Piąty odcinek Odkryj z All About Music to dwoje artystów z Polski i jeden zespół zza naszej zachodniej granicy. Każdy z nich tworzy w innym gatunku, ale każdy jest unikatowy na swój sposób i na każdego warto zwrócić uwagę – bo jedni dopiero wchodzą na scenę i zaraz mogą ją zawojować, bo inni właśnie są w trakcie wojowania lub wojują na niej od bardzo dawna. Zapraszam!
Co-Sovel
Co-Sovel to projekt Izoldy Sorenson – artystki, która ma na swoim koncie współpracę z zespołem Drekoty i z Julią Marcell. Skąd nazwa projektu? Otóż jest ona zaczerpnięta od nazwiska Srečko Kosovela, który był poetą narodowości słoweńskiej. Jak łatwo się domyślić, powiązanie to odgrywa ogromną rolę – teksty, które śpiewa Sorenson są, może nie tyle przekładem, co tworami zainspirowanymi konkretnymi wierszami właśnie tego poety. Na początku ubiegłego roku zespół Co-Sovel wydał swój debiutancki długogrający album, ale jeszcze rok wcześniej wypuścił na rynek EP-kę, która zawierała zarejestrowany koncert – EP-ka nosi tytuł Live in studio, a płyta została zatytułowana nazwą zespołu. Jeśli chodzi o zawartość tychże krążków, to tak na dobrą sprawę nie da się jednoznacznie powiedzieć, jaki gatunek na nich znajdziemy. Jest tu z pewnością elektronika, jest rock, jest trochę popu, ale to wszystko zostało połączone w bardzo oryginalny sposób. Na debiutanckiej płycie utwory bardzo energiczne przeplatają się ze stonowanymi, a to wszystko uzupełnia wokal Sorenson – nietypowy, z delikatną manierą podobną do tej Mozila, momentami przypominający Björk czy CocoRosie. Jednak trzeba podkreślić, że nie jest to naśladownictwo – Sorenson tworzy własną, bardzo wysoką jakość, w skutek czego mogę z całą odpowiedzialnością stwierdzić, że jej debiutancka płyta jest jednym z najlepszych debiutów ubiegłego roku.
Brandt Brauer Frick
Co się stanie, gdy spotka się trzech muzyków – wykształcony kompozytor i dwóch ludzi, którzy od lat zajmują się tworzeniem muzyki elektronicznej? W większości przypadków pewnie ci trzej panowie nie mieliby o czym ze sobą porozmawiać, ale ten przypadek nie należy do owej większości. Tak więc, spotyka się trzech muzyków – Daniel Brandt, Jan Brauer i Paul Frick. Ci trzej muzycy postanawiają połączyć swoje siły i stworzyć zespół – nazywają go Brandt Brauer Frick. Połączone siły trzech, pozornie odległych, światów dają niesamowity efekt w postaci elektroniki akustycznej. Czym jest elektronika akustyczna? To proste – większość elementów jakimi dysponuje klasyczna elektronika (transowe melodie, powtarzane motywy itp.) grana jest przez żywe instrumenty. Zespół Brandt Brauer Frick ma na swoim koncie trzy płyty długogrające i trzy EP-ki, a występuje w składzie: Mari Sawada, Michael Rauter, Florian Juncker, Benjamin Grän, Gunnhildur Einarsdottir, Matthias Engler, Ketan Bhatti. Ci wszyscy muzycy obsługują na scenie przeróżne instrumenty – od dętych, przez smyczkowe, aż po perkusyjne. Natomiast najważniejszą informacją dla polskich fanów jest to, że Brandt Brauer Frick regularnie koncertują w naszym kraju.
Adam Strug
Na koniec postanowiłem przedstawić artystę przez duże A. Człowieka, który w swoim życiu zajmuje się graniem, śpiewaniem, pisaniem poezji, komponowaniem muzyki filmowej i teatralnej, komponowaniem własnych utworów, a także etnomuzykologią. Adam Strug – bo o nim mowa – to artysta wszechstronnie i wybitnie uzdolniony. Ma on na swoim koncie jedenaście płyt z muzyką polską, którą na swojej stronie internetowej opisuje w ten sposób: Jest to muzyka najpiękniejsza na świecie, a do tego nasza. Nie masz bowiem – drogi Czytelniku – nic piękniejszego nad śpiewający, polski gmin. Dodatkowo Adam Strug nagrał trzy płyty z muzyką autorską – Adieu w 2012 roku, Strug.Leśmian.Soyka (razem ze Stanisławem Soyką śpiewają wiersze Bolesława Leśmiana) w 2014 roku i Mysz w 2015 roku. Oczywiście nie jestem w stanie opisać każdego z dzieł Struga w tak krótkim tekście, więc postanowiłem skupić się na jego pierwszym autorskim albumie. Adieu to bardzo ciekawe połączenie polskiej muzyki folkowej (miejskiej, jak również wiejskiej), fascynacji kulturą wschodu (słychać ją wyraźnie w sposobie śpiewania) i typowo lirycznych tekstów. Ta płyta to najlepszy dowód na to, jak ogromną wiedzą, doświadczeniem i talentem dysponuje Adam Strug – nie trzeba znać jego biografii, wystarczy posłuchać. I nie mogło być inaczej niż tak, że piosenką z repertuaru Struga, którą postanowiłem tu zaprezentować jest Chodźmy chłopcze – usłyszałem tę piosenkę kiedyś w radiowej Trójce i było to totalne olśnienie.

