Site icon All About Music

„Niby kilka weschnień, a dusza się raduje”. Karaś Rogucki wystąpili w Toruniu

Karaś Rogucki to dla mnie jedno z najbardziej zaskakujących połączeń ostatnich lat w polskiej muzyce. Pierwszy z nich skorzystał z przerwy związanej z funkcjonowania zespołu The Dumplings, drugi z tego samego powodu w zespole Coma. Oboje z innych muzycznych światów, doskonale połączyli swoje siły i znaleźli dla siebie złoty środek. Czy ta magia widoczna była także w wersji koncertowej?

To tylko kilka weschnień śpiewa Rogucki w jednej ze wspólnych piosenek. Słowa te jednak nie są w ich połączeniu uzasadnione, bo na żywo tworzą całkiem dobry team i doskonale się ich słucha. Oprócz Roguckiego i Karasia na scenie wspomagają ich gitarzysta Kamil Kryszak oraz perkusistka Wiktoria Jakubowska (najlepsza w swoim fachu w Polsce?), którzy dodają wartość dodaną do tego składu. Repertuar jak wiadomo nie jest rozległy, bo team póki co stworzył tylko jedną płytę. Doskonale jednak ją prezentuje i mimo, że od jego premiery minęło ponad półtora roku, to wciąż czuć świeżość i chęć słuchania. Dodatkiem są utwory zapowiadające ich nowy materiał, który w zasadzie okazuje się muzyczną kontynuacją Ostatniego Bastionu Romantyzmu.

Jak doszło do tego, że ten duet tak świetnie prezentuje się na scenie? Otóż duża zasługa w tym na pewno Roguckiego. Oprócz śpiewania (chwilami jednak muzyka go zagłuszała) ma on doskonałą prezencję sceniczną i zdolność do rozbawiania publiczności swoimi wypowiedziami. Wychodzi mu to tak lekko i przyjemnie, że miałbym ochotę się z nim zakolegować i posłuchać go częściej. Rogucki tancerz? Owszem – artysta pokazuje się dobrze również w tym aspekcie. Kuba Karaś natomiast okazuje się karkiem, który kręci tym projektem. I choć wydaje się czasami tłem, bo przecież rzadko śpiewa, a jedynie udziela się trochę w chórkach, to muzyka i produkcja to jego zasługa. Zatem to co słyszymy muzycznie wyszło z jego głowy.

Jeśli w Waszej okolicy będzie występował ten duet, to na pewno będą to doskonale zainwestowane pieniądze w bilet. Koncert tego projektu nie można pominąć na tegorocznej mapie koncertowej. Z radością oczekuję też drugiej płyty tego projektu, mam nadzieję, że i Wy!

Exit mobile version