Muzyka i dźwięk są nieodzownymi elementami większości współczesnych filmów, dlatego też Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej przyznaje statuetkę Oscara w trzech kategoriach, związanych właśnie z muzyką. Filmowe ścieżki dźwiękowe niejednokrotnie związane były ze ścisłym mainstreamem, przechodząc do historii jako jedne z najczęściej odtwarzanych piosenek. Za przykład z pewnością przytoczyć można Shallow w wykonaniu Lady Gagi i Bradleya Coopera, Skyfall Adele, czy Let It Go z filmu Frozen.
Tegoroczna gala Oscarów, już tradycyjnie, odbywała się w atmosferze przewidywania wyników i wyczekiwania na ogłoszenie wygranych aktorów oraz twórców filmowych. Ponadto na całe wydarzenie cień rzucała ubiegłoroczna „rywalizacja” pomiędzy filmami Barbie, a Oppenheimerem, w czasie ich premiery. Widzowie kin dzielili się wówczas na tych, którzy stali w kolejce przebrani w różowe ubrania i tych, którzy preferowali zupełnie przeciwny gatunek filmu. Niemniej jednak zjawisko „Barbieheimera” stało się symbolem roku 2023.
W kategorii najlepsza muzyka statuetkę Oscara zdobył Ludwig Göransson, szwedzki producent muzyczny, kompozytor i dyrygent, za muzykę do filmu Oppenheimer, pokonując tym samym pozostałe nominowane produkcje: Amerykańska Fikcja, Indiana Jones i artefakt przeznaczenia, Czas krwawego księżyca i Biedne istoty.
Oscara za najlepszą piosenkę zdobyli Billie Eilish oraz Finneas O’Connell za utwór What Was I Made For? z filmu Barbie. To już druga statuetka duetu za najlepszą piosenkę filmową – zaledwie dwa lata temu ze sceny Dolby Theater w Los Angeles odebrali tę samą nagrodę za utwór No Time To Die, skomponowany do ostatniej odsłony historii Jamesa Bonda.
W tej samej kategorii nominowany był inny utwór, również znajdujący się na ścieżce dźwiękowej Barbie. Mowa oczywiście o I’m Just Ken w wykonaniu Ryan Goslinga. Aktor odtworzył swój kultowy i musicalowy performance z filmu na gali rozdania Oscarów, a na scenie towarzyszył mu legendarny gitarzysta Guns N’ Roses – Slash. Wykon Goslinga nawiązywał do występu Marilyn Monroe z 1953 roku.
Tarn Willers oraz Johnnie Burn zdobyli statuetkę za najlepszy dźwięk do filmu Strefa interesów, który ukazuje historię komendanta obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau Rudolfa Hössa i jego żony Hedwigi. Tematyka holocaustu poruszana jest w filmie za pomocą wizualnych i dźwiękowych środków stylistycznych, które w sposób metaforyczny i pośredni nakierowują widza na odpowiednią interpretację przedstawianej fabuły.
W czasie oscarowego wieczoru na scenie zaprezentowali się także: Becky G z utworem The Fire Inside, stworzonym dla produkcji Flamin’ Hot: Smak sukcesu, Jon Batiste z piosenką It Never Went Away, pochodzącą z filmu dokumentalnego Amerykańska symfonia o artyście oraz Scott George z zespołem The Osage Singers, którzy odtworzyli plemienną pieśń Wahzhazhe (A Song for My People), wykonaną w ostatniej scenie filmu Czas krwawego księżyca.

