Nigdy niewydana piosenka George’a Michaela pojawi się w świątecznym filmie Last Christmas. Jak twierdzą twórcy, film jest „lekko” inspirowany muzyką artysty.
W święta Bożego Narodzenia miną już 3 lata odkąd nie ma z nami George’a Michaela – ikony popkultury i twórcy jednego z najsłynniejszch świątecznych utworów, Last Christmas. Jak się okazuje, będziemy mieli okazje posłuchać pośmiertnie wydanego utworu artysty w świątecznym filmie. Last Christmas, zatytułowany tak jak hit Michaela, będzie miał swoją premierę 5 grudnia, a pojawia się w nim takie gwiazdy jak Emilia Clarke, Emma Thompson czy Henry Golding, za kamerą stanął Paul Feig, twórca Druhien.
Według słów reżysera, film ma być inspirowany muzyką zmarłego artysty, co oznacza że będzie ona miała w jakimś stopniu wpływ na historię głównej bohaterki. Jak potoczą się jej losy? O tym przekonamy się już w grudniu. Paul Feig zapowiedział też, że w filmie usłyszymy nowy utwór George’a Michaela, który nagrywał na swój kolejny album. Pojawi się ok. 6-minutowa ścieżka dźwiękowa.
To absolutnie wspaniały utwór, jestem podekscytowany, że cały świat również go usłyszy. […] Kiedy otrzymujesz piosenkę, której nikt nigdy nie słyszał, nie chcesz użyć tylko jej 15 sekund. utwór zaczyna się pod koniec filmu i przechodzi na napisy końcowe

