Kilka dni temu na godzinę przed koncertem, Edyta Górniak odwołała swój występ w Czarnkowie. Teraz pojawiają się nowe informacje na temat tego wydarzenia.
Edyta Górniak miała wystąpić w amfiteatrze w mieście Czarnków podczas tamtejszych Dni Ziemi Czarnkowskiej 2019. Artystka na kilkadziesiąt minut przed wejściem na scenę poinformowała na swoim Facebooku, że organizator nie dochował wymogów BHP i z racji obawy o swojej bezpieczeństwo koncert musi zostać odwołany. Co ciekawe, dzień później na tej samej scenie, w tym samym miejscu wystąpiła Sarsa.
Na stronie Vogule Poland czytamy list jednej z uczestniczek tego wydarzenia, która przedstawia swoją wersję wydarzenia:
Pani Edyta przyjechała samochodem ze swojego hotelu w Poznaniu do Czarnkowa i ujrzała tam… drzewa. Całe wydarzenie odbywało się w parku i miała dawać koncert na scenie w bardzo skromnym amfiteatrze. Gwiazda ledwo wjechała na teren parku i od razu stwierdziła, ze nie ma mowy, że będzie dawać tu koncert, ponieważ nie są spełnione następujące warunki
komentuje uczestniczka wydarzenia
Górniak otrzymała za występ 62 tys. zł, a do samego wydarzenia nie doszło. Nie wiadomo co dalej. Zdaniem Górniak nie spełniono następujących wymogów:
1. Od samego jej wjazdu do parku powinien ją (a właściwie samochód, w którym się poruszała) osłaniać sztab ochroniarzy.
2. Cała droga z jej garderoby na scenę miała być wyłożona drewnianymi belkami, ponieważ nie da rady ona przejść w szpilkach po parkowych ścieżkach i nierównym betonie.
3. Ponoć ostrzegała, że pojawi się bez fryzjerki i wizażystki, więc ta droga oprócz specjalnej podłogi miała być osłonięta z obydwu stron parawanem, aby nikt nie widział jej z bliska.
Sytuacja jest rozwojowa i nie wiadomo, czy miasto pozwie Górniak, czy będzie domagało się zwrotu pieniędzy. Uczestniczka wydarzenia mówi nawet, że to Górniak miałaby pozwać miasto.
Nie mam pojęcia jak to się dalej potoczy, słyszałam coś, że pani Edyta straszyła ich sądem, ale nie wiem ile w tym prawdy. Jeśli tak, to naprawdę kapryśna z niej gwiazda. (…) Jeśli miała obawiać się o swoje życie, to jedynie dlatego, że może być niezdarna i bała się, że jej się nogi na szyszkach rozjadą.

