W dzisiejszym odcinku garść fascynującej muzyki ze świata. Jako pierwsza – muzyka klezmerska grana przez zespół z Krakowa, jako druga – muzyka Bliskiego Wschodu grana przez międzynarodowe trio, jako trzecia – gorąca muzyka kubańska. Miłego odsłuchu!
Pierwszym zespołem na dziś jest Kroke – nazwa ta oznacza nic innego jak Kraków, tyle że jest to odpowiednik nazwy tegoż miasta w języku jidysz. Formacja Kroke, jak nie trudno się domyślić, pochodzi z Krakowa i powstała w 1992 roku. Założycielami (i członkami po dziś dzień) grupy jest trójka muzyków: Tomasz Kukurba (gra na altówce, flecie, instrumentach perkusyjnych, a dodatkowo śpiewa), Jerzy Bawoł (gra na akordeonie) oraz Tomasz Lato (gra na kontrabasie). Kroke ma na swoim koncie dziesięć płyt, koncerty na całym świecie, liczne nagrody oraz współpracę z takimi gigantami muzyki jak Nigel Kennedy czy Edyta Geppert – to wszystko sprawia, że jest to jeden z najważniejszych zespołów tzw. world music na świecie. Początkowy etap twórczości grupy to muzyka klezmerska z domieszką bałkańskiego folku – grana w sposób porywający. Po czasie zespół poszerzył inspiracyjne horyzonty i zaczął dodawać do swojej muzyki orientalne elementy, ale jednocześnie nie rezygnując z klezmerskich korzeni. Płyta nad którą pragnę się pochylić to East meets East nagrana z Nigelem Kennedym. Na krążku znajdziemy utwory tradycyjne takie jak Ederlezi, czy Ajde Jano, które zagrano w sposób perfekcyjny, ale również niezwykle poruszający. Piękna jest to płyta – gorąco polecam!
https://www.youtube.com/watch?v=1UPlyQow2rI
Drugim zespołem dziewiętnastego odcinka jest Faran Ensemble. Jest to trio, w którego skład wchodzą: Gad Tidhar (urodzony w Izraelu), Rafael Ben Zichry (urodzony w Izraelu, ale jego rodzice pochodzą z Maroka) oraz Roy Smila (urodzony w Izraelu – jego matka pochodzi z Indii, a ojciec z Tunezji). Grają oni odpowiednio na oud, perkusji i na kamancheh – jest to syryjski instrument strunowy. Zespół Faran Ensemble powstał w 2009 roku i dotychczas nagrał jedną płytę zatytułowaną Faran (2012). Muzycy występowali między innymi na festiwalach w Krakowie, Tel Avivie, czy Amsterdamie – tutaj zdobyli główną nagrodę dla najlepszego zespołu z Izraela. Ich muzyka to pełne pasji i emocji kompozycje oparte na bliskowschodniej rytmice i melodyce, a dodatkowo podparte świetnym warsztatem. Słuchając Faran Ensemble nie sposób nie odpłynąć gdzieś daleko, daleko. Na koniec podzielę się taką oto refleksją – słuchając Faran Ensemble dochodzę do wniosku, że to właśnie Bliski Wschód obdarowała nas muzyką, która jest jednym z najwspanialszych wytworów kultury na świecie – jeśli nie najwspanialszym.
Na koniec Buena Vista Social Club, którego historia jest równie fascynująca co sama muzyka. Dlaczego? Zacznę od początku. Hawana, lata czterdzieste ubiegłego wieku. W klubie muzycznym o właśnie takiej nazwie gra czołówka kubańskiej sceny muzycznej. Niestety po kilkudziesięciu latach muzycy ci zostają zapomniani, ale staje się rzecz niebywała. Oto Ry Cooder – amerykański muzyk – zafascynowany kulturą Kuby namawia Wima Wendersa, by ten nakręcił film o Buena Vista Social Club. Reżyser przystaje na tę propozycję, mężczyźni odnajdują muzyków z klubu i kręcą film przy okazji reaktywując dawny zespół, którego członkowie są już w mocno podstarzałym wieku. Efekty są oszałamiające. Po pierwsze – film udał się znakomicie. Po drugie – zespół Buena Vista Social Club powrócił na sceny w wielkim stylu. Niestety w pełny składzie odbyły się jedynie dwa koncerty – w Amsterdamie oraz w Cornegie Hall – ale mimo tego do dziś można zobaczyć część grupy na żywo (bardzo często w Polsce). Dodatkowo zespół wydał wspaniałą płytę, która odniosła międzynarodowy sukces. Ogromnie polecam wybrać się na koncert Buena Vista Social Club – to niewiarygodne, ile energii jest w tej muzyce, która przecież grana jest w większości przez staruszków. Poza tym – nie znam lepszego przykładu na to, że nawet najgorsza polityka nie zabije prawdziwej muzyki.
https://www.youtube.com/watch?v=0DE3CTcGqCs

