Site icon All About Music

Netflix chce pokazać kulisy procesu Michaela Jacksona. Jest petycja przeciwko tej produkcji

Pierwszy oficjalny film biograficzny o Michaelu Jacksonie jeszcze nie zdążył zniknąć z kinowych repertuarów, a już jest głośno o kolejnej ekranizacji poświęconej królowi popu. Netflix ma pomysł na produkcję, pokazującą kontrowersje z życia Michaela Jacksona. Streamingowy gigant twierdzi, że przedstawią w filmie to, co ich zdaniem zostało celowo pominięte w filmie Michael.

Król popu zostawił ślad swojej twórczości, jak i ogólnego istnienia nie tylko w kontekście muzycznym. Mimo, że na blisko 17 lat po jego śmierci wciąż pozostaje najpopularniejszym i najlepiej zarabiającym artystą na świecie, niektórzy nadal próbują wyciągać na światło dzienne zarzuty związane z jego osobą. Jackson nieustannie posiada na świecie miliony swoich zwolenników, ale także przeciwników. Głośna przez lata sprawa dotycząca zarzutów wobec artysty zakończyła się jego uniewinnieniem, ale mimo tego, po tylu latach od jego śmierci sprawa nie milknie.

Właśnie tą stroną chce zająć się Netflix. Ich zdaniem kinowy hit Michael celowo omija fakty związane z zarzutami i procesem, a cała akcja kończy się w 1988 dlatego, że w 1989 miały pojawiać się pierwsze zarzuty. Ekranizacja ma pojawić się w serwisie już 3 czerwca, jest tylko jeden problem. Zwolennicy Michaela Jacksona, jak i osoby, które nie chcą już wyciągać starych spraw, które z oczywistych powodów nie doczekają się już nowego wyjaśnienia uruchomili internetową petycję przeciwko premierze dokumentu The Verdict. Obecnie ma ona ponad 140 tysięcy zweryfikowanych podpisów. W komentarzach pod petycją, jak i pod oficjalnym trailerem dokumentu Netflixa nie da się nie zauważyć komentarzy z cytatami utworu Leave Me Alone, który został wydany w trakcie trwania całej sprawy.

Sprawa z zarzutami wobec Jacksona była na tyle głośna, że powstało na ten temat już około 20 różnych filmów dokumentalnych. Zrozumiałym jest, że oskarżenia wobec gwiazdy, która zmieniła cały muzyczny świat odbijały się największym możliwym echem, ale w dzisiejszym świecie z tak dużą ilością innych kontrowersji, takie tytuły jak nadchodzący film Netflixa powinny powoli tracić swoje znaczenie. Każdy z materiałów, które się pojawiły zawierają takie same lub podobne informacje. Za to pierwsza oficjalna biografia, która okazała się światowym hitem i zarobiła setki milionów dolarów wcale nie musiała skupiać się na kontrowersjach. Fani Jacksona czekali latami na porządną dawkę historii i muzyki, która finalnie dostali na kinowych ekranach.

Exit mobile version