Site icon All About Music

„Nie dajmy odejść w zapomnienie muzykom z pasji”, koncert Skubasa w katowickim kinoteatrze Rialto. Relacja Nikoli Niny Skopowskiej.

Nikt nie spodziewał się, że nową twórczość Skubasa usłyszymy jeszcze w tym roku, jednak na początku października niezapowiedzianie pojawił się nowy singiel, a jeszcze przed premierą płyty, można usłyszeć nowe kompozycje na trasie, z którą 22 listopada zawitał do Katowic.

Kiedy zaczynał swoją karierę, był okrzyknięty odkryciem roku. Jego drugi album przyniósł mu rozgłos za sprawą Nie ma dla Ciebie miłości, która oprócz wielu nagród, zyskała sympatię wśród słuchaczy. Na nową muzykę trzeba było jednak trochę poczekać. Na szczęście Szklane Miesiące pozytywnie zaskoczyły wszystkich. Zanim jednak będzie można usłyszeć całość nowej płyty, muzyk wraz z zespołem część nowości prezentuje na trasie koncertowej.

Zanim jednak o Skubasie, to warto docenić support, który w Katowicach zagrał zespół Mole. Jest to naprawdę dobrze zapowiadający się młody zespół, o którym mam nadzieję, że jeszcze świat usłyszy. Idealnie wpisali się brzmieniem w ten wieczór. Szkoda jednak, że informacja o supporcie pojawiła się na wydarzeniu w dzień koncertu i zespół grał dla grupy ludzi, którzy akurat przyszli trochę wcześniej.

Co chyba było dla mnie największym zaskoczeniem tego wieczoru, to znikoma frekwencja. Gdy zaczynał się koncert, można było swobodnie przechodzić między ludźmi, ponieważ na płycie znajdowało się nie więcej niż 100 osób, co bardzo mnie zaskoczyło po tym jak popularny był Skubas jeszcze kilka lat temu. Przykre było patrzeć jak niezwykły muzyk smutnie patrzy na opustoszałą widownię. Jego słowa to chyba najsmutniejsza, ale prawda, o tym koncercie:

Przykry jest fakt, że gdy śpiewałem o cierpieniu, to miałem ponad 2 miliony wyświetleń, pierwsze miejsca na listach i tysiące ludzi na widowni, a gdy zacząłem śpiewać o tym, że mam to za sobą, to nie mam nawet 100 tyś. wyświetleń, wszystkie notowania są obojętne, a na koncercie nawet nie 100 osób.

Patrząc na to z jednej strony ogarniał smutek, a z drugiej podziw dla wykonawcy. Nie dajmy odejść w zapomnienie muzykom z pasji – to mój apel dla każdego, komu zależy na dobrej muzyce z serca, nie z pragnienia sławy. Mimo że pewnie nie jest to opłacalne, na koncercie wraz z Radosławem Skubają, można zobaczyć grupę niesamowicie utalentowanych muzyków, którzy niezależnie od liczebności publiczności, dają z siebie 150%, dzięki czemu ten wieczór jest muzyczną ucztą.

Kto jednak kojarzy Skubasa z romantycznych ballad i oczekuje spokojnego wieczoru, zdecydowanie będzie zaskoczony. Oprócz nowości, podczas koncertu można usłyszeć znane utwory z debiutanckiego oraz drugiego albumu muzyka. Nie jest to koncert podczas którego wizualnie przeciera się oczy ze zdumienia, jednak gdy zamknie się oczy i skupi na brzmieniu, dźwięki przeszywają od środka, a teksty skłaniają do refleksji z którą pozostaje się na resztę nocy.

Exit mobile version