć kamery, a scena skąpana jest w zielonym kolorze, w występie wykorzystane są też paleniska i pirotechnika. Całość wypada naprawdę spójnie i ciekawie, bowiem osiągnięto naprawdę zadowalający efekt. Jedynie wokalnie w pewnych partiach mogłoby być ciut lepiej (chociaż z każdą próbą było coraz lepiej).

Włochy

Czas na reprezentantów tegorocznych gospodarzy, czyli Mahmooda i Blanco (który tym razem postanowił zaszczycić PalaOlimpico swoją obecnością). Występ jest dość prosty i klasyczny, z wykorzystaniem białych świateł, a całą atmosferę robi napięcie i chemia między wokalistami. Niestety, wokalnie panowie nie dają rady, zwłaszcza w górnych partiach, co brzmi bardzo źle.

Wielka Brytania

Z kolei tutaj wokalnie bez większych zarzutów, chociaż szarże Brytyjczyka część osób mogą irytować. Sam występ koncentruje się na Samie, który wykonuje utwór w środku trzyczęściowej konstrukcji (przy pierwszym podejściu był z nią problem i musiała być otworzona przez ekipę techniczną). Sam wokalista ma na sobie czarny, stylowy kombinezon (przypominający kosmiczny skafander), ozdobiony diamentami. Pod koniec z białego światła przechodzą w pomarańczowe, a Space Man jest zwieńczony solówką na gitarze. Porządna prezentacja, jednak kilka rzeczy wymaga jeszcze poprawek.

Hiszpania

Taneczny pokaz Hiszpanii za nami. W porównaniu do poprzednich występów Chanel mamy lekkie zmiany w brzmieniu utworu (dodano trąbki), pojawia się też wachlarz czy też bardziej spektakularna choreografia w końcówce. Słychać, że głosowo wokalistka się oszczędza, jednak nie na sile głosu opierają się mocne strony SloMo. Hiszpania, podobnie jak Izrael przez większość występu ma wykorzystaną ruchomą ścianę świateł, aby zakryć słońce, oczywiście nie brakuje też efektów stroboskopowych. Na koniec pojawia się jeden z nielicznych (o ile nie jedyny w tym roku) złoty deszcz! Nieco rozczarowująca jest praca kamer, która jak na tak dynamiczny utwór jest dość statyczna. Mimo to Hiszpania prezentuje się świetnie i nie traci roli kandydata do zajęcia miejsca w czołówce.

Niemcy

Niemcy oficjalnie kończą drugą serię prób technicznych. Nasi zachodni sąsiedzi stawiają na dość prosty, lecz klimatyczny występ. Na scenie rozłożone są dywany i instrument, z których Malik korzysta. Całość jest bardzo ładnie ograna w kamerze, jednak patrząc na całość (łącznie z piosenką) ponownie Niemcy będą pretendentem do zajęcia końcowych miejsc w sobotnim finale, gdyż jest to zbyt mało wyraziste.

Przy okazji dzisiejszych prób odbyły się też konferencje prasowe, podczas których automatyczni finaliści losowali swoje połówki w których wystąpią w wielkim finale. Wyjątkiem byli Włosi, bowiem w tym przypadku od dawna wiadomo było, że wystąpią z numerem 9. I jak się okazało w pierwszej połowie pojawią się też Francja, Hiszpania i Niemcy. Jedynie Wielka Brytania trafiła do drugiej połowy wielkiego finału Eurowizji 2022.

Exit mobile version