Site icon All About Music

Normani o podwójnych standardach i slut-shamingu w branży

W najnowszym wywiadzie dla „Elite Daily” Normani rzuciła światło na problemy, z którymi ciągle zmaga się w zawodzie. Sprawdźcie!

Amerykańska piosenkarka Normani nie boi się mówić o problemach, które nieustannie dotyczą kobiet w branży muzycznej. W udzielonym „Elite Daily” wywiadzie poruszyła temat braku autonomii w kreowaniu własnego stylu, z jakim zmagała się w okresie działania razem z Fifth Harmony.

Zaczynając w Fifth Harmony, nie miałyśmy żadnego wkładu. Powiedziano nam, kim mamy być – muzycznie i modowo. Nie tylko w kwestii tego, co nosimy, nawet jeśli chodzi o przestrzeń urody. To było trudne, zwłaszcza że moda jest dla mnie sposobem na wyrażenie tego, jak się czuję. Ciągle ewoluuję. Lubię ubierać się super kobieco i odważnie, a potem uwielbiam nosić bluzy i kaptury.

Było to jednym z powodów, dla których Normani poszukiwała własnej ekspresji. Piosenkarka zdradza, że nie ma zamiaru kryć się z tym, kim jest i śmiało prezentować własną osobę. Niestety, taka postawa przyniosła jej wiele nieuzasadnionej krytyki.

Zawsze czułam się naprawdę dobrze we własnej skórze. Czuję, że moja boska kobiecość zasługuje na świętowanie. Domyślam się, że inni ludzie nie czują się komfortowo lub mają swoje własne opinie i postanowili spróbować zamienić to w coś negatywnego.

Normani poruszyła również temat seksualizacji kobiet w branży muzycznej oraz podwójnych standardów.

Pamiętam, że był jeden teledysk, który bardzo nas zdenerwował, Work From Home. Użyto wobec nas slut-shamingu. Szczególnie w tamtym czasie istniał i nadal istnieje podwójny standard pomiędzy facetami i kobietami, którzy mogą być ekspresyjni i mówić pewne rzeczy w nagraniach. Najwyraźniej nam nie wolno, dlatego jestem tak dumna z tego, gdzie kobiety są dziś w kwestii muzyki, mogąc mówić to, co chcemy. Zasługujemy też na to, żeby mieć głos. Bycie seksualizowanym ogranicza możliwość korzystania z całej swojej boskiej kobiecości, zwłaszcza w młodym wieku. To coś, co powinno być celebrowane, a nie powodować, że czujemy się zawstydzone.

Pełen wywiad z Normani możecie znaleźć na stronie „Elite Daily”.

Exit mobile version