Site icon All About Music

Noah Cyrus w nowym albumie odsłania intymną opowieść o rodzinie i dorastaniu

I Want My Loved Ones to Go With Me, album który ukazał się 11 lipca, to najdojrzalsze dzieło artystki. To nie tylko album, to powrót do domu, zarówno muzycznego, jak i rodzinnego.

Noah Cyrus dorastała w oczach świata. Córka Billy’ego Raya Cyrusa, siostra Miley Cyrus. Już od najmłodszych lat była otoczona kamerami, oczekiwaniami i porównaniami. Nie zawsze było jej łatwo się z tym pogodzić, jednak dziś widać wyraźnie, że za nic na świecie nie oddałaby swojej rodziny.

Album przesiąknięty jest rodzinnym DNA. Nie chodzi tu tylko o country i folk, które naturalnie wybrzmiewają w jej twórczości. To przecież muzyka, z którą dorastała, jako córka gwiazdy country, Billy’ego Raya Cyrusa. Chodzi o coś głębszego. Noah już nie ucieka przed nazwiskiem Cyrus. Przeciwnie, zagłębia się w nie.

Apple Tree to wspólna modlitwa Noah i jej dziadka, Rona Cyrusa. Po tym, jak ona godzi się z tym, jak bardzo zmieniło się jej życie, utwór kończy się nagraniem głosu dziadka. To duchowy manifest i najintymniejszy moment całej płyty. Słuchając jej śpiewu, czujemy, że Noah nie tylko opowiada o rodzinie – ona śpiewa razem z nią.

Tytuł mojego albumu I WANT MY LOVED ONES TO GO WITH ME pochodzi od hymnu, który pojawia się na płycie w utworze Apple Tree. Został napisany przez mojego pradziadka, po którym otrzymałam imię – Eldona Lindsey’a Cyrusa – i zaśpiewany przez mojego dziadka, Rona Cyrusa. (…) Jestem przekonana, że mój dziadek świętuje dziś [11 lipca] swoją wielką premierę w niebie, razem ze wszystkimi naszymi bliskimi, którzy odeszli zbyt wcześnie.

Jestem ogromnie wdzięczna, że pochodzę z rodu, w którym muzyka płynie w żyłach – łączy nas z przodkami i z samymi sobą…

pisze Noah Cyrus

To jednak coś więcej niż kolejny album country. Choć na płycie pojawia się współpraca z ikoną gatunku, Blakiem Sheltonem, ich wspólny utwór New Country wykracza poza ramy klasycznego brzmienia. To znaczące spotkanie dwóch artystów, którzy dają z siebie wszystko i otwierają przed słuchaczem drzwi do własnych dusz.

Poza Sheltonem, na albumie Noah Cyrus zaprosiła kilku wyjątkowych gości, którzy idealnie wpisują się w duchowy i akustyczny klimat płyty. Robin Pecknold z Fleet Foxes wnosi folkową głębię, a Bill Callahan dodaje albumowi surowości i zadumy. Współpraca z Ellą Langley, wschodzącą gwiazdą southern rocka, nadaje jednej z piosenek nowoczesny, ale nadal korzenny ton. Każda z tych kolaboracji jest przemyślana i osobista.

Wiele z tych emocji siedzi także w nas. Od rodziny nie się uciec. Czasem niestety przyjdzie i nam myśleć o nieuniknionym pożegnaniu z ukochanymi. A co jeżeli nawet po śmierci nie dojdzie do ponownego spotkania. Jedno dostanie się do nieba, a drugie już nie. Co wtedy?

Choć w rodzinie Cyrus nie brakowało dram i kontrowersji, to mimo wszystko, widać jak silną więź i miłość mają członkowie tej szalonej rodziny. Widać jak wielkie znaczenie mają dla Noah, która dzieli się swoją miłością, lękami i obawami na tej płycie.

Jej wokale poruszą nawet najbardziej zatwardziałe serca. Jeśli nie szukacie tylko rozrywki, lecz także ukojenia duszy, to warto sięgnąć po ten album.

Exit mobile version